- Rozumiem, że to polityczna decyzja prezydenta, ale wydaje mi się nieprzemyślana. Jak pokazuje rozwój wydarzeń, prezydent chciał przede wszystkim odwołać Mychajła Fedorowa. Osiągnął to, ale wywołało to co najmniej poważny kryzys polityczny - powiedział w czwartek Mahda w rozmowie z PAP, komentując zmiany, które przeprowadził Zełenski w rządzie.
Serhij Korecki premierem Ukrainy. Politolog ocenia decyzję Zełenskiego
Według politologa doświadczenie Koreckiego, który był szefem Naftohazu, w zarządzaniu dużymi państwowymi spółkami energetycznymi niekoniecznie przełoży się na skuteczne kierowanie rządem w warunkach wojennych.
- Ukraina potrzebuje dziś nie tyle kogoś, kto będzie szukać alternatywnych tras dostaw gazu i ropy, ale kogoś, kto zapewni sprawne funkcjonowanie istniejącego systemu — w tym ogrzewania. Czy w tym zakresie zaszły jakieś pozytywne zmiany? Szczerze mówiąc, nie dostrzegam żadnych - stwierdził Mahda.
- Głównym wyzwaniem przed nowym rządem pozostaje wojna. To wyzwanie wyjątkowe, którego obecnie nie da się przezwyciężyć ani odsunąć na bok. Będzie ono istnieć także w przyszłości. Czy możliwe są jakieś inne zmiany? Oczywiście, będziemy się temu przyglądać, ale najważniejszym wyzwaniem pozostaje wojna. A w jej kontekście, skoro Ukraina uderza w rosyjski system energetyczny, nietrudno się domyślić, że Rosja będzie odpowiadać w ten sam sposób - powiedział politolog.
Stwierdził, że główny problem polega na tym, iż obecny rząd z jednej strony ma pierwszego wicepremiera i ministra energetyki Denysa Szmyhala, który dobrze zna sektor energetyczny, z drugiej jednak może tłumaczyć ewentualne niedociągnięcia tym, że nie było wystarczająco dużo czasu na przygotowania do zimy.
- Cały rząd ma pewne alibi: przyszliśmy dopiero w lipcu i nie zdążyliśmy przygotować się do zimy. W warunkach wojny takie wytłumaczenie może jeszcze zostać zaakceptowane, ale gdy wojna i działania bojowe się zakończą, nie będzie już wystarczające. Trzeba to bardzo wyraźnie zrozumieć - wyjaśnił.
Nowy rząd Ukrainy i spór wokół ministra obrony Mychajła Fedorowa
W ocenie politologa Korecki — widząc, jak lojalną wobec prezydenta Julię Swyrydenko odwołano ze stanowiska premiera — nie tylko będzie lojalny wobec Zełenskiego, ale będzie „wręcz najbardziej lojalnym członkiem rządu na świecie”.
- Polityczne zachowanie Zełenskiego wskazuje, że z jednej strony nie przepada za protestami, a z drugiej niechętnie zmienia zdanie. Jeśli za odwołaniem Fedorowa stoją polityczna zazdrość i rywalizacja, Zełenski będzie robił wszystko, żeby nie ustąpić - zaznaczył.
Zdaniem Mahdy Zełenski jest w tym względzie osobą przewidywalną i nie należy spodziewać się większych zmian. - Nie potrafię sobie wyobrazić, by Zełenski wyszedł do ludzi i powiedział: „No dobrze, oddaję wam waszego Fedorowa, skoro tak bardzo go cenicie”, mojej wyobraźni na to nie wystarczy - tłumaczył politolog.
Serhij Korecki, dotychczasowy prezes zarządu państwowego koncernu Naftohaz, został powołany z czwartek przez parlament na stanowisko premiera. Za jego kandydaturą, zgłoszoną przez prezydenta Zełenskiego, zagłosowało 289 deputowanych w 450-osobowej Radzie Najwyższej. W swoim przemówieniu Korecki zaznaczył, że priorytetami jego działań będą obrona Ukrainy, stabilność gospodarcza oraz integracja kraju z Unią Europejską.
Na wniosek Koreckiego parlament zatwierdził nowy skład gabinetu ministrów, w którym nie znalazł się dotychczasowy minister obrony Mychajło Fedorow. Przeciwko odwołaniu ministra protestowali w czwartek uczestnicy wielotysięcznej demonstracji w Kijowie. Domagali się przywrócenia Fedorowa i zwolnienia naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy generała Ołeksandra Syrskiego, z którym Fedorow - jak powiedział prezydent Zełenski - jest skonfliktowany, podobnie jak z innymi dowódcami.
Fedorow został ministrem obrony w styczniu 2026 r., wcześniej był pierwszym wicepremierem i ministrem transformacji cyfrowej. Uchodził za jednego z najbliższych współpracowników Zełenskiego, ale zdaniem ukraińskich mediów ostatnio zaobserwowano u niego ambicje polityczne.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ kar/
Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania.
