Informację o rekordowych stratach przekazał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w oficjalnym komunikacie. Według ukraińskiego dowództwa 1 listopada rosyjska armia straciła łącznie 2500 żołnierzy. To najwyższy dobowy wynik od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku.
Rzeź Rosjan w Ukrainie. W ciągu jednego dnia zginęło 2500 żołnierzy
Skala strat oznacza, że Rosja traciła średnio jednego żołnierza co 35 sekund. W przeliczeniu na godzinę to ponad 100 żołnierzy zabitych lub rannych.
Poprzedni rekord padł kilkanaście dni wcześniej. 21 października Sztab Generalny Ukrainy informował o 2250 rosyjskich żołnierzach wyeliminowanych w ciągu jednej doby. Wcześniej najwyższy wynik wynosił 2200 osób i został odnotowany 19 grudnia 2024 roku.
Z informacji przekazanych przez ukraiński Sztab Generalny wynika, że w całym październiku Rosjanie stracili 54,4 tys. żołnierzy, którzy zginęli lub zostali ciężko ranni. Ukraińcy porównali tę liczbę do populacji Workuty, rosyjskiego miasta zamieszkiwanego przez około 55 tys. osób.
Rosja ponosi absurdalnie wysokie straty. Liczby mówią same za siebie
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podkreślił również, że "Siły Obrony Ukrainy wyzwoliły 96,2 km2 ukraińskiej ziemi, czyli o 10,4 km2 więcej, niż rosyjscy okupanci zdołali w tym czasie zająć".
Ukraiński przywódca podkreślił, że "Rosja ponosi straty, a ukraińskie wojsko utrzymuje pozycje, wyzwala kolejne terytoria i sprawia, że każdy dzień wojny jest dla agresora jak najbardziej kosztowny". Zełenski stwierdził, że aby powstrzymać te absurdalnie wysokie straty, Rosja musi jedynie zdecydować się na zawieszenie broni i podjęcie działań dyplomatycznych.
Z najnowszych danych ukraińskiego Sztabu Generalnego wynika, że od początku pełnoskalowej inwazji Rosja straciła około 1 592 770 żołnierzy. Bilans obejmuje zarówno zabitych, jak i ciężko rannych.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
