„Odrzucając ofertę prezydenta Zełenskiego dotyczącą bezpośrednich rozmów pokojowych, Putin stracił szansę na wyjście z tej przegranej wojny. Od teraz wszystko będzie dla Rosji tylko gorsze. Straty na polu bitwy będą stale rosły, a porażki będą coraz bardziej upokarzające. Gospodarka pogrąży się w jeszcze głębszej recesji. Znikną kolejne miejsca pracy, wzrosną podatki, a inflacja uderzy w najmniej chronione grupy społeczne” – napisał Sybiha na platformie X.
Ukraina zapowiada wzrost presji militarnej i gospodarczej na Rosję
W jego ocenie w Rosji nie ma już miejsc, których nie mogłyby dosięgnąć uderzenia Ukrainy, a ich intensywność - zapowiedział - będzie tylko rosła.
Dodał, że nasilać się będzie też międzynarodowa presja na Rosję, obejmując wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych, zakazy wjazdu oraz pociągnięcie do odpowiedzialności za popełnione w Ukrainie zbrodnie.
„Wszystko to dlatego, że kremlowski fanatyk za wszelką cenę chce utrzymać się przy władzy i dla swoich szalonych iluzji jest gotów poświęcić przyszłość własnego kraju oraz doprowadzić do śmierci miliony ludzi. Wszystko dlatego, że nie chce uznać prostej prawdy: że nigdy nie osiągnie swoich celów na polu walki” – dodał minister.
Szef ukraińskiej dyplomacji ocenił, że Rosja prędzej czy później będzie musiała zgodzić się na rozwiązanie dyplomatyczne, jednak warunki będą dla niej znacznie gorsze.
Zełenski opublikował w czwartek list otwarty do Putina, w którym zaproponował mu zakończenie wojny i spotkanie. Rosyjski przywódca oświadczył, że nie zamierza spotykać się z Zełenskim, a wybrany przez niego otwarty sposób komunikacji uznał za „niewłaściwy”.
Reakcje międzynarodowe na inicjatywę Zełenskiego
Prezydent Ukrainy powiedział w piątek, że odmowa spotkania to przejaw niechęci Putina do zakończenia wojny. Zasugerował, że rozczarowało to wielu światowych przywódców.
Prezydent USA Donald Trump skomentował inicjatywę Zełenskiego, mówiąc, że ogólnie uważa takie spotkanie za pozytywne.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
