Zmiany w L4 - czy to dobra decyzja? Wiążą się z pewnym… ryzykiem

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 lutego 2024, 06:35
[aktualizacja 1 lutego 2024, 18:18]
zwolnienie lekarskie, L4, choroba
Rządzący zapowiadają, że ZUS będzie wypłacał wynagrodzenie pracownikom od pierwszego dnia na zwolnieniu chorobowym./Unsplash
Rządzący zapowiadają, że ZUS będzie wypłacał wynagrodzenie pracownikom od pierwszego dnia na zwolnieniu chorobowym. To dobra wiadomość dla firm, które będą mogły "odciążyć" swoje budżety. Jednak zmiana ta może mieć też negatywne konsekwencje dla niektórych przedsiębiorców.

Obecnie, w trakcie pierwszych 33 dni zwolnienia, pensję pracownika opłaca pracodawca. W przypadku zwolnień dłuższych niż 33 dni, pracownik otrzymuje 80 proc. wynagrodzenia od ZUS-u.

Proponowane zmiany oznaczają, że pracownicy będą otrzymywać 100 proc. wynagrodzenia od ZUS-u, bez względu na długość zwolnienia. To może sprawić, że niektórzy z nich będą bardziej skłonni do korzystania z L4, nawet jeśli nie są naprawdę chorzy.

Kuriozalne sytuacje w zakładach pracy?

Eksperci z firmy doradczej Conperio szacują, że w przypadku wprowadzenia 100 proc. zasiłku chorobowego od pierwszego dnia zwolnienia, łączne wydatki na ten cel wzrosną o 20 proc. 

- To niejako postawienie znaku równości między chorobowym a urlopem. W zakładach pracy może dojść do kuriozalnej sytuacji, w której pracownicy będą prowadzić zapisy na L4 - mówi w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Mikołaj Zając, prezes Conperio.

Eksperci przekonują, że w sprawie L4 potrzebny jest kompromis. Jednym z rozwiązań mogłoby być wprowadzenie 100 proc. zasiłku chorobowego, ale tylko dla zwolnień dłuższych niż 3-5 dni. W przypadku tych krótkotrwałych pensja na L4 mogłaby wynosić 50 proc., by zniechęcić pracowników do traktowania chorobowego jako dodatkowy urlop w roku.

Jest nieco patologii

Zdaniem Mikołaja Zająca, przed wprowadzeniem zmian w systemie L4, trzeba przede wszystkim "uporządkować kwestię teleporad", by ograniczyć zjawisko "fałszywych zwolnień".

Ostatecznie, to rząd zdecyduje, jakie rozwiązanie w sprawie L4 wprowadzi. Należy jednak pamiętać, że zmiany te mogą mieć zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje. Dlatego też warto wprowadzać je w sposób przemyślany i z uwzględnieniem opinii ekspertów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj