Rzecznik resortu we wtorek w rozmowie z Onet.pl pytany był m.in., czy ze względu na sytuacje epidemiczną rząd bierze pod uwagę wprowadzenie stanu nadzwyczajnego tak jak postuluje opozycja.

"Obecnie mamy jeszcze przed sobą kilka narzędzi, które możemy zastosować, żeby sytuację doprowadzić do bezpiecznej innymi obostrzeniami. Mamy wprowadzone w sobotę obostrzenie dotyczące noszenia maseczek. Poczekajmy jeszcze te parę dni, aż ten obowiązek będzie rzutował na codzienne dane o zakażeniach" – odpowiedział Andrusiewicz.

Wskazał na przykład innych krajów. "Pierwsze, co wprowadzają, to obowiązek noszenia maseczek w miejscach publicznych, potem idą kolejne restrykcje. My również jesteśmy przygotowani do wdrażania, niestety niepopularnych rzeczy, kolejnych restrykcji. Jeżeli poobserwujemy inne państwa w Europie i na świecie, to widzimy jakie to mogą być restrykcje" – dodał.

Odnosząc się do bezpośrednio do postulatu wprowadzenia stanu wyjątkowego i tego, czy to w tej chwili pomoże, poinformował: "Analizujemy na przyszłość takie rozwiązanie, dziś na pewno nie wchodzi ono w grę".

Reklama

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia odniósł się też do wtorkowej wypowiedzi wicepremiera Piotra Glińskiego, że w czwartek mają zostać wprowadzone kolejne obostrzenia.

"Premier wspólnie z ministrem zdrowia jeszcze w sobotę powiedzieli, że będziemy podejmować decyzje o możliwych nowych obostrzeniach w reżimie cotygodniowym. Myślę, że tu pan premier Gliński miał na myśli to, że czwartek, piątek to pewnie będzie ogłaszanie tych decyzji, co dalej może zostać wprowadzone, jeżeli nie zaobserwujemy spadku ilości zakażeń. To, co wchodzi w najbliższych dniach, to tak jak wszyscy wiemy, to są +godziny dla seniora+, czyli dwie godziny od 10.00 do 12.00 kiedy seniorzy, osoby powyżej 60. roku życia będą mogły swobodnie, bez kontaktu z innymi zrobić zakupy spożywcze, zakupy w drogerii czy też zakupy w aptece" – powiedział.

"Czy będzie nam potrzeba kolejnych obostrzeń, myślę, że to pokaże nam dzisiejszy dzień, jutrzejszy dzień i poranny czwartkowy. W następstwie raportów z tych trzech kolejnych dni na pewno będą zapadać kolejne decyzje o możliwych kolejnych restrykcjach. Nikt by ich nie chciał, chcielibyśmy by to, co zostało wprowadzone w sobotę, zadziałało, ale tu potrzeba naszej, wszystkich odpowiedzialności" – zaznaczył Andrusiewicz.

Wskazał na konieczność osłaniania ust i nosa w miejscach publicznych oraz karania za nieprzestrzeganie tego nakazu. "Jeżeli sami nie potrafimy wziąć odpowiedzialności za innych, bo trzeba powiedzieć, że noszenie maseczki to wzięcie odpowiedzialności za innych, to niestety musi nas do tego zmuszać policja" – powiedział.

Rzecznik pytany był także o to, czy wśród restrykcji przewidywane jest zamknięcie cmentarzy na Wszystkich Świętych oraz czy jest obowiązek noszenia maseczek podczas jazdy samochodem.

"Nie przewiduję takie rozwiązania, żeby zamykać cmentarze. Na pewno będziemy musieli stosować się do ściśle określonych zasad sanitarno-epidemiologicznych, czyli na cmentarzach obowiązywać nas będą maseczki (...). My z pewnością będziemy apelować o to, by te nasze wizyty na cmentarzu rozłożyć, nie tylko na Wszystkich Świętych, ale przynajmniej na tydzień przed i tydzień po" – odpowiedział.

Odnośnie jazdy samochodem poinformował, że w obecnie przepisy o noszeniu maseczek dotyczą przestrzeni publicznej, a nie samochodu. "Ale oczywiście dla zasady, dla bezpieczeństwa, jeżeli jedziemy z kolegami do pracy albo z osobami, z którymi nie pracujemy dość blisko, powinniśmy założyć maseczkę. To jest wyraz naszej odpowiedzialności" – wskazał Andrusiewicz.