W artykule opublikowanym w czasopiśmie „Nutrients” podsumowali oni dotychczasową wiedzę o wpływie dalekich podróży na rytm dobowy, mikrobiom jelitowy oraz ogólne funkcjonowanie organizmu. Praca ma charakter przeglądowy.
Autorzy skupili się przede wszystkim na sportowcach, którzy często podróżują na zawody rozgrywane na innych kontynentach. Zaznaczyli jednak, że wnioski mogą dotyczyć także turystów, członków załóg lotniczych, pracowników zmianowych i innych osób regularnie zmieniających pory snu oraz jedzenia.
Jet lag po podróży. Zmiana stref czasowych wpływa na organizm
W publikacji przypomniano, że po szybkim przekroczeniu kilku stref czasowych zegar biologiczny człowieka nie nadąża za nowym rytmem dnia i nocy. Skutkiem mogą być zaburzenia snu, nadmierne zmęczenie i spadek energii w ciągu dnia, problemy z koncentracją oraz dolegliwości ze strony układu pokarmowego.
Okazuje się jednak, że wszystko to może wynikać nie tylko z klasycznie pojmowanego jet lagu, ale również z tego, że zmianę stref czasowych odczuwają także bakterie zamieszkujące ludzkie jelita (gut jet lag).
Jak wyjaśnili, skład i aktywność mikroorganizmów jelitowych zmieniają się w ciągu doby, m.in. pod wpływem pór spożywania posiłków. Kiedy człowiek nagle zaczyna jeść, spać i przebywać w warunkach światła dziennego w zupełnie innych godzinach, rytmy organizmu oraz bakterii symbiotycznych przestają być ze sobą zsynchronizowane - mikroorganizmy jeszcze przez pewien czas funkcjonują zgodnie z rozkładem dnia obowiązującym w miejscu wylotu, podczas gdy podróżny próbuje już dostosować się do czasu w miejscu docelowym.
Mikrobiom jelitowy a dalekie podróże. Bakterie również odczuwają jet lag
Badania pokazują, że może to przejściowo zmieniać skład mikrobiomu i ograniczać wytwarzanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, takich jak maślan, propionian i octan. Związki te powstają podczas rozkładania przez bakterie m.in. błonnika i pomagają utrzymywać prawidłowe funkcjonowanie bariery jelitowej. Uczestniczą również w regulacji metabolizmu i pracy układu odpornościowego.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie problemy trawienne po przylocie są powodowane przez mikrobiom. Przyczyniają się do nich także inne elementy dalekiej podróży: odwodnienie, stres, ograniczona aktywność fizyczna oraz nagła zmiana sposobu odżywiania, które razem mogą sprzyjać zaparciom, wzdęciom, uczuciu ciężkości i zmianom apetytu.
Według autorów przeglądu skutki jet lagu można jednak łagodzić. Kluczowe jest stopniowe przesuwanie pory snu jeszcze przed podróżą oraz odpowiednie zarządzanie ekspozycją na słońce. Duże znaczenie może mieć również wcześniejsze dostosowanie godzin posiłków do czasu obowiązującego w miejscu docelowym (tzw. chronoodżywianie) oraz odpowiednie nawodnienie.
- Nagła zmiana pory posiłków bezpośrednio wpływa na wydzielanie enzymów trawiennych, produkcję żółci i motorykę przewodu pokarmowego. W rezultacie równowaga mikrobiomu jelitowego może tymczasowo ulec zmianie na korzyść mniej korzystnych szczepów bakterii. Może to spowolnić pasaż jelitowy i prowadzić do zaparć oraz dolegliwości trawiennych - powiedziała współautorka publikacji Laura Rafner.
Jak zmniejszyć skutki jet lagu? Naukowcy wskazują sposoby
Naukowcy wspomnieli ponadto o melatoninie, której skuteczność zależy od pory przyjęcia. Zastosowana nieprawidłowo, bez uwzględnienia kierunku podróży i czasu w miejscu docelowym, może nie pomóc, a nawet przesunąć zegar biologiczny w niepożądanym kierunku.
Wrocławscy badacze przypomnieli również, że podobne mechanizmy mogą dotyczyć milionów osób żyjących w ciągłym pośpiechu, pracujących zmianowo lub regularnie zaburzających swój rytm dobowy. Szczególnie widoczne są jednak u sportowców, którzy często podróżują do innych stref czasowych.
Problem ten nasila się w ostatnich latach ze względu na coraz intensywniejszy kalendarz międzynarodowych rozgrywek. Jako przykład autorzy wskazali piłkarskie mistrzostwa świata w 2026 r., rozgrywane na obszarze obejmującym aż sześć stref czasowych. Zawodnicy musieli mierzyć się nie tylko z dalekimi podróżami, ale również ze zmianami rytmu dnia i nocy, klimatu oraz innych warunków środowiskowych.
- Dowody pokazują, że wywołane podróżą zmiany snu, poziomu stresu i warunków otoczenia prowadzą do mierzalnych zmian w różnorodności i aktywności mikroorganizmów jelitowych, co może wpływać na zdrowie i wyniki sportowe - napisali w publikacji.
Ich zdaniem w przyszłości pomocne mogą być indywidualnie dobrane strategie uwzględniające pory ekspozycji na światło, snu i posiłków, a także metody wspierania mikrobiomu. Potrzebne są jednak dalsze badania, które pozwolą przełożyć wiedzę o rytmie dobowym i bakteriach jelitowych na skuteczne metody przygotowania sportowców do zawodów odbywających się w odległych częściach świata.
Katarzyna Czechowicz (PAP)
kap/ bar/
Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania.
