Z danych tych wynika, że postępowania związane z korupcją w tym okresie dotyczyły 19 sędziów, w większości przypadków zarzuty nie potwierdziły się.

O potwierdzonej korupcji można mówić jedynie w odniesieniu do ułamkowej części promila ogólnej liczby sędziów - podkreślają przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości i dodają, że nie upoważnia to do twierdzeń o realnie istniejącym zjawisku korupcji w polskich sądach.

Informację statystyczną o sprawach dotyczących przestępstw korupcyjnych polskich sędziów przekazał we wtorek PAP rzecznik Sądu Apelacyjnego w Katowicach Robert Kirejew. Dane te przedstawił niedawno sędzia Hibner, po zasięgnięciu informacji u wszystkich prezesów sądów apelacyjnych w kraju.

Wynika z nich, że od 1 października 2001 r. do października 2016 r. za winnych popełnienia przestępstw korupcyjnych w związku pełnieniem funkcji sędziego uznano pięć osób. W stosunku do dwóch dalszych osób postępowanie umorzono - z uwagi na śmierć oskarżonego albo przedawnienie karalności.

Jedno postępowanie zawieszono ze względu na stan zdrowia oskarżonego, co do kolejnych pięciu osób stojących pod takimi zarzutami wydano prawomocne wyroki uniewinniające, a w sześciu dalszych przypadkach zapadły prawomocne uchwały o odmowie uchylenia sędziowskiego immunitetu i zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.

Łącznie więc odnotowano postępowania związane z korupcją w odniesieniu do 19 sędziów, w tym w 11 przypadkach zarzuty nie zostały potwierdzone.

Jeśli chodzi o sędziów z obszaru apelacji katowickiej, to w jednej sprawie - b. wiceprezesa Sądu Okręgowego w Katowicach - sędzia został prawomocnym wyrokiem uniewinniony od zarzutów popełnienia przestępstw korupcyjnych.

W drugim przypadku – w 2006 roku postawiono korupcyjne zarzuty kilku sędziom Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej. Jeden z nich został za to prawomocnie skazany i w 2008 r. prawomocnym orzeczeniem sądu dyscyplinarnego przestał być sędzią. W odniesieniu do czterech kolejnych, z uwagi na brak wiarygodnych dowodów potwierdzających zarzuty, sąd dyscyplinarny odmówił pociągnięcia ich do odpowiedzialności karnej, natomiast w stosunku do ostatniego z nich, po zezwoleniu na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej, postępowanie karne umorzono postanowieniem prokuratora z powodu braku miarodajnych dowodów świadczących o popełnieniu przestępstwa.

Jak zaznaczył sędzia Kirejew, oceniając skalę korupcji w wymiarze sprawiedliwości trzeba mieć na uwadze, że obecnie w Polsce jest prawie 10 tys. sędziów sądów powszechnych, a przedstawione dane dotyczą również tych, którzy zaprzestali służby w ostatnich piętnastu latach - na ich miejsce powołano nowych sędziów - co daje łącznie około 15 tys. osób.

"Należy więc stwierdzić, że o potwierdzonej korupcji można mówić jedynie w odniesieniu do ułamkowej części promila ogólnej liczby sędziów z ostatnich piętnastu lat. Oczywiście żaden z tych przypadków nie powinien się zdarzyć, każdy z nich wymagał napiętnowania i ukarania, każdy kładzie się też głębokim cieniem na wizerunku wymiaru sprawiedliwości" - wskazał sędzia.

"Jednakże przedstawione dane prowadzą do wniosku, że są to przypadki jednostkowe oraz odosobnione i z całą pewnością nie upoważniają do pojawiających się w debacie publicznej twierdzeń o realnie istniejącym zjawisku korupcji w polskich sądach" - podkreślił rzecznik.

Krzysztof Konopka (PAP)