Producenci zachowają swoje osobne struktury korporacyjne, ale będą bardziej współpracować w zakresie elektryfikacji, oprogramowania i technologii autonomicznych pojazdów – wynika ze wspólnego oświadczenia. Choć oba podmioty nie będą już dążyły do połączenia, tak jak ogłoszono to rok temu, to wciąż różne opcje leżą na stole.

„Chodzi o utrzymanie najwyższej dynamiki” – skomentował w wywiadzie dyrektor wykonawczy Volvo Cars Hakan Samuelsson. „Fuzja nie zawsze jest pozytywna. Wiąże się to z ryzykiem utraty dynamiki, ponieważ połączenie oznacza zbyt duże skupienie na sprawach wewnętrznych” – dodał.

Geely i Volvo przeniosą również działalność w zakresie układów napędowych do osobnej firmy, co pozwoli skupić się na rozwoju aut elektrycznych – wyjaśnił Samuelsson. CEO Volvo dodał, że dołączenie do wspólnego przedsięwzięcia Daimlera AG byłoby pozytywne.

Właściciel Geely i jednocześnie największy udziałowiec Daimlera – Li Shufu – ogłosił w listopadzie plany wspólnego opracowania silnika spalinowego, który mógłby w późniejszym terminie mógłby zostać zelektryfikowany.

Geely i Volvo będą korzystać ze wspólnych platform do aut, oprogramowania i zaawansowanej łączności. Volvo wykorzysta również swoją sieć dystrybucji i serwisu do globalnego wdrożenia marki Lynk & Co, którą rozwija wspólnie z Geely.

Szwedzki producent aut planuje, że połowę sprzedanych aut w 2025 roku będą stanowiły już pojazdy w pełni elektryczne.

Volvo może liczyć na debiut giełdowy

Volvo Cars po tym, jak odrzucono plan połączenia z Geely, może liczyć na debiut giełdowy. Firma miała już takie plany w 2018 roku, ale wówczas okazało się, że inwestorzy wyceniali firmę na mniej, niż ta spodziewała się uzyskać z potencjalnego IPO.

„To ważne, aby mieć możliwość dotarcia do rynków akcji jako samodzielna firma” – wyjaśnił Sanuelsson. Jak dotąd nie podjęto jednak jeszcze żadnych decyzji ws. debiutu giełdowego.

Właściciel Geely Auto - Zhejiang Geely Holding – w 2010 roku kupił Volvo od amerykańskiego Ford Motor Co. za 1,8 mld dol. Wówczas amerykański producent próbował podnieść się po globalnym kryzysie finansowym. Analitycy Bloomberga szacowali, że w grudniu 2020 roku Volvo mogło być warte od 8,1 do 11,6 mld dol.

Głowna siedziba Volvo Car AB w Goteborgu, Szwecja. 16.01.2020 / Bloomberg / Mikael Sjoberg