Forsal logo

Zełenski zmienił premiera, ale wywołał problem. Politolog wskazuje konsekwencje

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
55 minut temu
Zełenski
Ukraiński analityk: polityczna decyzja Zełenskiego o zmianie rządu jest nieprzemyślana/PAP/EPA
Według politologa Jewhena Mahdy powołanie Serhija Koreckiego na stanowisko premiera Ukrainy przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego było nieprzemyślanym ruchem, którego głównym celem miało być odwołanie ministra obrony Mychajła Fedorowa. Zdaniem eksperta decyzja ta zamiast usprawnić zarządzanie państwem w czasie wojny doprowadziła do powstania kryzysu politycznego.

- Rozumiem, że to polityczna decyzja prezydenta, ale wydaje mi się nieprzemy­ślana. Jak pokazuje rozwój wydarzeń, prezydent chciał przede wszystkim odwołać Mychajła Fedorowa. Osiągnął to, ale wywołało to co najmniej poważny kryzys polityczny - powiedział w czwartek Mahda w rozmowie z PAP, komentując zmiany, które przeprowadził Zełenski w rządzie.

Serhij Korecki premierem Ukrainy. Politolog ocenia decyzję Zełenskiego

Według politologa doświadczenie Koreckiego, który był szefem Naftohazu, w zarządzaniu dużymi państwowymi spółkami energetycznymi niekoniecznie przełoży się na skuteczne kierowanie rządem w warunkach wojennych.

- Ukraina potrzebuje dziś nie tyle kogoś, kto będzie szukać alternatywnych tras dostaw gazu i ropy, ale kogoś, kto zapewni sprawne funkcjonowanie istniejącego systemu — w tym ogrzewania. Czy w tym zakresie zaszły jakieś pozytywne zmiany? Szczerze mówiąc, nie dostrzegam żadnych - stwierdził Mahda.

- Głównym wyzwaniem przed nowym rządem pozostaje wojna. To wyzwanie wyjątkowe, którego obecnie nie da się przezwyciężyć ani odsunąć na bok. Będzie ono istnieć także w przyszłości. Czy możliwe są jakieś inne zmiany? Oczywiście, będziemy się temu przyglądać, ale najważniejszym wyzwaniem pozostaje wojna. A w jej kontekście, skoro Ukraina uderza w rosyjski system energetyczny, nietrudno się domyślić, że Rosja będzie odpowiadać w ten sam sposób - powiedział politolog.

Stwierdził, że główny problem polega na tym, iż obecny rząd z jednej strony ma pierwszego wicepremiera i ministra energetyki Denysa Szmyhala, który dobrze zna sektor energetyczny, z drugiej jednak może tłumaczyć ewentualne niedociągnięcia tym, że nie było wystarczająco dużo czasu na przygotowania do zimy.

- Cały rząd ma pewne alibi: przyszliśmy dopiero w lipcu i nie zdążyliśmy przygotować się do zimy. W warunkach wojny takie wytłumaczenie może jeszcze zostać zaakceptowane, ale gdy wojna i działania bojowe się zakończą, nie będzie już wystarczające. Trzeba to bardzo wyraźnie zrozumieć - wyjaśnił.

Nowy rząd Ukrainy i spór wokół ministra obrony Mychajła Fedorowa

W ocenie politologa Korecki — widząc, jak lojalną wobec prezydenta Julię Swyrydenko odwołano ze stanowiska premiera — nie tylko będzie lojalny wobec Zełenskiego, ale będzie „wręcz najbardziej lojalnym członkiem rządu na świecie”.

- Polityczne zachowanie Zełenskiego wskazuje, że z jednej strony nie przepada za protestami, a z drugiej niechętnie zmienia zdanie. Jeśli za odwołaniem Fedorowa stoją polityczna zazdrość i rywalizacja, Zełenski będzie robił wszystko, żeby nie ustąpić - zaznaczył.

Zdaniem Mahdy Zełenski jest w tym względzie osobą przewidywalną i nie należy spodziewać się większych zmian. - Nie potrafię sobie wyobrazić, by Zełenski wyszedł do ludzi i powiedział: „No dobrze, oddaję wam waszego Fedorowa, skoro tak bardzo go cenicie”, mojej wyobraźni na to nie wystarczy - tłumaczył politolog.

Serhij Korecki, dotychczasowy prezes zarządu państwowego koncernu Naftohaz, został powołany z czwartek przez parlament na stanowisko premiera. Za jego kandydaturą, zgłoszoną przez prezydenta Zełenskiego, zagłosowało 289 deputowanych w 450-osobowej Radzie Najwyższej. W swoim przemówieniu Korecki zaznaczył, że priorytetami jego działań będą obrona Ukrainy, stabilność gospodarcza oraz integracja kraju z Unią Europejską.

Na wniosek Koreckiego parlament zatwierdził nowy skład gabinetu ministrów, w którym nie znalazł się dotychczasowy minister obrony Mychajło Fedorow. Przeciwko odwołaniu ministra protestowali w czwartek uczestnicy wielotysięcznej demonstracji w Kijowie. Domagali się przywrócenia Fedorowa i zwolnienia naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy generała Ołeksandra Syrskiego, z którym Fedorow - jak powiedział prezydent Zełenski - jest skonfliktowany, podobnie jak z innymi dowódcami.

Fedorow został ministrem obrony w styczniu 2026 r., wcześniej był pierwszym wicepremierem i ministrem transformacji cyfrowej. Uchodził za jednego z najbliższych współpracowników Zełenskiego, ale zdaniem ukraińskich mediów ostatnio zaobserwowano u niego ambicje polityczne.

Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)

ira/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDlaczego Rosjanie wysyłają samoloty nad Bałtyk? Padła konkretna odpowiedź »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj