© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl - najnowsze wiadomości 2012-05-22T13:43:29+02:00 INFOR BIZNES PL S.A. http://forsal.pl/atom/najnowsze CEZ: HSBC ponownie zaleca "niedoważaj". http://forsal.pl/artykuly/619189,cez_hsbc_ponownie_zaleca_niedowazaj.html 2012-05-22T11:23:19Z 2012-05-22 13:21 <p>Cenę docelową jednej akcji CEZ obniżyli o 6,6 proc. do 710 koron czeskich (około 122,3 zł) z 760 CZK. </p><p>W dniu wydania rekomendacji około godz. 10:25 na giełdzie w Pradze akcje CEZ kosztowały 731 CZK, o 2,9 proc. drożej od wyceny analityków.</p><p>O tej samej godzinie warszawska giełda wyceniała papiery czeskiego koncernu na 124,9 zł.</p> Derks: Merkel pod presją - niech zatwierdzi obligacje Niemiec. http://forsal.pl/artykuly/619187,derks_merkel_pod_presja_niech_zatwierdzi_obligacje_niemiec.html 2012-05-22T11:21:21Z 2012-05-22 13:19 <p>Opozycyjna Partia Socjaldemokratyczna (SPD) ponagla Merkel do przemyślenia kwestii wyemitowania obligacji Niemiec - argumentując, że jakaś forma współodpowiedzialności rządu federalnego za zadłużenie krajów związkowych jest rozsądna, jako że ich limity budżetowe, w których musza się zmieścić określa konstytucja. </p><p>Jeśli Merkel zaakceptuje tę propozycję, kraje związkowe odniosą korzyść w postaci niższych kosztów finansowania. Kanclerz spotka się z SPD w czwartek, próbując uzyskać poparcie opozycji dla Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego i paktu fiskalnego (oba projekty musza zostać zatwierdzone przez Bundestag). Socjaldemokraci określili swoje stanowisko – żądają wyjaśnienia, czego konkretnie oczekuje się od kraju i chcą uzyskać przyzwolenie (a przynajmniej porozumienie) Merkel dla projektu obligacji Niemiec. Ujęcie kwestii w szerszej perspektywie może ułatwić informacja, że zadłużenie kraju jest o ponad połowę niższe niż krajów związkowych (1,1 biliona euro) </p><p>Okazuje się, że Kanclerz jest zwolenniczką tego pomysłu, co mocno kontrastuje z brakiem entuzjazmu w kwestii euroobligacji. Możliwe, że bardziej ufa krajom związkowym w kwestii utrzymania dyscypliny fiskalnej niż południowym krajom członkowskim Unii. Biorąc pod uwagę najnowszą historię jej sceptycyzm jest w pełni zrozumiały. </p><p style="font-style: italic;">Disclaimer:<br /> Ten materiał uważany jest za część komunikacji marketingowej i nie zawiera ani nie powinien być interpretowany, jako zawierający porady inwestycyjne lub rekomendacje inwestycyjne, ani też jako sugestia jakiejkolwiek transakcji instrumentami finansowymi. Wcześniejsze wyniki nie gwarantują ani nie przewidują przyszłych wyników. FxPro nie uwzględnia twoich osobistych celów inwestycyjnych lub sytuacji finansowej i nie bierze żadnej odpowiedzialności za powodzenie osobistych inwestycji lub kompletności dostarczonych informacji, jak również nie bierze odpowiedzialności za jakiekolwiek straty powstałe z inwestycji opartych na tej rekomendacji, prognozie lub innych informacjach dostarczonych przez jakiegokolwiek pracownika FxPro, osoby trzecie lub jakikolwiek inny sposób. Ten materiał nie został przygotowany zgodnie z wymaganiami prawnymi wspierającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie jest objęty żadnymi ograniczeniami rozpowszechniania badań inwestycyjnych. Wszystkie opinie wyrażone w tym artykule mogą zostać zmienione bez uprzedniego powiadomienia. Jakiekolwiek opinie zawarte artykule mogą być osobistymi poglądami autora i nie odzwierciedlać opinii FxPro. Ten tekst nie może być powielany lub dystrybuowany bez uprzedniego wyrażenia zgody przez FxPro</p><p style="font-style: italic;">Risk Warning: <br />kontrakty CFD są produktami lewarowanymi o wysokim stopniu ryzyka. Możliwa jest utrata całego zainwestowanego kapitału. Nie powinieneś inwestować więcej niż zamierzasz stracić. Przed rozpoczęciem handlu upewnij się, że rozumiesz ryzyko i weź pod uwagę swój poziom doświadczenia. Jeśli to potrzebne, zasięgnij niezależnej opinii.<br />FxPro Financial Services Ltd jest autoryzowana i regulowana przez CySEC (licence no. 078/07). FxPro Financial Services, Karyatidon 1, Ypsonas, Limassol 4180 Cyprus.</p> Wierzbicki: OECD wpływa na notowania. http://forsal.pl/artykuly/619186,wierzbicki_oecd_wplywa_na_notowania.html 2012-05-22T11:18:50Z 2012-05-22 13:17 <p>We wtorek sentyment inwestorów na rynku eurodolara pogorszył się i kurs utworzył lokalne minimum na poziomie 1,2753 USD. Pogorszenie nastrojów ma związek z decyzją OECD o obniżeniu prognoz dynamiki PKB dla strefy euro. Według nowych szacunków, wzrost PKB w 2012 r. może być ujemny i wynieść -0,1 proc. Wcześniej prognoza mówiła o wzroście na poziomie 0,2 proc. Inwestorzy czekają na dane ze Stanów Zjednoczonych, które zostaną opublikowane we wtorek o godz. 16.00 czasu warszawskiego. Jeżeli będą zgodne lub lepsze od oczekiwań ekonomistów, rynek będzie mógł nadal zniżkować testując poziom piątkowego minimum (1,2642 USD). Gorsze dane prawdopodobnie utrzymają niepewność na rynku i kurs pary eurodolara znajdzie się w trendzie bocznym.</p><p>We wtorek o godz. 12.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,2763 USD. Najbliższe wsparcia znajdują się na poziomach 1,2724 USD oraz 1,2700 USD. Jeżeli rynek skieruje się na północ, oporami będą kursy 1,2812 USD oraz 1,2833 USD.</p><p>Decyzja OECD wpłynęła na złotego, ze względu na obniżenie perspektyw dynamiki PKB dla Polski (wg nowego szacunku ma wynieść 2,9 proc., wcześniej był to poziom 3 proc.). O godz. 12.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za dolara ok. 3,3869 PLN oraz za euro ok. 4,3242 PLN. O godz. 14.00 inwestorzy poznają wyniki GUS'owskich badań o koniunkturze gospodarczej, jednak nie powinny wpłynąć znacząco na notowania. We wtorek złoty powinien pozostać pod wpływem globalnego sentymentu. Notowania kursu pary euro-złoty powinny odbywać się w przedziale 4,3110 - 4,3380 PLN. W przypadku rynku dolar-złoty jest to obszar 3,3550 - 3,4050 PLN.</p> Właściciele Facebooka stracili tysiące mieszkań. http://forsal.pl/artykuly/619185,wlasciciele_facebooka_stracili_tysiace_mieszkan.html 2012-05-22T11:17:30Z 2012-05-22 13:12 <p>W miniony piątek miał miejsce debiut<strong> Facebooka na rynku Nasdaq.</strong> Jest to pierwsza firma w historii amerykańskich giełd, której całkowita kapitalizacja przekroczyła granicę 100 mld dolarów w dniu debiutu.</p><p>Warto zaznaczyć, że optymizm inwestorów nie trwał jednak długo. Choć pierwszy dzień notowań największy serwis społecznościowy świata zaliczył na lekkim plusie, to poniedziałek był zdecydowanie mniej udany dla właścicieli jego papierów. Wczoraj<strong> akcje Facebooka </strong>posiadającego około 900 mln aktywnych użytkowników na całym świecie, straciły blisko 11% wartości z piątkowego zamknięcia. Oznacza to, że wycena firmy zmniejszyła się o bagatela około 10 mld dolarów. Wprawdzie analitycy giełdowi twierdzą, że nie musi to jeszcze oznaczać nadejścia większej przeceny Facebooka, jednak warto zdać sobie sprawę, o jaką kwotę chodzi. 10 mld dolarów, przy średnim kursie NBP z poniedziałku 21 maja, to równowartość 33, 928 mld zł. Za tą kwotę można by wybudować blisko 17 obiektów sportowych o wartości Stadionu Narodowego. Poza tym można by również poprawić sytuacje mieszkaniową Polaków, wydatnie zmniejszając deficyt mieszkaniowy w naszym kraju.</p><p>Jak widać z powyższego zestawienia kwota 10 mld dolarów to równowartość ponad 126 tysięcy nowych mieszkań o powierzchni 50 mkw. w Katowicach i ponad 135 takich jednostek mieszkalnych w Łodzi. Za taką sumę można by również kupić ponad 71 tysięcy lokali mieszkalnych o metrażu 75 mkw. z pierwszej ręki we Wrocławiu i blisko 73 tysięcy takich samych nieruchomości w Gdańsku. Najwyższe ceny mieszkań notowane są w stolicy, w związku z tym w tym mieście liczba możliwych do zakupu mieszkań jest najniższa i wynosi w przypadku 100– metrowych nieruchomości niecałe 41 tysięcy.</p> Derks: Irlandia może potrzebować kolejnego pakietu ratunkowego. http://forsal.pl/artykuly/619182,derks_irlandia_moze_potrzebowac_kolejnego_pakietu_ratunkowego.html 2012-05-22T11:12:21Z 2012-05-22 13:11 <p>Dla niektórych może to być szok, ponieważ jeszcze kilka tygodni temu spekulowano, że Szmaragdowa Wyspa może powrócić na rynek obligacji przed końcem lata. Rentowność obligacji irlandzkich wzrosła w tym miesiącu o około 50 pkt. bazowych. <br />Jednak w zeszłym roku znacznie wzrosły zaległości w płatnościach hipotek, ceny domów nadal spadają a ponad połowa posiadaczy hipotek jest na minusie.</p><p> Irlandzkie banki mocno ucierpiały po znacznym wzroście pożyczek niespłacanych w terminie. W roku zakończonym w marcu ceny nieruchomości mieszkalnych spadły o kolejne 15,5 %, wpisując się w trend spadkowy z poprzednich lat (wcześniejsze dwanaście miesięcy: -11%, przed dwoma laty spadek o 14%) Według analizy przeprowadzonej przez Deutche Bank rezerwy na pokrycie strat kredytowych może musieć zostać podniesiona o 4 mld euro. To więcej niż określono w zeszłorocznym stress-teście. Jeśli analizy okażą się trafne, rząd Irlandii może być zmuszony do ubiegania się o kolejny pakiet ratunkowy. </p><p style="font-style: italic;">Disclaimer:<br /> Ten materiał uważany jest za część komunikacji marketingowej i nie zawiera ani nie powinien być interpretowany, jako zawierający porady inwestycyjne lub rekomendacje inwestycyjne, ani też jako sugestia jakiejkolwiek transakcji instrumentami finansowymi. Wcześniejsze wyniki nie gwarantują ani nie przewidują przyszłych wyników. FxPro nie uwzględnia twoich osobistych celów inwestycyjnych lub sytuacji finansowej i nie bierze żadnej odpowiedzialności za powodzenie osobistych inwestycji lub kompletności dostarczonych informacji, jak również nie bierze odpowiedzialności za jakiekolwiek straty powstałe z inwestycji opartych na tej rekomendacji, prognozie lub innych informacjach dostarczonych przez jakiegokolwiek pracownika FxPro, osoby trzecie lub jakikolwiek inny sposób. Ten materiał nie został przygotowany zgodnie z wymaganiami prawnymi wspierającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie jest objęty żadnymi ograniczeniami rozpowszechniania badań inwestycyjnych. Wszystkie opinie wyrażone w tym artykule mogą zostać zmienione bez uprzedniego powiadomienia. Jakiekolwiek opinie zawarte artykule mogą być osobistymi poglądami autora i nie odzwierciedlać opinii FxPro. Ten tekst nie może być powielany lub dystrybuowany bez uprzedniego wyrażenia zgody przez FxPro</p><p style="font-style: italic;">Risk Warning: <br />kontrakty CFD są produktami lewarowanymi o wysokim stopniu ryzyka. Możliwa jest utrata całego zainwestowanego kapitału. Nie powinieneś inwestować więcej niż zamierzasz stracić. Przed rozpoczęciem handlu upewnij się, że rozumiesz ryzyko i weź pod uwagę swój poziom doświadczenia. Jeśli to potrzebne, zasięgnij niezależnej opinii.<br />FxPro Financial Services Ltd jest autoryzowana i regulowana przez CySEC (licence no. 078/07). FxPro Financial Services, Karyatidon 1, Ypsonas, Limassol 4180 Cyprus.</p> Pekao SA: HSBC podnosi rekomendację do "przeważaj". http://forsal.pl/artykuly/619183,pekao_sa_hsbc_podnosi_rekomendacje_do_przewazaj.html 2012-05-22T11:14:27Z 2012-05-22 13:10 <p>Cenę docelową podtrzymali na poziomie z przedniej wyceny wynoszącej 164 zł.</p><p>We wtorek około godz. 10:25 akcje banku kosztowały 136,9 zł, prawie o 20 proc. taniej od wyceny analityków. </p> Najcenniejsze marki świata. http://forsal.pl/artykuly/619179,ranking_brandz_top_100_oto_najcenniejsze_marki_swiata.html 2012-05-22T11:10:35Z 2012-05-22 13:09 <p>W okresie 2006–2012 łączna wartość marek wchodzących w skład rankingu BrandZ Top 100 wzrosła o 66 proc. do 2,4 bln dol. Aż siedem z pierwszej dziesiątki marek należy do sektora nowoczesnych technologii lub telekomunikacji.</p><p>Na czele tegorocznego zestawienia BrandZTM Top 100, podobnie jak w 2011 roku, znalazł się <strong>Apple</strong>. Wartość najcenniejszej marki na świecie wzrosła w ciągu roku o 19 proc. do 182,9 mld dol. – wynika z badania przeprowadzonego przez Millward Brown.</p><p>„Firma <strong>Apple</strong> nadal tworzy innowacje i zachowuje swój status marki „luksusowej”, jednak w przyszłości coraz szybciej będzie za nią podążał Samsung, którego wartość przekracza już 14,1 mld USD, częściowo dzięki sukcesowi telefonów linii Galaxy. Samsung z powodzeniem wyprzedza Apple’a na licznych rynkach, pozycjonując się jako fajna i korzystna cenowo marka alternatywna wobec wszechobecnego iPhone’a” – twierdzi David Roth z WPP.</p><p>Drugie miejsce na podium zajmuje <strong>IBM</strong>, który zyskał na wartości 15 proc. i obecnie jest wart 115,9 ml dol. Dzięki dobrym wynikom koncernowi udało się zepchnąć <strong>Google</strong> na trzecią pozycję. Wartość giganta z Mountain View sięga teraz 107,8 mld dol.</p><p>Marki <strong>McDonald’s </strong>(95 mld dol.) i<strong> Microsoft </strong>(76,6 mld dol.) obroniły swoje miejsca z zeszłego roku i w najnowszym rankingu figurują odpowiednio na czwartej i piątej pozycji. W pierwszej dziesiątce najcenniejszych marek znalazły się też <strong>Coca-Cola</strong>, <strong>Malboro</strong>, <strong>AT&amp;T</strong>, <strong>Verizon</strong> oraz <strong>China Mobile</strong>.</p><p>Gwiazdą zestawienia okazał się<strong> Facebook</strong>. W okresie poprzedzającym swój debiut giełdowy ośmiolatek Facebook odnotował wzrost o 74 proc., dzięki czemu został marką najszybciej rosnącą na wartości w całym rankingu, przeskakując z miejsca 35. od razu na 19. i osiągając wartość 33,2 mld dol. – czytamy w raporcie.</p><p>„Marki są czymś w rodzaju polisy ubezpieczeniowej w biznesie” – zauważa Eileen Campbell, prezes Millward Brown. „Mimo długiego już okresu napięć gospodarczych, niestabilności politycznej i klęsk żywiołowych, co niekorzystnie oddziaływało na marki w wielu kategoriach, wartość wiodących światowych marek nieustannie rośnie, pozwalając firmom w wielu branżach nie tylko utrzymywać, ale i rozwijać działalność” - dodaje.</p><p>Ranking <strong>BrandZ Top 100</strong> zlecany przez grupę WPP i realizowany przez Millward Brown Optimor, powstaje na podstawie wartości pieniężnej marek. Analiza opiera się na danych finansowych, danych rynkowych oraz konsumenckich wskaźnikach wartości marek. </p><p><span class="psav_speclinkarea">psav linki wyróżnione</span></p> OECD obniża prognozę PKB strefy euro. http://forsal.pl/artykuly/619202,oecd_obniza_prognoze_pkb_strefy_euro.html 2012-05-22T11:42:44Z 2012-05-22 13:03 <p>Na 2013 r. OECD obcięła <strong>prognozę wzrostu PKB w strefie euro</strong> do 0,9 proc. z szacowanych wcześniej 1,4 proc.</p><p>OECD ocenia, że <strong>Europejski Bank Centralny</strong> ma pole do dalszego luzowania polityki monetarnej. Dodaje, że EBC powinien wznowić program odkupu obligacji, jeśli na rynkach wzrosną wahania.</p><p>Dla USA OECD podwyższyła szacunki PKB w 2012 r. do 2,4 proc. z 2,0 proc., a na 2013 r. podwyższyła je do 2,6 proc. z 2,5 proc.</p><p>Dla Chin OECD obniżyła je na ten rok do 8,2 proc. z 8,5 proc. Również na 2013 prognozy dla Chin są słabsze - OECD obniżyła je do 9,3 proc. z 9,5 proc.</p><p>OECD ocenia, że PKB Grecji spadnie w tym roku o 5,3 proc. W 2013 r. spadek wyniesie zaś 1,3 proc.</p><p>Eksperci organizacji oceniają, że kryzys kredytowy w strefie euro stał się bardziej poważny.</p> PZU: Morgan Stanley ponownie zaleca "równoważ". http://forsal.pl/artykuly/619169,pzu_morgan_stanley_ponownie_zaleca_rownowaz.html 2012-05-22T10:59:24Z 2012-05-22 12:57 <p>Cena docelowa została obniżona o 2,3 proc. do 383 zł z 392,1 zł.</p><p>We wtorek około godz. 10:25 warszawska giełda wyceniała akcje PZU na 307,6 zł, czyli o ponad 24 proc. taniej od szacunków Morgan Stanley.</p> Nowa oś w walce z kryzysem: Obama - Hollande - Monti. http://forsal.pl/artykuly/619197,nowa_os_w_walce_z_kryzysem_obama_hollande_monti.html 2012-05-22T11:37:40Z 2012-05-22 12:56 <p>Na łamach wtorkowej prasy zwraca się uwagę, że brak stanowczości w działaniu wytknął UE prezydent USA<strong> Barack Obama</strong>, który na konferencji prasowej na zakończenie szczytu NATO w Chicago wiele miejsca w swym wystąpieniu poświęcił właśnie temu, by "przycisnąć Unię" - jak stwierdza "Corriere della Sera" - aby realizowała politykę zdecydowanej walki z kryzysem.</p><p>Dzięki temu, argumentował Obama, takie kraje jak Włochy czy Hiszpania, które wybrały drogę znacznych wyrzeczeń, mogłyby powrócić na drogę wzrostu gospodarczego.</p><p>Tym samym - ocenia się w komentarzach - profesor<strong> Monti,</strong> apelujący od kilku miesięcy do UE o stanowcze i skuteczne działania na rzecz wzrostu znalazł sojusznika w amerykańskim prezydencie. Analitycy mówią wręcz w mediach o narodzinach nowej osi: Obama - prezydent Francji Francois Hollande - Monti.</p><p>Słowa Baracka Obamy, który z uznaniem wypowiedział się o osiągnięciach Włoch za rządów Montiego, to kolejny dowód rosnącego prestiżu premiera. On zaś, były dwukrotny unijny komisarz, ma bardzo wiele do zarzucenia UE. Regularnie powtarza, że Unia nie dokłada starań na rzecz wzrostu gospodarczego i jest zajęta "budowaniem samej siebie". To z kolei w jego opinii może doprowadzić w krótkiej perspektywie do rezygnacji ze wzrostu.</p><p>"Absurdem jest to, że kraje europejskie są karane nawet za lekkie przekroczenie równowagi budżetu, a potrzeba lat, żeby doprowadzić do ukarania tych, które naruszają normy jednolitego rynku" - stwierdził Monti na początku maja. Podał przykłady łamania zasad dostępu firm zagranicznych lub nieuznawania prawa do swobodnego ruchu pracowników. Jego zdaniem jest to przeszkoda dla wzrostu. "Europa ma niewielki oręż, a jednym z nich jest jednolity rynek" - podkreślił premier.</p><p>Media informują, że na zbliżającym się szczycie Monti będzie bronił koncepcji euroobligacji i apelował o konkretne decyzje na rzecz wzrostu.</p><p>Wybitny włoski ekonomista, który stoi na czele rządu ekspertów od pół roku, nie dostrzegł w tym czasie w polityce Unii żadnych konkretnych działań na rzecz wzrostu gospodarczego. Przypomina zarazem, że jego rząd realizuje reformy strukturalne, by ożywić pogrążoną w recesji gospodarkę. To między innymi reforma rynku pracy i seria liberalizacji, które mają w zamierzeniach doprowadzić do wzrostu konkurencyjności i przede wszystkim liczby miejsc pracy, szczególnie dla młodych ludzi. Bezrobocie wśród nich wynosi szacuje się na około 27 procent.</p><p>Szef włoskiego rządu powtarza, że rygor budżetowy i odpowiedzialna polityka, dotycząca finansów publicznych to wprawdzie warunek niezbędny, ale na pewno nie wystarczy, by osiągnąć kluczowy cel: zrównoważony wzrost i pobudzenie zatrudnienia.</p><p>Włochy, jak uważa, "powinny odgrywać tu szczególną rolę wyznaczania kierunku i nadawania impulsu w Europie".</p><p>Temu też miała służyć inicjatywa z lutego, gdy Monti wraz z dziesięcioma innymi szefami rządów krajów UE w liście do Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej zaapelował o kroki sprzyjające wzrostowi gospodarczemu.</p><p>Kolejną konstatacją włoskich komentatorów są pogłębiające się różnice między Rzymem a Berlinem oraz napięcia z kanclerz Angelą Markel.</p><p>"La Repubblica" pisze we wtorek, że za "policzek" należy uznać postawę szefowej niemieckiego rządu, która nie przyjęła do tej pory zaproszenia na zaproponowany przez Montiego rzymski szczyt z udziałem prezydenta Hollande'a i premiera Hiszpanii Mariano Rajoya. Jego celem miałoby być uzgodnienie stanowisk przed czerwcowym unijnym szczytem. Publicysta rzymskiej gazety wyraża opinię, że ten "zimny prysznic" z Berlina to także kolejne potwierdzenie sprzeciwu tamtejszego rządu wobec koncepcji eurobligacji.</p><p>"Konfrontacja wokół tego, jak <strong>uratować eurolandię</strong> staje się starciem w klimacie lodu. Monti i Hollande, z Mariano Rajoyem u boku w Madrycie i Komisją Europejską Barroso przeciwko surowej niemieckiej linii" - tak "La Repubblica" ocenia atmosferę tuż przed brukselskim szczytem.</p><p>Prestiżowy ekonomiczny dziennik "Il Sole-24" zwraca zaś uwagę na znaczenie nici porozumienia, jaką Monti wypracował z Hollande'em na niedawnym szczycie G8. "Teraz mogą razem zrobić wyłom w stanowisku kanclerz Merkel, wspieranym przez Komisję Europejską, zgodnie z którym rygor finansowy za wszelką cenę jest fundamentalną receptą na uratowanie strefy euro" - uważa publicysta gazety przemysłowców.</p><br />