Forsal logo

Nadchodzą rewolucyjne zmiany w pogrzebach i na cmentarzach. Czegoś takiego do tej pory Polsce jeszcze nie było

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
dzisiaj, 07:28
Nadchodzą rewolucyjne zmiany w pogrzebach i na cmentarzach. Czegoś takiego do tej pory Polsce jeszcze nie było
Nadchodzą rewolucyjne zmiany w pogrzebach i na cmentarzach. Czegoś takiego do tej pory Polsce jeszcze nie było/Shutterstock
Ludzkich prochów nie trzeba będzie przechowywać w urnie? Można je będzie rozsypać na przykład w przydomowym ogrodzie, lesie lub parku? Czy dojdzie do przełomowej zmiany w przepisach prawa? To nie koniec. Szykuje się jeszcze rewolucja na cmentarzach. Chodzi o miliony złotych do zwrotu.

Prawo z lat 50. coraz częściej budzi wątpliwości

Punktem wyjścia całej dyskusji jest petycja dotycząca nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Jej autor przekonuje, że obowiązujące przepisy nie przystają już ani do realiów społecznych, ani do zmieniających się oczekiwań obywateli.

Dziś prawo jest jednoznaczne: prochy po kremacji muszą zostać umieszczone w urnie i złożone na cmentarzu – w grobie lub kolumbarium. Nie ma możliwości ich rozsypania, przechowywania w domu ani pochówku na prywatnej posesji.

Autor petycji podkreśla, że państwo nie powinno narzucać jednej formy postępowania z prochami zmarłych. W uzasadnieniu wskazuje, że motywacje do zmiany przepisów są zróżnicowane: od religijnych i filozoficznych, przez osobiste i rodzinne, aż po ekologiczne. Coraz więcej osób – jak argumentuje – chce mieć realny wpływ na to, jak będzie wyglądało ich ostatnie pożegnanie.

Trzy propozycje zmiany prawa pogrzebowego

Petycja zakłada trzy zasadnicze kierunki zmian. Pierwszy przewiduje możliwość legalnego rozsypywania prochów w wyznaczonych miejscach – takich jak lasy, parki, ogrody pamięci czy akweny wodne. O ich lokalizacji i zasadach korzystania miałyby decydować samorządy.

Druga propozycja idzie dalej i zakłada możliwość pochówku prochów poza cmentarzami, także na terenach prywatnych, na przykład w przydomowych ogrodach lub na specjalnie wyznaczonych terenach ekologicznych. Warunkiem miałoby być spełnienie wymogów sanitarnych.

Trzecim rozwiązaniem są tzw. cmentarze leśne. W takim modelu prochy nie trafiałyby do klasycznego grobu. Zamiast nagrobka powstawałoby miejsce pamięci w formie drzewa zasadzonego nad pochówkiem.

Autor petycji wskazuje, że podobne rozwiązania funkcjonują od lat m.in. w Niemczech, Holandii i Szwajcarii. Jego zdaniem Polska również powinna dopuścić bardziej elastyczne formy pochówku.

Ministerstwo Zdrowia: brak przeciwwskazań sanitarnych

Jednym z kluczowych głosów w trakcie prac senackiej Komisji Petycji było stanowisko Ministerstwa Zdrowia. Przedstawiła je Joanna Kujawa, naczelnik wydziału zdrowia środowiskowego w Departamencie Zdrowia Publicznego.

Jak podkreśliła, postulaty dotyczące spopielania zwłok oraz rozsypywania prochów – w ocenie resortu – „nie stwarzają zagrożenia epidemiologicznego ani sanitarno-epidemiologicznego”, dlatego nie wymagają dodatkowych regulacji. Jej wypowiedź cytował portal rynekzdrowia.pl.

Jednocześnie resort zaznaczył, że temat wykracza poza kwestie zdrowotne i dotyczy także planowania przestrzennego, ochrony środowiska, infrastruktury oraz porządku publicznego.

W związku z tym senator Jolanta Piotrowska zaproponowała zasięgnięcie opinii również w innych resortach: Ministerstwie Rozwoju i Technologii, Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Ministerstwie Infrastruktury oraz Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Komisja przyjęła ten kierunek. Oznacza to, że petycja została rozpatrzona, ale nie przeszła do etapu prac legislacyjnych i nie powstał projekt ustawy.

Zwolennicy zmian: problemem jest brak przestrzeni pod cmentarze

W trakcie dyskusji senator Piotr Masłowski opowiadał się za liberalizacją przepisów. – Media donoszą o sytuacjach, w których ludzie, niekoniecznie celebryci, rozsypują prochy, a potem udają pochówek – mówił, cytowany przez rynekzdrowia.pl. – Patrzę na to także z punktu widzenia osoby, która na swoim terenie dostrzega coraz większy problem z gruntem pod cmentarze. Jeśli poruszone w petycji możliwości nie rodzą wątpliwości epidemiologicznych, powinniśmy się na nie wreszcie otworzyć - dodał polityk.

Przeciwnego zdania był senator Michał Seweryński, który postulował odrzucenie petycji. Jego wniosek nie uzyskał jednak większości. Ostatecznie komisja zdecydowała o kontynuowaniu analiz i oczekiwaniu na opinie ministerstw. – Dotyczy ona kwestii kulturowych, religijnych, niezwykle wrażliwych, dlatego nim podejmiemy jakąkolwiek decyzję, powinniśmy wyczerpać wszelkie możliwości pogłębiania wiedzy i poznać stanowiska – podsumowała senator Monika Piątkowska.

Na razie przepisy pozostają bez zmian

W praktyce oznacza to jedno: w Polsce nic się nie zmieniło. Nadal obowiązuje ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych z 1959 roku. Prochy po kremacji można złożyć wyłącznie na cmentarzu – w grobie lub kolumbarium. Rozsypywanie prochów, ich przechowywanie w domu oraz pochówek na prywatnych działkach pozostają niedozwolone.

Ewentualne zmiany – jeśli w ogóle nastąpią – wymagają pełnej procedury legislacyjnej, a na tym etapie nie ma jeszcze projektu ustawy.

Kościół: częściowa zmiana podejścia, ale nie wobec rozsypywania prochów

Do sprawy odniosła się także „Gazeta Prawna”, przypominając dokument watykańskiej Dykasterii Nauki Wiary z 2023 roku.

Watykan dopuścił możliwość przechowywania niewielkiej części prochów w domu, pod warunkiem, że nie stoi to w sprzeczności z prawem państwowym i nie wynika z motywacji sprzecznej z nauką Kościoła. – Watykan nie widzi tu niebezpieczeństwa herezji. Dopuszcza przechowywanie niewielkiej części prochów zmarłego. W Polsce jest to niemożliwe, bo zabrania tego prawo państwowe – mówił ks. prof. Dominik Ostrowski, cytowany przez serwis gazetaprawna.pl.

Jednocześnie Kościół nie zmienia stanowiska wobec rozsypywania prochów. Instrukcja „Ad resurgendum cum Christo” mówi jednoznacznie: „Nie należy zezwalać na rozrzucanie prochów w powietrzu, na ziemi lub w wodzie”.

Jak przypomina „Gazeta Prawna”, duchowni podtrzymują ten kierunek interpretacji. – Rozsypywanie prochów na łonie natury jest sprzeczne z chrześcijańską wizją szacunku do ciała – wskazywał ks. dr Wojciech Kućko.

Teolog Piotr Kieniewicz MIC podkreślał, że „Kościół nie zgadza się na rozsypywanie prochów w ogrodach pamięci ani w miejscach takich jak morza czy rzeki”.

Z kolei ks. prof. Dominik Ostrowski zwracał uwagę, że jeśli decyzja o rozsypaniu wynika z przekonania o braku znaczenia ciała po śmierci, „praktyka taka może być teologicznie niebezpieczna albo wręcz heretycka”.

Duchowni dodają również, że brak fizycznego miejsca pochówku może utrudniać proces żałoby i osłabiać praktyki pamięci o zmarłych.

Debata trwa, ale prawo pozostaje niezmienne

Choć temat powraca regularnie i budzi silne emocje społeczne, na lipiec 2026 roku sytuacja prawna jest jednoznaczna: Polska nie dopuściła rozsypywania prochów ani pochówków poza cmentarzami.

Senacka petycja pozostaje elementem debaty publicznej i nie przełożyła się na projekt ustawy. Oznacza to, że ewentualna reforma – jeśli zostanie podjęta – jest wciąż na bardzo wczesnym etapie.

Równoległy spór: opłaty cmentarne pod lupą sądów

Obok dyskusji o formach pochówku rozwija się drugi spór – o pieniądze i opłaty pobierane przez samorządy na cmentarzach komunalnych.

Wojewódzkie sądy administracyjne zaczęły w ostatnich latach kwestionować część lokalnych regulacji, wskazując, że nie wszystkie opłaty mają wystarczającą podstawę ustawową.

Jednym z częściej przywoływanych orzeczeń jest wyrok WSA w Olsztynie z 2024 roku, dotyczący opłat za przedłużenie prawa do miejsca grzebalnego. Sąd uznał, że gminy nie mogą wprowadzać opłat wykraczających poza katalog określony w ustawie z 1959 roku.

Czy możliwe są zwroty pieniędzy?

Kolejne orzeczenia sądów administracyjnych wskazują podobny kierunek interpretacji, jednak nie oznacza to automatycznych zwrotów dla wszystkich.

Każda sprawa wymaga indywidualnej oceny, a ostateczny kształt linii orzeczniczej nie jest jeszcze w pełni ukształtowany. Prawnicy podkreślają, że ewentualne roszczenia zależą od konkretnych uchwał i regulaminów obowiązujących w danej gminie.

Samorządy pod presją

Wątpliwości wokół opłat zwróciły także uwagę organów nadzoru. Prokuratura Okręgowa w Koszalinie analizuje regulaminy cmentarzy w kilku miastach, nie wykluczając rozszerzenia kontroli.

Jeśli kierunek orzecznictwa się utrzyma, samorządy mogą stanąć przed koniecznością zmiany sposobu finansowania cmentarzy i dostosowania lokalnych przepisów do interpretacji sądów.

System cmentarny w okresie napięcia

Dwie równoległe debaty – o formach pochówku i o opłatach – pokazują, że system funkcjonowania cmentarzy w Polsce coraz częściej staje się przedmiotem sporów prawnych i społecznych.

Na razie jednak żadna z nich nie doprowadziła do zmiany ustawy. Obowiązujące od 1959 roku przepisy pozostają w mocy, a przyszłość ewentualnych reform zależy od dalszych decyzji ustawodawcy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWojsko płaci Polakom prawie 6 tys. zł za… wakacyjny kurs. Zgłoszenia już ruszyły »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj