Propozycję taką rząd w Londynie przedstawił Unii Europejskiej w mapie drogowej w sprawie protokołu północnoirlandzkiego, który jest częścią umowy o warunkach brexitu i który po zakończeniu okresu przejściowego stworzył faktyczną granicę handlową między Irlandią Północną a resztą Zjednoczonego Królestwa.

Zgodnie z protokołem Irlandia Północna pozostała częścią jednolitego rynku UE w zakresie obrotu towarami, podczas gdy reszta Zjednoczonego Królestwa z niego wystąpiła. W efekcie produkty spożywcze wwożone do Irlandii Północnej z Wielkiej Brytanii (Anglii, Szkocji i Walii) muszą posiadać wymagane przez UE certyfikaty i mają podlegać nowym kontrolom w północnoirlandzkich portach.

Reklama

Początkowo Wielka Brytania i UE uzgodniły trzymiesięczny okres karencji, co oznaczało, że przez ten czas produkty spożywcze nie musiały spełniać wszystkich wymogów UE w zakresie certyfikacji. Jednak w marcu brytyjski rząd, reagując na fakt, że importerzy nie są jeszcze gotowi na nowe zasady, jednostronnie opóźnił wprowadzenie kontroli produktów wysyłanych do Irlandii Północnej. To doprowadziło do wszczęcia przez UE postępowania sądowego przeciwko Wielkiej Brytanii.

Pod koniec marca Wielka Brytania przesłała do UE opisywaną przez BBC mapę drogową, która określa, w jaki sposób obie strony powinny współpracować w celu wdrożenia protokołu. Stanowi ona punkt wyjścia do toczących się rozmów technicznych między urzędnikami. Jak podaje BBC, brytyjska mapa drogowa obejmuje ponad 20 odrębnych kwestii, w tym leki, dostęp do baz danych, podróże ze zwierzętami domowymi oraz opodatkowanie VAT-em używanych samochodów.

Dokument, jak wskazuje BBC, przewiduje, że w październiku zaczną się kontrole zaledwie części produktów przywożonych z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej. W dokumencie stwierdza się: "Wielka Brytania będzie wprowadzać oficjalną certyfikację w czterech fazach".

Wskazano, że faza pierwsza od października obejmie świeże produkty mięsne, a faza druga od końca stycznia 2022 r. - produkty mleczne, rośliny i wino. Fazy trzecia i czwarta objęłyby owoce i warzywa, karmę dla zwierząt domowych oraz produkty organiczne i złożone. W dokumencie nie podano żadnych dat dla fazy trzeciej i czwartej, a jedynie napisano, że pełny harmonogram "wymaga dodatkowej jasności w sprawie infrastruktury i personelu", jak również postępu w integracji brytyjskich i unijnych systemów certyfikacji.

Jak zaznacza BBC, nie wiadomo, czy UE uzna te ramy czasowe za rozsądne. Stacja wskazuje też, że niektóre części mapy drogowej są niejasne. Np. nie określono żadnych docelowych terminów budowy stałych punktów kontroli granicznej w portach Irlandii Północnej, mimo że obiekty te posiadają pozwolenie na budowę i finansowanie. W dokumencie dodano jednak, że rząd przedstawi "szczegółowy plan realizacji" stałych obiektów.

Brytyjski rząd coraz częściej sugeruje, że protokół północnoirlandzki w obecnej formie jest nie do utrzymania i należy wypracować jakąś formułę, która byłaby satysfakcjonująca dla mieszkańców Irlandii Północnej. W niedzielę David Frost, były główny negocjator brytyjski w negocjacjach z UE, a obecnie współprzewodniczący brytyjsko-unijnej wspólnej komisji ds. wdrażania uzgodnień, wezwał UE do szybkiego "znalezienia nowego podejścia i nowych rozwiązań".

Całkowitego wypowiedzenia protokołu przez rząd w Londynie chcą natomiast północnoirlandzcy unioniści, którzy obawiają się, że podważa on status prowincji jako części składowej Zjednoczonego Królestwa.