Jak pokazuje badanie "Świadomość i praktyki postępowania z odpadami medycznymi i niebezpiecznymi w branży beauty" przeprowadzone na zlecenie EMKA S.A. oraz Fundacji Beauty Razem, choć 90 proc. przedstawicieli branży beauty zna pojęcie Bazy Danych o Odpadach (BDO), tylko 62 proc. deklaruje, że ich działalność jest zarejestrowana w systemie. Jednocześnie ponad połowa badanych przyznaje, że nie prowadzi ewidencji odpadów medycznych i niebezpiecznych.
Czym jest BDO? Czy salony beauty muszą rejestrować działalność w bazie?
BDO (Baza danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami) to państwowy system, w którym przedsiębiorcy rejestrują działalność związaną z wytwarzaniem, transportem i gospodarowaniem odpadami. Za jego pośrednictwem prowadzi się elektroniczną ewidencję odpadów oraz składa obowiązkowe sprawozdania. System ma umożliwić kontrolę przepływu odpadów i ograniczyć nielegalne ich składowanie.
W branży beauty obowiązek wpisu do BDO nie dotyczy automatycznie każdego salonu. Zwykłe salony fryzjerskie czy kosmetyczne, które wytwarzają wyłącznie odpady komunalne (np. papier, opakowania, śmieci komunalne), co do zasady nie muszą rejestrować się w BDO jako wytwórcy odpadów.
Rejestracja jest natomiast wymagana, gdy salon wytwarza odpady medyczne lub inne odpady wymagające ewidencji, np. podczas zabiegów z zakresu medycyny estetycznej. Dotyczy to m.in. zużytych igieł, strzykawek, skalpeli czy innych odpadów medycznych powstających przy zabiegach iniekcyjnych. W takim przypadku przedsiębiorca musi prowadzić ewidencję odpadów w systemie BDO i przekazywać je uprawnionym odbiorcom.
Odpady medyczne powstają nie tylko w szpitalu
Wiele osób kojarzy odpady medyczne jedynie ze szpitalami. Tymczasem w nowoczesnym gabinecie kosmetycznym są one codziennością. Podczas zabiegów regularnie powstają odpady zanieczyszczone krwią lub materiałem biologicznym, a aż 40 proc. profesjonalistów deklaruje, że w ich pracy pojawiają się zużyte igły, strzykawki czy ampułki. Odpowiednie zabezpieczenie i utylizacja zużytych przedmiotów to nie tylko biurokracja, ale przede wszystkim gwarancja, że wizyta w salonie jest w pełni bezpieczna dla zdrowia.
Branża kosmetyczna w Polsce przechodzi obecnie spektakularną transformację, zmierzając w stronę zaawansowanych usług medycyny estetycznej. Gabinety kosmetyczne i salony stylizacji paznokci wykonują dziś zabiegi, które pod względem ryzyka i procedur przypominają te znane z placówek ochrony zdrowia. Ta ewolucja wiąże się jednak z nowymi wyzwaniami, przede wszystkim w obszarze odpowiedzialnego zarządzania odpadami medycznymi i niebezpiecznymi.
Branża beauty jest dziś na etapie intensywnego porządkowania kwestii związanych z gospodarką odpadami. Wyniki naszego badania pokazują dużą świadomość tego tematu, ale jednocześnie przedsiębiorcy sygnalizują, że system jest dla nich skomplikowany i wymaga dodatkowego wsparcia. To ważny sygnał zarówno dla instytucji publicznych, jak i całego rynku
– mówi Małgorzata Rdest, wiceprezes EMKA S.A.
Przedstawiciele branży deklarują znajomość przepisów, praktyka to co innego
Z badania wynika, że dwie trzecie przedstawicieli branży deklaruje znajomość przepisów dotyczących utylizacji odpadów medycznych, a niemal 60 proc. zna regulacje odnoszące się do odpadów niebezpiecznych. Jednocześnie tylko co dziesiąty badany ocenia swoją wiedzę jako bardzo dobrą.
W praktyce oznacza to, że wielu przedsiębiorców funkcjonuje pomiędzy świadomością obowiązków a niepewnością dotyczącą ich właściwego wdrożenia. Potwierdzają to również odpowiedzi dotyczące dokumentacji odpadowej. Ewidencję odpadów prowadzi jedynie 35 proc. badanych, podczas gdy 54 proc. deklaruje, że tego nie robi.
Właściciele salonów i gabinetów nie kwestionują potrzeby odpowiedzialnego postępowania z odpadami. Problem polega na tym, że wielu przedsiębiorców musi jednocześnie śledzić zmieniające się przepisy, prowadzić dokumentację, zarządzać zespołem i obsługiwać klientów. Dlatego branża potrzebuje przede wszystkim prostych, praktycznych rozwiązań oraz jasnych wytycznych, które ułatwią realizację obowiązków w codziennej pracy
– mówi Michał Łenczyński z Fundacji Beauty Razem.
Największym wyzwaniem są koszty i formalności
Największe trudności związane z gospodarowaniem odpadami medycznymi i niebezpiecznymi nie dotyczą samej segregacji. Respondenci najczęściej wskazują na:
- koszty obsługi odpadowej (29 proc.),
- skomplikowane przepisy (27 proc.),
- brak wiedzy dotyczącej tego, jakie odpady podlegają szczególnym zasadom postępowania (27 proc.).
Podobne wnioski płyną z odpowiedzi osób zarejestrowanych w BDO. Dla 73 proc. badanych nowe obowiązki oznaczały przede wszystkim dodatkowe formalności, a dla 71 proc. dodatkowe koszty prowadzenia działalności. Jednocześnie mniej niż połowa dostrzega w nich korzyść w postaci uporządkowania procesów związanych z odpadami.
Branża nie chce nowych regulacji, ale prostych rozwiązań
Przedstawiciele sektora beauty nie oczekują kolejnych regulacji, lecz prostszych rozwiązań. Najbardziej pożądanymi formami wsparcia okazały się gotowe wzory dokumentów i kart ewidencyjnych (84 proc.) oraz praktyczne przewodniki krok po kroku (83 proc.). Dużym zainteresowaniem cieszy się również możliwość współpracy z wyspecjalizowanymi firmami zajmującymi się obsługą odpadów.
Co istotne, niemal 40 proc. badanych uważa, że odpowiedzialne działania środowiskowe oraz zgodność z przepisami mogą stanowić przewagę konkurencyjną na rynku. To sygnał, że prawidłowe gospodarowanie odpadami coraz częściej postrzegane jest nie tylko jako obowiązek, ale również element profesjonalizmu i budowania zaufania klientów.
Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.
