Stosowanie trzeciej dawki szczepionki przeciw Covid-19. FDA analizuje wniosek Pfizera

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 września 2021, 08:39
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zareagowała w środę po raz pierwszy publicznie na argumenty firmy Pfizer o konieczności stosowania dodatkowej, trzeciej dawki szczepionki przeciw Covid-19. Na razie nie zadeklarowała jeszcze swego poparcia.

Przed piątkowym spotkaniem doradczej komisji ekspertów FDA poddała analizie dokument przedstawiony przez Pfizera. Przewiduje się, że eksperci w piątek podejmą decyzję czy zarekomendować postulat Pfizera, który uzasadnia stosowanie dodatkowej szczepionki mającej wzmocnić słabnącą z czasem odporność zaszczepionego organizmu na zakażenie wirusem.

"Organy regulacyjne FDA napisały, że podczas gdy słabnąca odporność jest jednym z potencjalnych czynników nasilenia infekcji, także inne, w tym wariant delta, również mogły przyczynić się do wzrostu przypadków wirusa” - zauważył dziennik "New York Times".

Jak dodał spostrzeżenia FDA pojawiają się pośród znaczących rozbieżności co do potrzeby stosowania trzeciej wzmacniające dawki (booster), między naukowcami tej agencji, a czołowymi urzędnikami ds. zdrowia w administracji prezydenta Joe Bidena. Zaczęli oni planować szeroką kampanię w sprawie trzeciej dawki szczepionki, którą zamierzają prowadzić jesienią.

„Organy regulacyjne (FDA) analizowały dokument w odniesieniu do bezpieczeństwa i reakcji immunologicznej około 300 dorosłych, którzy otrzymali dodatkowy zastrzyk szczepionki Pfizer-BioNTech w sześć miesięcy po drugiej dawce. Dane wskazują na zwiększoną reakcję odpornościową u uczestników badania, jednocześnie firma podkreśla, że jej szczepionki mocno chronią przeciwko ciężkim następstwom Covid-19” - pisze nowojorska gazeta.

Jak dodaje nie stwierdzono żadnych poważnych zastrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa wiążących się z uzupełniającym zastrzykiem.

W oddzielnej informacji Pfizer przekonywał, że w miesiąc po trzecim zastrzyku poziom przeciwciał przeciwko delcie u ochotników biorących udział w badaniu był od pięciu do siedmiu razy wyższy, niż w miesiąc po drugiej dawce. Firma powtórzyła również wcześniejsze konstatacje, że w sześć miesięcy po drugim zastrzyku skuteczność jej szczepionki spadła z około 96 do około 84 proc.

FDA akcentowała, że Pfizer dostarczył dane na temat reakcji immunologicznej przeciwko zdecydowanie dominującej w USA delcie, na podstawie badania tylko ok. 25 osób.

Według Pfizera obserwowany z czasem spadek skuteczności szczepionki, u polegającej na niej niemal wyłącznie populacji Izraela, był główną przyczyną wystąpienia tam tzw. "przełomowych zakażeń” (breakthrough infections). Za "przełomowe” naukowcy uważają przypadki, kiedy wirus przełamuje barierę ochronną szczepionki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj