Budują samoloty zagłady. 8 takich potworów przetrwa atak nuklearny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lutego 2026, 07:17
Budują samoloty zagłady. 8 nowych potworów przetrwa atak nuklearny
Budują samoloty zagłady. 8 takich potworów przetrwa atak nuklearny/Media
Stany Zjednoczone zdecydowały się na budowę nowej floty niezwykłych samolotów, zwanych potocznie samolotami zagłady, które odporne będą nawet na radioaktywny opad i atak nuklearny. Latające centra dowodzenia mają zapewnić ciągłość podejmowania decyzji w przypadku wojny atomowej. W tym celu amerykańska armia rozważa zakup Boeingów 747-8i i rozbudowę bazy Offutt pod przyszłe E-4C.

Świat robi się coraz bardziej niebezpieczny i państwa, które na to stać, próbują inwestować niewiarygodne wręcz pieniądze w sprzęt, który ma pomóc im przetrwać i zwyciężyć, gdyby doszło do ostatecznego konfliktu. Na taki krok właśnie zdecydowały się Stany Zjednoczone.

USA zbudują nowe samoloty zagłady. Przetrwają atak nuklearny

Dziś w służbie amerykańskich sił powietrznych pozostają cztery samoloty E-4B Nightwatch. To maszyny zbudowane na bazie Boeinga 747-200, które weszły do służby w 1974 roku. Ich głównym zadaniem jest utrzymanie łączności z najwyższym dowództwem państwa i wojska w warunkach ekstremalnych. Mają one być ostatnią deską ratunku i miejscem, z którego koordynowany będzie nuklearny kontratak, gdyby doszło do zniszczenia naziemnych centów dowodzenia na terenie USA.

Mimo modernizacji E-4B powoli stają się przestarzałe. Koszty utrzymania rosną, a możliwości techniczne sprzed pół wieku nie odpowiadają już wymaganiom współczesnego pola walki i nowoczesnej łączności strategicznej. To właśnie dlatego Pentagon postanowił zainwestować w nową generację tych maszyn. E-4C powstaną na bazie Boeinga 747-8i.

Powstanie 8 nowych samolotów zagłady. Amerykanie wyznaczyli datę

Maszyna może lecieć z prędkością przelotową około 0,855 Ma i ma wystarczający zasięg, aby pełnić funkcję powietrznego centrum dowodzenia. Choć produkcję 747-8i zakończono w 2022 roku, USA w 2024 roku kupiły od Korean Air pięć używanych maszyn. Jedna z nich posłuży do testów, a cztery kolejne mają zostać przebudowane na E-4C. Program jest rozpisany na lata. Do 2036 roku mają powstać prototyp, pierwsza maszyna seryjna i wszystkie osiem planowanych E-4C.

I choć osiągi tych niezwykłych maszyn mogą budzić podziw, to podobne wrażenie wywołują koszty ich użytkowania. Dziennikarze niemieckiego Bilda ustalili, że godzina lotu tej maszyny kosztuje blisko 160 tysięcy dolarów, co czyni je najdroższymi w eksploatacji samolotami amerykańskich sił zbrojnych.

USA modernizują bazę. Ma być schronieniem dla samolotów zagłady

Nowe samoloty wymagają odpowiedniej infrastruktury. Baza Offutt w Nebrasce, która od lat obsługuje E-4B, zostanie rozbudowana. Powstanie od sześciu do ośmiu stanowisk postojowych, magazyny paliwa, zaplecze logistyczne oraz hangar serwisowy mieszczący jednocześnie dwie maszyny. Prace mają zakończyć się do 2030 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj