Co dokładnie się zmienia?
Nowe prawo ma ograniczyć sytuacje, w których sprzęt trafia do kosza tylko dlatego, że naprawa była zbyt trudna, zbyt droga albo zablokowana przez producenta. Zamiast tego producenci mają zapewniać naprawę wybranych urządzeń w rozsądnej cenie i w rozsądnym terminie.
W praktyce oznacza to kilka ważnych zmian:
- Producent ma umożliwić naprawę określonych urządzeń także po zakończeniu standardowej odpowiedzialności sprzedawcy.
- Cena naprawy i części zamiennych ma być rozsądna, a nie sztucznie zawyżana po to, by zniechęcić do serwisu.
- Niezależne warsztaty mają zyskać łatwiejszy dostęp do części, informacji i narzędzi potrzebnych do napraw.
- Konsument, który wybierze naprawę zamiast wymiany towaru w ramach ochrony ustawowej, może uzyskać dodatkowe 12 miesięcy ochrony.
Jakie urządzenia obejmie?
Na start nie będą to wszystkie produkty w domu. Przepisy obejmą przede wszystkim sprzęty, dla których Unia Europejska wcześniej określiła wymagania ekoprojektu i naprawialności.
Do najważniejszych grup należą:
- smartfony, tablety, telewizory i inne ekrany elektroniczne,
- pralki, pralkosuszarki, zmywarki, lodówki, suszarki bębnowe i odkurzacze,
- wybrane urządzenia serwerowe i magazyny danych,
- baterie do rowerów i hulajnóg elektrycznych.
Lista ma być w przyszłości rozszerzana o kolejne produkty.
Koniec z blokadami serwisowymi
Jedną z najważniejszych zmian jest ograniczenie monopolu autoryzowanych serwisów. Producent nie powinien już skutecznie blokować napraw tylko dlatego, że sprzęt był wcześniej otwierany albo naprawiany poza siecią producenta.
Niezależne warsztaty mają móc korzystać z używanych części, zamienników, a w niektórych przypadkach także elementów wykonanych w druku 3D, o ile spełniają one wymagania bezpieczeństwa.
Producenci mają też udostępniać informacje o orientacyjnych cenach typowych napraw, tak by klient mógł łatwiej porównać oferty.
Dodatkowy rok ochrony
To może być najważniejsza korzyść dla konsumenta. Jeśli sprzęt kupiony po 31 lipca 2026 r. zepsuje się w okresie ochrony ustawowej, a klient wybierze naprawę zamiast wymiany na nowy egzemplarz, jego ochrona zostanie wydłużona o 12 miesięcy.
Ważne
Nie chodzi o gwarancję producenta, tylko o ustawową odpowiedzialność sprzedawcy za zgodność towaru z umową. To właśnie ten okres może zostać przedłużony po naprawie.
Sprzedawca będzie musiał poinformować klienta o tej możliwości przed podjęciem decyzji o naprawie.
Jak to działa w praktyce?
Wyobraźmy sobie, że Pan Tomasz kupuje smartfon 10 sierpnia 2026 r. Po kilkunastu miesiącach ekran zaczyna gasnąć, więc zgłasza reklamację i wybiera naprawę zamiast wymiany sprzętu.
W takiej sytuacji telefon zostaje naprawiony w ramach ochrony ustawowej, a okres odpowiedzialności sprzedawcy wydłuża się o dodatkowe 12 miesięcy.
Jeśli jednak Pan Tomasz kilka lat później sam upuści telefon i uszkodzi ekran, nowe przepisy nie sprawią, że sklep naprawi go bezpłatnie. Ochrona dotyczy wad i usterek objętych odpowiedzialnością sprzedawcy, a nie uszkodzeń zawinionych przez użytkownika.
Formularz naprawy
Nowe przepisy przewidują także europejski formularz naprawy, który ma ułatwić porównywanie ofert serwisów. W formularzu znajdą się między innymi: rodzaj usterki, sposób naprawy, cena lub jej maksymalny pułap, termin wykonania usługi, informacje o częściach zamiennych i ewentualnym sprzęcie zastępczym.
Dokument ma być co do zasady bezpłatny i ważny przez 30 dni. Serwis może jednak pobrać wcześniej wskazany koszt diagnostyki, jeśli jest ona potrzebna do ustalenia usterki i wyceny.
Ważne
To ważne, bo dzięki takiemu formularzowi klient ma łatwiej porównać ofertę autoryzowanego serwisu z niezależnym warsztatem.
Czego prawo nie gwarantuje?
Nowe zasady nie oznaczają, że każda naprawa będzie darmowa. Poza okresem odpowiedzialności sprzedawcy producent może pobrać opłatę, o ile cena jest rozsądna i zgodna z przepisami.
Prawo nie zobowiązuje też producenta do naprawy sprzętu, którego nie da się technicznie naprawić. Nie gwarantuje również bezpłatnego sprzętu zastępczego przy każdej naprawie.
W praktyce przepisy mają przede wszystkim usunąć bariery, które dziś sprawiają, że sprzęt trafia do szuflady, do serwisu na „nie da się”, albo po prostu do elektroodpadów.
Co dalej w Polsce?
Unijna dyrektywa wyznacza ogólny kierunek, ale szczegóły wdrożenia w Polsce zależą od krajowych przepisów. To one pokażą, jak dokładnie konsumenci będą dochodzić swoich praw, jakie organy będą nadzorować rynek i jakie sankcje grożą za naruszenia.
Do doprecyzowania pozostają też kwestie informowania klientów, praktycznego działania formularza naprawy i zasad współpracy z producentami oraz serwisami.
FAQ – najczęstsze pytania
Czy od 31 lipca każda naprawa będzie darmowa?
Nie. Bezpłatna pozostaje naprawa w ramach odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową. Poza tym okresem naprawa może być odpłatna, ale cena ma być rozsądna.
Czy niezależny serwis odbierze mi prawo do późniejszej naprawy u producenta?
Nie powinien, chyba że wcześniejsza nieprawidłowa ingerencja bezpośrednio spowodowała nowe uszkodzenie. Zasadą ma być brak blokowania napraw tylko dlatego, że sprzęt był wcześniej otwierany poza autoryzowaną siecią.
Czy prawo obejmie wszystkie sprzęty od razu?
Nie. Na początku dotyczy wybranych grup produktów, a lista ma być rozszerzana.
Źródła:
- Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1799 z 13 czerwca 2024 r.
- Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta.
Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w tematach z pogranicza gospodarki, finansów, społeczeństwa i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na INFOR.pl, Dziennik.pl, Forsal.pl i GazetaPrawna.pl. W swoich materiałach koncentruje się na przystępnym i praktycznym wyjaśnianiu zmian ważnych dla codziennego życia czytelników od rynku pracy, podatków i świadczeń, przez regulacje dotyczące sztucznej inteligencji, po cyberbezpieczeństwo, energetykę i technologie konsumenckie.
