Rosjanie dwukrotnie zwiększą liczebność wojsk dronowych

W 2025 r. rosyjskie jednostki dronowe znacznie poprawiły swoją skuteczność. Ich światłowodowe bezzałogowce sieją spustoszenie na zapleczu ukraińskich linii obronnych. W efekcie po raz pierwszy od początku wojny ukraińskie straty sprzętowe zaczęły być większe niż rosyjskie. Nie zmienia to faktu, że na linii kontaktu to bezzałogowce SZU nadal działają efektywniej, demolując masowo rosyjskie szturmy – sprzęt, jak i atakujących małymi grupami żołnierzy.

We wtorkowym komunikacie gen. Syrski przekazał, że obecnie rosyjskie wojska dronowe liczą około "80 tys. żołnierzy". Kreml chce je nadal intensywnie rozbudowywać.

– W drugim etapie, w 2026 roku, planują podwoić jej liczebność, do 165,5 tys. osób – powiedział wojskowy. Dodał, że liczba ta może wzrosnąć do „prawie 210 tys.” do 2030 roku. Dla porównania dodajmy, że mniej więcej tyle wynosi obecnie liczba wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego.

Zaznaczmy, że w listopadzie 2025 r. brytyjski dziennik „Financial Times” podawał, iż rosyjskie oddziały dronowe Rubikon liczą tylko 5 tys. żołnierzy.

Więcej dronów dalekiego zasięgu

Równocześnie Syrski, powołując się na dane wywiadu wojskowego (HUR), stwierdził, że Rosjanie zwiększyli moce produkcji dronów dalekiego zasięgu typu Shahed/Gerań, które codziennie spadają na ukraińskie miasta.

– Wiemy, że państwowe zamówienie na produkcję dronów dalekiego zasięgu w Rosji zostało zrealizowane w 106 proc. w ciągu roku. Kompleks wojskowo-przemysłowy agresora produkuje codziennie ponad 400 takich bezzałogowców – zaznaczył.

Ukraina szykuje odpowiedź. Będą polować na oddziały Rubikon

Gen. Syrski dodał, że Ukraina musi przeciwdziałać narastającej aktywności Rosjan w tej domenie pola walki i dalej będzie rozwijała swoje wojska sił bezzałogowych. Wspomniał między innymi, że wydał rozkaz utworzenia specjalnych jednostek zajmujących wykrywaniem i zwalczaniem wojsk dronowych przeciwnika. Mają one uderzać w punkty dowodzenia i kontroli bezzałogowców.

– W nowoczesnym wojsku jest to priorytet najwyższego stopnia – podkreślił.

Tak Rosjanie zdobywają Starlinki. Ujawnili proceder

Jesienią 2024 roku po raz pierwszy informowano, że Rosjanie pozyskują i wykorzystują terminale Starlink na froncie. W grudniu 2025 r. okazało się, że instalują je również na swoich dronach typu Mołnia-2.

Od początku wojny terminale Starlink zapewniły Ukraińcom przewagę, ponieważ umożliwiły stworzenie niezależnej od zniszczonej infrastruktury, błyskawicznej łączności, która w czasie rzeczywistym spina operatorów dronów z dowództwem i artylerią. Dzięki odporności na rosyjskie zagłuszanie, system ten stał się cyfrowym kręgosłupem armii, pozwalając na precyzyjne uderzenia i elastyczne dowodzenie.

Elon Musk i przedstawiciele SpaceX wielokrotnie zapewniali, że nie sprzedają tego sprzętu do Rosji. We wtorek serwis śledczy Nordsint ujawnił mechanizm pozyskiwania terminali Starlink przez Rosję. Proceder wyszedł na jaw przez błędy w rosyjskich bazach danych – firmy sprowadzające sprzęt, chcąc zalegalizować go na własnym rynku, wpisywały do deklaracji zgodności dane faktycznych pośredników. Dzięki temu prześledzono, że terminale trafiają do Rosji przez firmy-słupy i dystrybutorów z Holandii, Hongkongu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich.