Ukraińskie kliny wbiły się w linie Rosjan
Ukraińscy dowódcy meldowali we wtorek, że udało im się wedrzeć dwoma klinami na 10–12 km w głąb rosyjskich pozycji na pograniczu obwodów dniepropietrowskiego i zaporoskiego. Pierwszy z nich wyprowadzono z rejonu wsi Danyliwka wzdłuż drogi przez Nowe Zaporoże do Dobropillia. Drugi – bardziej na wschód – poprowadzono z rejonu miejscowości Werbowe aż do Nowohryhoriwki.
Doniesienia Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził ekspert militarny "Bilda" Julian Roepcke, który monitoruje linię frontu na podstawie geolokalizowanych nagrań.
Poza tym Ukraińcy wyzwolili ostatnio kilka miejscowości w obwodzie dniepropietrowskim na styku granic z obwodami donieckim i zaporoskim, takie jak Kalyniwskie, Stepowe, Nowoheorhiwka i Ternowe.
Tym samym, według Instytutu Studiów nad Wojną (ISW), rosyjscy żołnierze najprawdopodobniej są obecni jedynie w kilku wsiach obwodu – w rejonie Sicznewego i Malijiwki, na pograniczu z obwodem donieckim.
Ukraina nadal odzyskuje teren. To już ponad 400 km kw.
Wspomniane uderzenia to kontynuacja trwających od ponad miesiąca lokalnych ukraińskich kontrataków na odcinku kilkunastu kilometrów na północ od Hulajpola w obwodzie zaporoskim. We wtorek gen. Ołeksandr Komarenko, szef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Ukrainy, poinformował, że wojska Kijowa odzyskały w tych okolicach od początku 2026 roku ponad 400 km kw. terenu.
ISW szacuje, że zdobycze Sił Zbrojnych Ukrainy były mniejsze – wyniosły około 279 km kw. Analitycy zaznaczają jednak, że ich metodologia może zaniżać rzeczywiste osiągnięcia wojskowych.
Komarenko dodał również, że ukraińska armia odzyskała niemal cały obwód dniepropietrowski. Twierdził, iż jedynie trzy niewielkie miejscowości pozostają jeszcze niezdobyte, a dwie inne nie zostały w pełni oczyszczone z wojsk rosyjskich.
Ukraińcy wykorzystywali mgłę i śnieg. Zabili dowódców
Ukraińscy dowódcy zaznaczają, że nie jest to żadna "wielka kontrofensywa", a jedynie lokalne kontruderzenia, które mają pozwolić im ustabilizować front i poprawić swoje pozycje względem Rosjan.
Dlaczego siłom Kijowa idzie to tak gładko? ISW wyjaśnia:
"Wojska ukraińskie mogły stosunkowo szybko posunąć się naprzód (…) dzięki infiltracji rozproszonych rosyjskich pozycji, wykorzystując trudne warunki pogodowe oraz ograniczenie rosyjskiego rozpoznania dronowego. Dowódca jednego z batalionów powietrznodesantowych poinformował, że ukraińscy żołnierze przenikali przez linie rosyjskie zimą pod osłoną śniegu i mgły, co utrudniało działania rosyjskich dronów".
Dowódcy SZU przyznawali, że rosyjska armia nie dysponowała znacznymi siłami na tym odcinku. Ukraińcy uderzali z zaskoczenia, dzięki czemu udało im się nawet zabić dwóch dowódców batalionów (patrz nagranie poniżej).
Relacje Ukraińców potwierdzają też rosyjscy blogerzy wojenni.