Ponad 40 stopni w cieniu. Psy trzymane na łańcuchach nie mają dokąd uciec
Pod koniec czerwca padł nowy rekord najwyższej temperatury w historii pomiarów w Polsce. W Słubicach odnotowano 40,5 stopnia, natomiast w Toruniu 40,3 stopnia.
Według prognoz na początku sierpnia można spodziewać się kolejnej fali upałów. Amerykański model GFS wskazuje, że w wielu regionach kraju temperatura może sięgnąć 35–38°C. Mimo to wiele psów nadal przebywa na łańcuchach – bez odpowiedniego schronienia, ochrony przed upałem i możliwości swobodnego ruchu.
Wystawianie zwierzęcia na działanie skrajnych warunków atmosferycznych, w tym również wysokiej temperatury, może zostać zakwalifikowane jako znęcanie się nad nim. W praktyce takie przypadki coraz częściej są w ten sposób oceniane przez organy ścigania.
Jako przykład zmieniającego się podejścia do cierpienia zwierząt można wskazać chociażby zamknięcie tak zwanego patoschroniska w Sobolewie. Od wielu miesięcy w Polsce trwa gorąca debata dotycząca praw zwierząt i skuteczności obecnych regulacji.
Za znęcanie się nad zwierzętami ustawodawca przewidział dotkliwe sankcje karne
Kwestię znęcania się nad zwierzętami reguluje wprost art. 6 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt. Przez znęcanie się należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania zwierzęciu bólu lub cierpienia. Obejmuje to między innymi utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania oraz w pomieszczeniach lub klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji ciała.
Za znęcanie może zostać uznane również wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych zagrażających jego zdrowiu lub życiu. Pies przetrzymywany w takich warunkach może zostać odebrany właścicielowi na podstawie decyzji wójta, burmistrza albo prezydenta miasta właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia. Następnie zwierzę przekazywane jest – w zależności od jego statusu – do schroniska, gospodarstwa rolnego, ogrodu zoologicznego albo azylu dla zwierząt.
Takie same kary jak za zabicie zwierzęcia
Przepisy pod względem wysokości podstawowej sankcji zrównują znęcanie się nad zwierzęciem z jego bezprawnym zabiciem. Zgodnie z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt osoba, która zabija lub uśmierca zwierzę z naruszeniem obowiązujących przepisów, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Tej samej karze podlega sprawca znęcający się nad zwierzęciem.
Ważne
Jeżeli natomiast sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo sąd obligatoryjnie orzeka nawiązkę na cel związany z ochroną zwierząt. Jej wysokość wynosi od 1 000 zł do nawet 100 000 zł.
Przypadki niewłaściwego traktowania zwierząt należy zgłaszać policji, straży miejskiej, służbom weterynaryjnym, organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt albo władzom gminnym. Po otrzymaniu zgłoszenia odpowiednie służby powinny przeprowadzić kontrolę warunków bytowych zwierzęcia. Kontrola może obejmować między innymi długość łańcucha oraz sprawdzenie, czy pies jest regularnie z niego spuszczany. W celu ustalenia rzeczywistych warunków przetrzymywania zwierzęcia służby mogą również uzyskać dodatkowe informacje, na przykład od sąsiadów.
Ograniczenia dotyczące trzymania psów na łańcuchu już istnieją. Problemem jest ich egzekwowanie
Już obecnie obowiązuje art. 9 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt. Przepis ten zakazuje trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały przez okres dłuższy niż 12 godzin w ciągu doby. Zwierzęcia nie można również trzymać na uwięzi w sposób powodujący cierpienie, uszkodzenie ciała albo uniemożliwiający niezbędny ruch.
W praktyce udowodnienie, że pies przebywał na łańcuchu dłużej niż dopuszczalne 12 godzin, bywa jednak bardzo trudne. W efekcie przepis w dużej mierze pozostaje martwy, a jego skuteczne egzekwowanie jest problematyczne.
Psy muszą poczekać jeszcze rok
24 lipca 2026 r. prezydent podpisał ustawę z 3 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, procedowaną jako (druk sejmowy nr 2270). Nowe regulacje zakazują trzymania psów na łańcuchach.
W ustawie przewidziano jednak wyjątkowo długie vacatio legis – przepisy mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy od dnia publikacji. Oznacza to, że część psów będzie musiała przetrwać w obecnych warunkach jeszcze kolejne sierpniowe upały oraz skrajne mrozy zimą. Za rok sytuacja zwierząt powinna jednak ulec znacznej poprawie.
Zakaz trzymania psów na łańcuchu od 2027 roku
Tym razem zrezygnowano z kompleksowej reformy całej ustawy o ochronie zwierząt i skupiono się przede wszystkim na regulacjach dotyczących psów i kotów. Ustawa nakazuje właścicielom zapewnienie zwierzętom możliwości stałego i swobodnego poruszania się po ogrodzonym terenie. Jednocześnie wprost zakazuje trzymania ich na łańcuchu, czyli na uwięzi.
Psy (bo to ich głównie dotyczy problem) nadal będą mogły być utrzymywane w kojcach. Szczegółowe wymagania dotyczące ich wielkości ma określić w rozporządzeniu minister właściwy do spraw rolnictwa, po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii.
Sama ustawa przewiduje, że kojec powinien mieć powierzchnię umożliwiającą psu swobodne poruszanie się i realizowanie jego naturalnych potrzeb. Musi mieć również trwałą oraz stabilną konstrukcję. Co najmniej dwa boki kojca powinny zawierać prześwity przepuszczające światło i zapewniające swobodny przepływ powietrza. Ponadto psu utrzymywanemu w kojcu trzeba będzie zapewnić codzienny ruch poza kojcem. Jego zakres powinien być dostosowany do wieku psa, jego stanu zdrowia oraz potrzeb gatunkowych i behawioralnych.
Jeżeli pies nie będzie miał kojca, właściciel będzie zobowiązany zapewnić mu odpowiednią budę. Powinna być ona wykonana z drewna albo materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną. Buda musi mieć izolację cieplną, chronić zwierzę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi oraz być dostosowana wielkością do rozmiarów psa. Ustawa przewiduje jednocześnie, że zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi, wyjątków od tego zakazu oraz regulacji dotyczących kojców i bud nie będzie stosować się do psów wykorzystywanych do celów specjalnych.
Źródła: prezydent.pl, Ustawa z dnia 3 lipca 2026 r.o zmianie ustawy o ochronie zwierząt
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.
