© 2014 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl - najnowsze wiadomości 2015-01-28T07:28:23+01:00 INFOR BIZNES PL S.A. http://forsal.pl/atom/najnowsze Zmierzch przedsiębiorczości? Polacy nie chcą zakładać nowych firm. http://forsal.pl/artykuly/850059,zmierzch-przedsiebiorczosci-polacy-nie-chca-zakladac-nowych-firm.html 2015-01-28T06:25:43Z 2015-01-28 07:24 <p><span class="psav_picture">psav picture</span></p><p>Eksperci jednak uspokajają, że nie należy się tym niepokoić. "Mniejsza liczba rejestracji indywidualnych działalności związana jest z poprawą na rynku pracy. Nie należy się martwić minimalnym spadkiem zakładanych firm, bo ciągle rejestruje się w naszym kraju blisko 350 tysięcy rocznie" - mówi gazecie prezes COIG Jarosław Nowrotek.<br /> </p><p>Najwięcej firm w ubiegłym roku założono w województwie mazowieckim - <strong>34 procent</strong>, na kolejnych miejscach są: wielkopolskie - <strong>12 procen</strong>t i śląskie - <strong>9 procent</strong>.<br /> </p><p>&gt;&gt;&gt; <a href="http://pulsbiznesu.pb.pl/3989701,36928,nowe-biznesy-z-lekka-zadyszka">Czytaj więcej w "Pulsie Biznesu"</a></p> Apple bije kolejne rekordy. Najlepszy wynik kwartalny w historii. http://forsal.pl/artykuly/850055,apple-bije-kolejne-rekordy-najlepszy-wynik-kwartalny-w-historii.html 2015-01-28T06:09:32Z 2015-01-28 07:08 <p><span class="psav_picture">psav picture</span></p> <p>Zarówno pod względem zysku, jak i przychodów, to były najlepsze wyniki w historii Apple.</p> <p>Sprzedaż iPhone'ów okazała się w czwartym kwartale wyższa o <strong>9 mln sztuk</strong> wobec oczekiwań rynkowych.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/847156,xiaomi-miazdzy-apple-a-i-samsunga-firma-ma-plan-jak-zdominowac-chiny.html">Xiaomi miażdży Apple'a i Samsunga. Firma ma plan jak zdominować Chiny</a></p> <p>Na koniec grudnia Apple miał na koncie <strong>178 mld USD</strong> gotówki. </p> <p>W handlu pozasesyjnym, po publikacji wyników, akcje Apple rosły o ponad 5 proc.</p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p> Jak będzie wyglądała drogowa mapa Polski po 2020 r.?. http://forsal.pl/artykuly/849983,samorzady-walcza-o-100-mld-zl-jak-bedzie-wygladala-drogowa-mapa-polski-po-2020-r.html 2015-01-28T05:40:00Z 2015-01-28 06:40 <p>Z unijnego budżetu na lata 2014–2020 r. na nowe drogi ma być przeznaczone prawie 95 mld zł. Takie są plany Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju (MIR). Ta kwota ma się przełożyć m.in. na 1770 km autostrad i dróg ekspresowych. Konsultacje publiczne projektu potrwają do 30 stycznia. Kto teraz nie wylobbuje, ten nowej drogi krajowej w swoim regionie nie zobaczy. Lokalnym władzom nie podoba się, że wiele – ich zdaniem bardzo potrzebnych – dróg rząd przesunął z listy podstawowej na rezerwową albo w ogóle ich nie uwzględnił. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/839400,kto-buduje-najlepsze-a-kto-najgorsze-drogi-forsal-dotarl-do-wynikow-badan-jakosci-gddkia.html">Kto buduje najlepsze, a kto najgorsze drogi? Forsal dotarł do wyników badań jakości GDDKiA</a></p><h2>Kontrakt jedno, program drugie</h2><p>W woj. łódzkim oburzenie budzi to, że wśród pewników MIR zakłada budowę autostrady A1 z Pyrzowic tylko do Częstochowy wraz z obwodnicą tego miasta. Budowa A1 od końca obwodnicy Częstochowy do Piotrkowa Trybunalskiego (de facto przebudowa „gierkówki”) oraz zachodniej obwodnicy Łodzi zostały ujęte tylko na liście rezerwowej. </p><p>Resort wciąż nie ma koncepcji realizacji A1. Z treści korespondencji rząd – samorządy wynikało, że rozważane było powołanie w tym celu drogowej spółki specjalnego przeznaczenia, jednak pomysł upadł, bo rząd nie chce angażować w przedsięwzięcie pieniędzy budżetowych, które zwiększyłyby dług publiczny, ani unijnych, które ograniczałyby w przyszłości wysokość opłat pobieranych od kierowców. A próba powierzenia budowy tej trasy koncesjonariuszowi w 2009 r. zakończyła się niepowodzeniem.</p><p>Ferment jest też w zachodniopomorskim, od kiedy na liście podstawowej znalazła się niespodziewanie trasa S6 ze Szczecina aż do Gdańska (nie tylko do Koszalina, jak było planowane wcześniej). Samorząd zwraca uwagę, że w rezerwie są ważniejsze projekty, np. S3 ze Szczecina do Świnoujścia, która jest kluczowa dla rozwoju portów. Samorząd ubiega się też o S3 z Bolkowa do granicy z Czechami. Dlaczego? Zachodniopomorskiemu zależy na drodze ku południu Polski, żeby zwiększyć zasięg oddziaływania portów. Oburzenie w regionie budzi także to, że budowy tunelu w Świnoujściu nie ma nawet na liście rezerwowej, mimo że był wymieniony w kontrakcie terytorialnym wynegocjowanym wcześniej z rządem. W odpowiedzi wiceminister Zbigniew Rynasiewicz przedstawia argumenty: niskie natężenie ruchu (w przypadku trasy S3 ze Szczecina do Świnoujścia), konieczność zgrania się ze stroną czeską (S3 z Bolkowa do Lubawki) czy brak koncepcji finansowania projektu (tunel w Świnoujściu).</p><p>Podobny problem, co woj. zachodniopomorskie, ma Małopolska. Tamtejsi samorządowcy również dostrzegli, że rządowy plan nie uwzględnia wielu postanowień kontraktu terytorialnego z listopada 2014 r. Nie ma tam w planach północnej obwodnicy Krakowa ani obwodnic Limanowej i Gorlic. A np. S1 z Pyrzowic do Bielska-Białej powędrowała z listy podstawowej w Kontrakcie na rezerwową w Programie.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/832108,asfalt-kontra-beton-ktora-technologia-budowy-drog-jest-lepsza-dla-polski.html">Asfalt kontra beton: która technologia budowy dróg jest lepsza dla Polski?</a></p><h2>Kolejne regiony z pretensjami</h2><p>Lista życzeń jest długa. Mazowsze walczy o budowę przez <strong>GDDKiA </strong>ekspresówki S10 od Płońska w kierunku Torunia. Na liście życzeń jest też tzw. przejście przez Legionowo. Ten niespełna 2-kilometrowy odcinek jest częścią projektu przebudowy drogi nr 61 z Warszawy do Augustowa i dalej na Litwę. Powiat legionowski wskazuje, że w latach 2006–2011 poszło na to ponad 400 mln zł, a bez likwidacji wąskiego gardła inwestycje nie przyniosą ulgi kierowcom.<br />Pomorskie chciałoby obwodnicy Malborka. Ale szanse są małe. Według <strong>GDDKiA</strong> koszt budowy 11-kilometrowej drogi to ok. 480 mln zł. Czyli w przeliczeniu na kilometr byłoby więcej niż za autostradę. Powód – trudne warunki ziemne i konieczność wymiany gruntu.<br />Projekt MIR zaopiniowało też negatywnie woj. dolnośląskie. Głównie zastrzeżenie: brakuje ekspresówki S8 łączącej Wrocław z Kłodzkiem (i dalej z granicą z Czechami), która według samorządowców miałaby poprawić skomunikowanie Wrocławia z Brnem i Wiedniem.</p><h2>Szansa w oszczędnościach</h2><p>Zapytaliśmy MIR, jaka jest szansa na uwzględnienie chociaż części postulatów samorządów. – Ostateczną decyzję o zakresie i kształcie nowego Programu podejmie Rada Ministrów – uciął rzecznik resortu Piotr Popa. <br />Jak ustaliliśmy, dopisanie nowych inwestycji jest mało prawdopodobne. A przeniesienie z listy rezerwowej na podstawową zależy od tego, jakie będą ostateczne ceny w umowach z wykonawcami.</p><p>– Drogi z listy rezerwowej będą mogły być realizowane, jeśli będą pojawiały się oszczędności w przetargach. Chodzi m.in. o różnicę między wysokością kosztorysową a ostateczną wartością umowy z wykonawcą – tłumaczy Jan Krynicki, rzecznik <strong>GDDKiA.</strong></p><p>Dyrekcja nie chce deklarować, czy spodziewa się takich i w jakiej wysokości. Ale to, że się pojawią, jest pewne, na co wskazuje przykład przetargu na południową obwodnicę Warszawy S2. Na przykład dla odcinka B najtańsza oferta jest o grubo ponad połowę niższa (zamawiający sprawdza teraz, czy nie jest to rażąco niska cena). Eksperci szacują ostrożnie, że oszczędności przetargowe mogą dać ok. 20 proc. wartości kosztorysów ekstra. Biorąc pod uwagę skalę planowanych inwestycji, może to dać 19 mld zł.<br />W rządowym planie nacisk zostanie położony na budowę ekspresówek. Według MIR w 2023 r. miałoby nastąpić zwiększenie gęstości sieci tej klasy dróg z obecnych 4,1 km do 10 km na 1000 km kw.</p> Nowy grecki rząd nie ma wielkiego pola manewru. Bez porozumienia z MFW Atenom grozi bankructwo. http://forsal.pl/artykuly/849984,nowy-grecki-rzad-nie-ma-wielkiego-pola-manewru-bez-porozumienia-z-mfw-atenom-grozi-bankructwo.html 2015-01-28T05:20:00Z 2015-01-28 06:20 <p>Nowy, zaprzysiężony wczoraj rząd Grecji podtrzymuje zdanie, że spłacenie przez ten kraj wszystkich długów nie jest możliwe. Ale na razie nie wygląda na to, by pozostałe kraje strefy euro były skłonne do umorzenia zobowiązań. A to oznacza, że gabinet Aleksisa Tsiprasa – mimo antyoszczędnościowej retoryki jego partii – będzie musiał działać w ramach wątłych środków, którymi dysponuje.</p><p>– Nikt nie wierzy, że grecki dług da się spłacić. Nie spotkałem ekonomisty, który by z przekonaniem powiedział, że Grecja odda wszystkie swoje zobowiązania – oświadczył wczoraj<strong> Efklidis Tsakalotos,</strong> rzecznik <strong>Koalicji Radykalnej Lewicy (Syriza)</strong>. Całkowite zadłużenie Grecji to prawie 322 mld euro, czyli 175 proc. PKB. Według obowiązującego harmonogramu, powinno ono być spłacone za ponad 40 lat, przy czym pierwszym rokiem wolnym od spłaty jakichkolwiek obecnie istniejących zobowiązań będzie rok 2049.</p><p>To, że kolejne rządy w Atenach niezależnie od przyszłej koniunktury będą musiały przez całe dekady spłacać pożyczki zaciągnięte w ramach bailoutu, jest tylko częścią problemu. Druga sprawa, że bieżący rok jest w tym harmonogramie wyjątkowo trudny. Wartość tegorocznych zobowiązań to prawie 9 proc. greckiego <strong>PKB</strong>, co oznacza, że aby Grecja utrzymała deficyt budżetowy w rozsądnych granicach, musi wypracować dużą nadwyżkę między dochodami a bieżącymi wydatkami państwa.</p><p>W marcu <strong>Grecja</strong> powinna oddać 4,3 mld, a w lipcu i sierpniu w sumie ponad 6 mld euro. O ile rząd w Atenach ma pieniądze na co najmniej kilka miesięcy bieżącego funkcjonowania, to aby oddać tegoroczne długi, potrzebuje pieniędzy z ostatniej, wartej 7 mld euro transzy bailoutu, których wypłata została w zeszłym roku wstrzymana do czasu dokonania oceny wypełniania przez Grecję warunków umowy. Ocenę zaprezentuje oczywiście trojka, czyli przedstawiciele<strong> Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego.</strong> Ponieważ umowa w sprawie bailoutu upływa z końcem lutego, przegląd powinien zostać dokonany w ciągu najbliższego miesiąca.</p><p>Przesunięcie tego terminu i warunkowe wypłacenie pieniędzy pozwoliłoby na prowadzenie negocjacji między Atenami a trojką bez ryzyka natychmiastowej niewypłacalności Grecji. Teoretycznie jest także możliwe, by Ateny zdobyły pieniądze na spłatę zobowiązań, wypuszczając na rynek nowe obligacje, ale biorąc pod uwagę obawy, jakie wśród inwestorów budzi radykalnie lewicowa <strong>Syriza</strong>, Grecja nie może liczyć na to, że sprzedałaby takie papiery na korzystnych warunkach.</p><p>Publiczni wierzyciele, a więc de facto rządy europejskie, na razie wyciągają rękę do Grecji i sygnalizują gotowość do renegocjacji greckiego długu. Chodziłoby przede wszystkim o wydłużenie terminu ich zapadalności o 10 lat, a być może też o wydłużenie okresu, w którym oprocentowanie nie jest naliczane. Uspokajającą wiadomość wysłał też wczoraj nowo mianowany minister finansów<strong> Janis Warufakis.</strong> – Zapewniam wszystkich, że na spotkaniach eurogrupy nie będę szukał rozwiązań dobrych tylko dla greckiego podatnika, które byłyby zarazem fatalne dla podatnika słowackiego czy niemieckiego – stwierdził.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/849076,europa-czeka-na-pierwsze-zagranie-aten-czy-syriza-postawi-na-rosje.html">Europa czeka na pierwsze zagranie Aten. Czy Syriza postawi na Rosję?</a></p><p>Nie zmienia to jednak faktu, że problemem rządu jest nie tylko dług zagraniczny, ale i przeregulowana gospodarka, niesprawna administracja i wszechobecna biurokracja, których nie udało się zreformować poprzednim gabinetom. Raporty instytucji międzynarodowych pokazują, jak wiele kraj ma do zrobienia. W najnowszej edycji rankingu <strong>Doing Business </strong>Grecja zajmuje 61. pozycję, choć jeszcze w raporcie za 2011 r. zajmowała dopiero 109. lokatę. Mimo postępu w pewnych obszarach kraj wciąż wypada znacznie gorzej od innych. Przykładem jest rozwiązywanie sporów sądowych między przedsiębiorcami, pod względem czego Grecja zajmuje 155. miejsce. Średni czas rozwiązania sporu wynosi w tym kraju 1580 dni przy średniej dla krajów OECD rzędu 539,5 dnia.</p><p>Wiele też można się dowiedzieć z opracowania OECD na temat barier gospodarczych. Wydany w 2013 r. raport pod nazwą „Indeks konkurencyjności<strong> OECD</strong>” wymieniał wiele przykładów drobnych uciążliwości w takich sektorach jak turystyka, produkcja żywności czy handel, które pokazały ogrom wyzwań dla chcących zreformować tamtejszą gospodarkę, a także liczbę lobby, którym wejdą w paradę. Na przykład otwarcie nowej apteki wiązało się z koniecznością uzyskania licencji, a liczba licencji w ręku jednej osoby fizycznej lub prawnej jest ograniczona. Utrudnione było też zrzeszanie się właścicieli aptek w stowarzyszenia.</p><p>Innym przykładem były ograniczenia dla handlu, a mianowicie to, że sklepy o powierzchni powyżej 250 mkw. mogły być otwarte tylko przez siedem niedziel w roku. Inne prawo przewidywało, że piekarze mogą wypiekać chleb tylko o wadze 0,5 kg, 1 kg, 1,5 kg lub 2 kg. Obowiązywało ono nawet pomimo że 81 proc. konsumentów zaopatrywało się w bochenki półkilogramowe, co sugeruje, że mogliby oni chcieć nabywać je w mniejszych rozmiarach, np. w popularnym w Polsce 350 g.</p><p>Opracowanie<strong> OECD </strong>zrobiło na przedstawicielach trojki tak wielkie wrażenie, że nakazali byłemu premierowi<strong> Andonisowi Samarasowi </strong>naprawę wymienionych przepisów. Ten olbrzymim wysiłkiem zrealizował w ubiegłym roku większość zaleceń, znosząc bariery dotyczące aptek czy dużych sklepów. Nie obyło się oczywiście bez protestów społecznych i tarć w obrębie rządzącej ówcześnie koalicji. Na wieść o tym, że prawo dotyczące aptek ma być zliberalizowane, aptekarze ogłosili strajk. Manifestowali również sklepikarze, zanim rząd w lipcu przeforsował możliwość otwierania w niedzielę także dużych sklepów. A pod koniec marca 2014 r. podczas debaty dotyczącej ustawowego czasu przydatności do spożycia świeżego mleka (pięć dni według ówczesnego prawa) do dymisji podał się wiceminister rolnictwa.</p><p>Wiele recept na poprawienie konkurencyjności gospodarki można również znaleźć w „Wielkości i redukcji obciążeń administracyjnych w Grecji”, także autorstwa ekspertów <strong>OECD.</strong> Raport prezentuje listę potencjalnych ulepszeń, które mogłyby pomóc w prowadzeniu biznesu w trzynastu różnych sektorach. Wśród ogólnych zaleceń, jakie stawiają autorzy, wymieniono m.in. podniesienie progu rozliczeń VAT dla przedsiębiorstw do 10 tys. euro, uproszczenie zasad rozliczania tego podatku, a także zniesienie wymogu publikowania przez największe przedsiębiorstwa danych finansowych za cały rok w greckim odpowiedniku „Monitora Polskiego”, co niepotrzebnie nakłada na biznes koszty publikacji. Eksperci chcą także zmniejszyć liczbę firm, które muszą poddawać swoją księgowość zewnętrznemu audytowi.</p><p>Na razie premier<strong> Tsipras </strong>chce jednak zrealizować zapowiadany program socjalny, a więc zawartą w umowie koalicyjnej obietnicę zwiększenia płacy minimalnej do 750 euro, a także podłączenie do prądu gospodarstw domowych, którym go odłączono za niepłacenie rachunków. Nie wiadomo na razie, na ile starczy mu tego reformatorskiego zapału.</p><p><span class="psav_slideshow">psav slideshow</span></p> Masz kredyt we frankach i chcesz niższej raty? Idź do banku z podaniem. http://forsal.pl/artykuly/849982,masz-kredyt-we-frankach-i-chcesz-nizszej-raty-idz-do-banku-z-podaniem.html 2015-01-28T05:01:00Z 2015-01-28 06:01 <p>Obniżka oprocentowania związana z ujemną <strong>stopą procentową</strong>, zmniejszenie spreadu przy zakupie waluty, wydłużenie okresu spłaty kredytu oraz czasowe zawieszenie spłaty kapitału. To najskuteczniejsze działania, które mogą złagodzić wzrost miesięcznych obciążeń związanych z obsługą kredytów, wynikający z nagłego umocnienia franka szwajcarskiego.</p><p>Klienci, którzy zdecydują się na wydłużenie okresu kredytowania lub zawieszenie spłaty kapitału, powinni złożyć odpowiedni wniosek w swoim banku. Wniosek taki powinien zawierać kilkuzdaniowe uzasadnienie powodów występowania o zmianę warunków spłaty. Większość banków będzie wymagać dołączenia dokumentów, przede wszystkim zaświadczenia o zarobkach. Część wprowadziła już specjalną procedurę rozpatrywania tego rodzaju wniosków. – Decyzja podejmowana jest w maksymalnie uproszczonym procesie – mówi Emilia Kasperczak z mBanku. Nowy harmonogram spłat można uzyskać w ciągu kilku dni. </p><p>Część działań <strong>banki</strong> podejmą niezależnie od aktywności klientów. Dotyczy to np. uwzględnienia ujemnej stopy procentowej. Wszystkie ankietowane przez DGP instytucje (15 banków) zadeklarowały, że to zrobią. Obecnie znajduje się ona na poziomie ok. 0,9 proc. poniżej zera, co oznacza, że w porównaniu z grudniem ub.r. o tyle powinno obniżyć się oprocentowanie kredytów we franku. </p><p>Raty zostaną obniżone również w wyniku zmniejszenia spreadu, czyli prowizji pobieranej przez banki z tytułu zakupu szwajcarskiej waluty potrzebnej do spłaty rat. Banki deklarują obniżki. – Do 30 czerwca przy obsłudze kredytów hipotecznych udzielonych we franku szwajcarskim będziemy stosować spread obniżony do poziomu jednego procentu – zapewnia Iwona Radomska, ekspert PKO BP. Z kolei w Getinie spread zmniejszy się do 2,5 proc. – To obniżka prowizji o ponad połowę – mówi Wojciech Sury, rzecznik GNB.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/849072,oto-najwieksze-ofiary-franka-zabija-je-marza-i-odsetki.html">Oto największe ofiary franka: zabiją je marża i odsetki</a></p> Banki nie zarobiły na zmianie kursu franka. http://forsal.pl/artykuly/849948,kalicki-banki-nie-zarobily-na-zmianie-kursu-franka.html 2015-01-28T04:40:00Z 2015-01-28 05:40 <p><span class="psav_picture">psav picture</span></p><p><strong>Czy obniżone spready i uwzględniony ujemny LIBOR w oprocentowaniu kredytów frankowych to wystarczająca oferta ze strony banków, by uznać sprawę ulżenia frankowiczom za zamkniętą?</strong></p><p>To daleko idący program. Mówimy nie tylko o obniżaniu spreadów, ale również o restrukturyzacjach, które będą dokonywane bezprowizyjnie i utrzymaniu przez banki poprzednich zabezpieczeń. W wielu punktach sektor bankowy chce wyjść naprzeciw frankowiczom i wierzę, że to zadanie do rozwiązania właśnie przez banki, a nie polityków, którzy są już niemal w trakcie kampanii wyborczej.</p><p><strong>Każdy ma ostatnio coś do powiedzenia na temat franka. Kto teraz prowadzi tę debatę i kto podejmie ostateczną decyzję?</strong></p><p>Jeżeli nie będzie jakichś zmian natury konstytucyjnej lub ustawowej to będzie to spoczywało na barkach banków. Część ciężaru odpowiedzialności może też przypaść na ministra finansów. Stanie się tak, gdy pojawi się kwestia ewentualnego podatkowego traktowania różnych przepływów. Część zostanie na barkach nadzoru bankowego. Mam tutaj na myśli kwestę zaakceptowania tych zabezpieczeń, które były wykorzystane do tej pory. Ostatnia część zostanie w rękach banku centralnego , dlatego że to właśnie w zależności od polityki pieniężnej złoty będzie się umacniał lub osłabiał względem franka.</p><p><strong>Niemiecki „Der Spiegel” ostatnio postawił pytanie czy waluty takich krajów jak Polska i Dania nie będą celem ataku spekulacyjnego.</strong></p><p>Znam tę opinię. Nie można nigdy wykluczyć, że jakieś fundusze i światowi inwestorzy mogliby takiego ataku dokonać, ale przypomnę, że była już taka próba i kraj się wybronił. Mamy dosyć duże rezerwy walutowe, dobrą sytuację gospodarczą i nie ma powodu, by szukać dodatkowych korzyści w założeniu, że kraj nie poradzi sobie z takim atakiem. Nie ma też podstaw do tego, by Polska waluta się osłabiała.</p><p><strong>Wspomniał Pan, że minister finansów będzie mógł dołożyć swoją cegiełkę do rozwiązania kryzysu frankowego. Tymczasem kilka dni temu w radiowej „Jedynce” Ewa Kopacz twierdziła, że pomaganie frankowiczom będzie się odbywało z finansów banków, a nie budżetu. Jak połączyć te dwa, na pierwszy rzut oka, sprzeczne sposoby rozwiązania problemu.</strong></p><p>Nie wiem czy to jest sprzeczne. Nikt, ani rząd, ani banki nie zamierzają subsydiować kredytów we frankach. Chcemy tylko rozwiązać problem obciążeń, które aktualnie wiążą się ze zmianą kursu franka. Dlatego jesteśmy gotowi rozciągnąć na dłuższy okres kredyty frankowe, zawężamy spready, by koszt wymiany walutowej był niższy i rezygnujemy z różnych prowizji związanych ze zmianą zabezpieczeń. Innymi słowy robimy co się da przy wykorzystaniu takich instrumentów, które są w naszej dyspozycji. Chciałbym podkreślić, że banki nie zarobiły na zmianie kursu franka. Z jednej strony w bilansie mamy kredyty w złotych indeksowane na franka, a z drugiej zobowiązania we frankach, które zaciągaliśmy po to, by tych kredytów udzielić. Inaczej mówiąc nasza pozycja walutowa była wyzerowana, co oznacza, że gdy kurs franka się zmienił to o tyle wzrosły nasze należności wyrażone w złotych w odniesieniu do kredytów we frankach, o ile wzrosły nasze zobowiązania.</p><p>&gt;&gt;&gt; <a href="http://forsal.pl/artykuly/849072,oto-najwieksze-ofiary-franka-zabija-je-marza-i-odsetki.html">Czytaj też: Oto największe ofiary franka: zabiją je marża i odsetki</a></p><p><strong>A ile one wyniosły w przypadku Deutsche Banku w Polsce?</strong></p><p>My mamy ok. 1,5 mld zobowiązań we frankach i tyle samo mamy należności w złotych indeksowanych na franka. Zarzucanie bankom, że zarobiły na zamieszaniu kursowym to straszny populizm i taka walka lobbistyczna, jak wyrwać dla kolejnej grupy pieniądze z budżetu.</p><p><strong>Czy polski sektor finansowy jest zagrożony w wyniku tego ruchu walutowego? </strong></p><p>My pożyczaliśmy te franki w okresie, gdy był boom na kredyty indeksowane we frankach. Zamienialiśmy franki na złote i sprzedawaliśmy franki do banku centralnego na rynku dewizowym. Następnie oddawaliśmy złote naszym klientom w postaci kredytów, jednocześnie indeksując umowy we frankach, bo my te franki musimy zwrócić.</p><p><strong>I też zwracacie je co miesiąc, tak jak kredytobiorcy?</strong></p><p>Zwracamy je tak jak zapadają nasze kolejne raty i zobowiązania. Co więcej, mamy jeszcze ryzyko refinansowania. Proszę pamiętać, że kredyty były udzielane na 10, 15, 20, 25 lat, a czasami więcej. A my finansowanie otrzymywaliśmy zwykle na okresy średnioterminowe, czyli od 5 do 10 lat. Nas będzie jeszcze obejmowało ryzyko zrefinansowania tych zobowiązań frankowych.</p><p><strong>Czy ta historia hipoteczna będzie się jeszcze ciągnęła? Ceny mieszkań spadły, a niektóre rodziny nie są w stanie wycofać się z tych inwestycji. Czy taki obraz będzie nam towarzyszyć jeszcze przez dłuższy czas?</strong></p><p>Myślę, że tak. Ludzie są w różnych sytuacjach. Niektórzy zaciągali w przeszłości duże zobowiązania, nabywając mieszkania o bardzo dużych powierzchniach, często nieproporcjonalnie dużych do potrzeb i możliwości. Tutaj pojawiały się sytuacje losowe, gdy ktoś np., tracił pracę i miał problem w zrefinansowaniu kredytu i spłacie rat. Wtedy w grę wchodzi rozmowa z bankiem i restrukturyzacja. Szukamy takiego rozwiązania, które albo spowoduje spłacanie środków albo znalezienie takich rozwiązań, które pomogą rozciągnąć spłatę w czasie. </p><p><strong>Ale czy ze swojej perspektywy widzi Pan, że ten problem z frankami narasta? Czy nadchodzi moment, w którym trzeba będzie podjąć ważne decyzje czy to tylko przejściowy kłopot który minie?</strong></p><p>Trudno powiedzieć. Kredyty we frankach zaciągały osoby raczej lepiej sytuowane. Poza tym już od 2006 roku mieliśmy rekomendację S, która nakazywała bankom, liczenie 20 proc. buforu przy udzielaniu kredytów w walutach obcych, w stosunku do kredytów złotowych. Więc też nie jest prawdą, że udzielanie kredytów we frankach było łatwiejsze niż kredytów w złotych. Ocena zdolności kredytowej osób, które zaciągały kredyty we frankach byłą wyższa niż w przypadku kredytów w złotych. Trzeba też pamiętać, że kredyty frankowe spłacały się i spłacają lepiej niż kredyty w złotych.</p><p><strong>Europejski Bank Centralny, tak jak obiecywał, uruchomił europejski program luzowania ilościowego. Nie jest Pan rozczarowany, że w tym programie znalazło się coś, co jeden z analityków anglosaskiego banku, określił mianem „bałkanizacji EBC”. Tzn. że proces luzowania ilościowego będzie prowadzony przez każdy z banków centralnych na swoim rynku. Tym samym, długi będą długami, branymi na obszarze tego rynku. Czy to nie jest początek rozpadu strefy euro?</strong></p><p>Ryzyko rozpadu strefy euro jest niewielkie.&#160;</p><p><strong>10 procent?</strong></p><p>Aż takich szacunków w racjonalny stopień nie jestem przedstawić, ale niewątpliwie to się może wydarzyć. Historia uczy, że rozpady różnych stref walutowych miały miejsce zarówno w wieku XIX jak i w XX. Nie ma jednak żadnej woli politycznej, by doszło do rozpadu strefy euro i robi się wszystko, by ją podtrzymać. Natomiast wracając do poprzedniego wątku - sam Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego potwierdził, że cała operacja luzowania ilościowego jest ryzykowna. Skoro jest ryzykowna to pytanie, kto ma ponosić ryzyko. Różnie na tą politykę reaguje niemieckie społeczeństwo… </p><p><strong>„Bild” pytał się – co będzie z moimi pieniędzmi?</strong></p><p>Tak jest. Niemcy mówią: - Oni robią politykę, a my będziemy musieli za nią zapłacić. Nie inaczej jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie także nie brakuje krytyków luzowania ilościowego , przeprowadzonego przez rezerwę federalną. Pojawia się pytanie czy skala tego luzowania musi być tak duża. </p><p><strong>Jakie są skutki luzowania?</strong></p><p>Z założenie zwiększa ono podaż pieniądza. A skoro zwiększa podaż to musi doprowadzić do osłabienia kursu euro do innych walut. </p><p><strong>To już widzimy. A czy to może być zagrożenie dla polskich eksporterów którzy handlują głównie z UE?</strong></p><p>Na ten moment ruch w kursie nie jest na tyle duży, by hamować polski eksport. Różnice w kursach musiałyby być znacznie większe, by było to odczuwalne na rynku.</p><p><strong>A czy nie ma obawy, że kraje które dziś nie trzymają w ryzach poziomów długu do PKB, jeszcze bardziej zwiększą swoje zadłużenie?</strong></p><p>Jest taka obawa, ale prezes Draghi mówił – „ja chcę prowadzić ekspansywną politykę pieniężną, ale nie chcę, by doprowadziło to do poluzowania deficytów budżetowych państw objętych tych polityką. Czyli optymistycznie Draghi zakłada, że tak się nie stanie.</p><p><strong>Mamy jedną wątpliwość w stosunku do niemieckiej polityki wobec EBC. Mimo wszystko niemieccy obywatele i niemieccy przedsiębiorcy zapominają, że gdyby nie istnienie strefy euro to niemiecka waluta prawdopodobnie dzieliłaby losy franka, który jest dla szwajcarskiej gospodarki istotnym zagrożeniem. Innymi słowy, Niemcy na kłopotach strefy euro korzystają. Pojawia się zatem pytanie czy mogą pozwolić sobie na to, by nie wspomóc krajów południa Europy. Rozpad lub zmniejszenie strefy euro spowodowałyby, że euro stałoby się niezwykle silne.</strong></p><p>W krótkim okresie może i tak by było, ale w długim okresie to nie takie oczywiste. Jeżeli w Grecji zwycięża partia, która kwestionuje wszelkie dotychczasowe umowy dotyczące restrukturyzacji i domaga się redukcji długów to na pewno nie przysporzy korzyści budżetowi niemieckiemu.</p><p><strong>Ale może pomóc całej europejskiej gospodarce. Tłamszenie Grecji i kazanie trzymania się tego bardzo rygorystycznego planu restrukturyzacyjnego jest równie kontrowersyjne co totalny permisywizm. </strong></p><p>No tak, ale pytanie na czyj koszt ma się odbyć łagodzenie warunków względem Grecji. Jeżeli Europa popełniła błąd w stosunku do Grecji to wszyscy w unii monetarnej proporcjonalnie za to zapłacą. Trzeba przyjść do Greków z jakimś rozwiązaniem, które w długim okresie nie spowoduje anarchii i chaosu.</p><p><strong>Ale to raczej pewne, że Grecy nie spłacą tego długu…</strong></p><p>Więc pytanie wobec kogo oni tego długu nie spłacą. Największym wierzycielem w Europie są te kraje, które w owym okresie tworzyły te oszczędności i finansowały zobowiązania różnych krajów, nie tylko w Grecji. W ekonomii trzeba patrzeć na problem po obu stronach. Kto na czym korzysta i kto musi za co zapłacić.</p><p><strong>Pytanie na koniec. Jaka będzie stopa główna w NBP na rok?</strong></p><p>To zależy od tego, jak w ogóle rynki będą reagowały na poluzowanie monetarne. Dziś nie spodziewałbym się szybkiej obniżki stóp procentowych, bo to będzie działało na osłabienie złotego. Nie wszyscy chcą, by takie osłabienie nastąpiło. Ale w dłuższej perspektywie, może za pół roku, może za dziewięć miesięcy możemy się spodziewać pojawienia się obniżki stóp procentowych. Byłoby to możliwe tylko przy silnej deprecjacji euro i franka w stosunku do złotego.</p> Górnictwu potrzeba właściciela, a nie samych pieniędzy. http://forsal.pl/artykuly/848195,gornictwu-potrzeba-wlasciciela-a-nie-samych-pieniedzy.html 2015-01-28T04:20:00Z 2015-01-28 05:20 <p><span class="psav_picture">psav picture</span></p><p>Plan opracowany przez Pełnomocnika Rządu do Spraw Restrukturyzacji Górnictwa Węgla Kamiennego Wojciecha Kowalczyka nie informuje, co się stanie z długami likwidowanej Kompanii Węglowej (4,2 mld zł w końcu listopada 2014 r.), w jaki sposób będzie przywrócona rentowność kopalń, które zostaną przekazane do Nowej Kompanii Węglowej, w jaki sposób rząd chce pogodzić poprawę wyniku finansowego kopalń z utrzymaniem w nich zatrudnienia.</p><p>Jedną z przyczyn ujemnego wyniku Kompanii Węglowej (KW)jest niska wydajność pracy w większości kopalń. Ta zaś wynika z dwu przyczyn: nadmiernego zatrudnienia w stosunku do możliwości zbytu węgla oraz braku środków na inwestycje. Dodatnia akumulacja, którą polskie górnictwo osiągało w latach 2007-2012 było przeznaczane na wzrost wynagrodzeń. Koszty wydobycia węgla rosły w średnim tempie <strong>7,2 proc.</strong> rocznie. W efekcie od 2007 roku koszty te wzrosły o 51 proc. i jedynie w roku 2013 na krótki czas wzrost ten został powstrzymany. W Kompanii Węglowej koszty wydobycia tony węgla rosły jeszcze szybciej niż w całym sektorze – w tempie <strong>7,7 proc.</strong> rocznie. W roku 2004 wynosiły one 157 zł, w 2007 r. 191 zł, a w 2014 r. 309 zł.</p><p>Z rządowego programu nie dowiadujemy się, jaki jest pomysł na obniżenie kosztów wydobycia, zwłaszcza, że rząd jednocześnie zapewnia, że nie zamierza redukować zatrudnienia, przynajmniej w grupie górników, pracujących na dole w kopalniach. Wydajność pracy w KW – liczona w tonach wydobytego węgla na 1 zatrudnionego, wynosi nieco ponad 600 i jest o połowę niższa niż w rentownej Bogdance. Utrzymanie dotychczasowego zatrudnienia przy znaczącym wzroście wydajności (co jest koniecznym warunkiem obniżenia kosztów wydobycia) oznaczałoby wzrost wydobycia węgla o kilkanaście milionów ton. W obecnych warunkach nie ma możliwości sprzedaży tej dodatkowej produkcji ani w kraju, ani na eksport.</p><p>I najważniejsze pytanie – kto ma dokonać restrukturyzacji nieefektywnych kopalń i zarządzać nową spółką, która kopalnie przejmie? Nie chodzi o nazwisko menadżera, gdyż zarówno poprzedni prezes KW Mirosław Taras, jak i obecny Krzysztof Sędzikowski mają wystarczające kwalifikacje, które zostały <strong>zweryfikowane przez rynek</strong>. Jeden i drugi skutecznie prowadzili duże prywatne spółki. Problemem nie jest menedżment, ale zła struktura zarządzania i zły model biznesowy górnictwa, który uniemożliwia osiąganie zysków. Kontrolowane przez państwo spółki węglowe mają nie tyle zarabiać pieniądze, ile utrzymywać zatrudnienie, zapewniać spokój na Śląsku. Strategiczne decyzje dotyczące branży są podejmowane na szczeblu rządu, a nie zarządów spółek, czego przykładem były negocjacje ze związkowcami, które prowadziła szefowa rządu.</p><p>Gdy późną jesienią 2013 roku doszło do demonstracji na kijowskim Majdanie i narastało napięcie w stosunkach Rosji z Ukrainą i Polską zarząd spółki Wielton podjął decyzję o przestawieniu się z produkcji wielkich przyczep, sprzedawanych za wschodnią granicą na asortyment, mający zbyt w Europie Zachodniej. Opracowanie nowej strategii rozwoju i przestawienie produkcji zajęło kilka dni. Wielton jest spółką akcyjną, której początkiem była mała firma, założona przez dwóch przedsiębiorców. Gdy spółka urosła zatrudnili profesjonalnych menadżerów, ale wciąż sprawują ścisły nadzór właścicielski.</p><p>W Kompanii Węglowej w 2012 roku nastąpił spadek przychodów i wzrost kosztów o ponad 6 proc. Trend ten utrzymał się w kolejnych latach i dopiero na miesiąc przed utratą płynności nadzór właścicielski uznał, że konieczne jest podjęcie strategicznych decyzji dla uratowania spółki.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/847372,gornik-z-30-letnim-stazem-tu-falszerstwo-goni-falszerstwo.html">Górnik z 30-letnim stażem: "Tu fałszerstwo goni fałszerstwo"</a></p><h2>Dlaczego nie upadłość?</h2><p>9 kopalń, należących do KW ma zostać przekazanych do nowej spółki, którą utworzy Węglokoks oraz spółki energetyczne. Kompania Węglowa zostanie zlikwidowana. Znacznie prostszym rozwiązaniem byłoby postawienie KW w stan upadłości, która nie jest równoznaczna z likwidacją. Przeciwnie, w stanie upadłości możliwa byłaby szybsza naprawa finansów kopalń. Przypomnijmy, że nie chodzi tylko o 4 kopalnie, o które toczył się spór z górnikami. Restrukturyzacji wymagają praktycznie wszystkie kopalnie należące do KW. Księgowa wartość majątku całej Kompanii wynosi ok. 13,5 mld zł. Sprawny syndyk, znający branżę górniczą mógłby utrzymać pracę kopalń i znaleźć inwestorów, skłonnych kupić składniki majątku, przede wszystkim całe kopalnie lub ich części. Rynek zweryfikowałby, które kopalnie mają szanse przetrwać i kto stanie się ich nowym właścicielem. Z pewnością niemożliwe byłoby utrzymanie dotychczasowego stanu zatrudnienia – <strong>47,5 tys. osób</strong>.</p><p>Rząd mógłby osłaniać proces restrukturyzacji finansując odprawy i płatne urlopy, co byłoby zapewne bardziej kosztowne dla budżetu niż przewidziane w aktualnym programie naprawczym 2,3 mld zł. Problem górnictwa zostałby jednak rozwiązany realnie. Tymczasem to, co rząd z górnikami wynegocjował jest tylko odłożeniem problemu, który powróci za kilka miesięcy. Nie sposób powiedzieć, ile jeszcze pieniędzy podatników zostanie w przyszłości wpompowanych w wygaszanie mocy produkcyjnych, które nie mogą być efektywnie wykorzystane.</p><p><a href="http://forsal.pl/artykuly/847372,gornik-z-30-letnim-stazem-tu-falszerstwo-goni-falszerstwo.html">Źródło: "Obserwator Finansowy"</a></p><p><img src="http://g9.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/1979000/1979881-obserwator-finansowy-otwarta.png" /></p><hr /><h2>Mariaż z energetyką</h2><p>Premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że decyzja o zlikwidowaniu Kompanii Węglowej i zastąpieniu jej nową spółką doprowadzi do konsolidacji przemysłu energetycznego z przemysłem górniczym. Nie wiadomo jednak, jak ten proces będzie przebiegał. Przede wszystkim – czy decyzje o inwestowaniu w górnictwo węglowe będzie dobrowolne, czy też spółki energetyczne zostaną do tego zmuszone i głównym celem tej operacji będzie podtrzymywanie przez energetykę nierentownych kopalń.</p><p>Według ekspertów, znających branżę górniczą, na przykład Janusza Steinhoffa lub profesora Andrzeja Karbownika naturalnym właścicielem kopalń powinny być spółki energetyczne.</p><p>- Kopalnie są podmiotem nawęglania elektrowni i po przejęciu rentownych kopalń przez spółki energetyczne pojawiłby się efekt synergii – twierdzi były wicepremier Janusz Steinhoff.</p><p>Przykładem takiego rozwiązania jest spółka Tauron-Wydobycie, wcześniej Południowy Koncern Węglowy. Do spółki należą dwie kopalnie – Janina w Libiążu i Sobieski w Jaworznie. Spółka zatrudnia ponad sześć tysięcy pracowników i wydobywa około 5,5 mln ton węgla. W roku 2013 osiągnęła zysk operacyjny 65 mln zł. Kopalnie należące do Tauron-Wydobycie zaspokajają ok. 40 proc. zapotrzebowania grupy Tauron na paliwo. Przed dwoma laty spółka próbowała kupić od KW kopalnię Bolesław Śmiały, lecz spotkała się z odmową.</p><p>Na początku 2014 roku prezes spółki Tauron Polska Energia Dariusz Lubera dementował pogłoski, jakoby wystąpił z ofertą zakupu kopalni Brzeszcze, ale przed tygodniem stwierdził, że jego spółka jest wstępnie zainteresowana takim nabytkiem. Zgodnie z założeniami strategii Tauronu własne kopalnie powinny zapewniać ponad <strong>50 proc. zapotrzebowania na węgiel</strong>. Można jednak mieć wątpliwości, czy inwestycja w Brzeszcze będzie dobrowolna, czy wymuszona przez rząd.</p><p>Skarb Państwa ma większościowy udział w trzech spółkach energetycznych: Polska Grupa Energetyczna (58,39 proc.), Energa (51,52 proc. i 64,09 proc. głosów na WZA) i Enea (51,50 proc.). Kontroluje też Tauron, będąc w nim największym akcjonariuszem (30,06 proc. akcji). Ponad 10 proc. akcji Tauronu należy do KGHM, a ponad 5 proc. do ING OFE. Te cztery spółki energetyczne osiągnęły w ciągu trzech kwartałów ubiegłego roku zysk netto w wysokości ponad 6 mld zł. PGE – 3324 mln zł, Tauron – 1053 mln zł, Energa – 825 mln zł, Enea – 836 mln zł. Teoretycznie więc mogą sfinansować restrukturyzację kopalń, a nawet wziąć je na swoje utrzymanie. Zyski powinny być jednak przeznaczane na inwestycje, a nie dotacje do deficytowego górnictwa.</p><p>Lista inwestycji spółek energetycznych jest bogata i pod względem finansowym napięta:</p><p>- PGE rozpoczęło rozbudowę Elektrowni Turów. W lipcu 2014 roku podpisało umowę z konsorcjum firm na budowę bloku za sumę 3250 mln zł. Druga wielka inwestycja PGE to dwa bloki w elektrowni Opole, które będą zużywać około 6 mln ton węgla rocznie.</p><p>- Tauron buduje blok w elektrowni Jaworzno. Koszt inwestycji wyniesie ok. 5,5 mld zł. Tauron Ciepło podpisał w czerwcu 2013 r. umowę z Elektrobudową na budowę bloku energetycznego BC-50. Wartość inwestycji około 600 mln zł.</p><p>- Enea zawarła we wrześniu 2012 r. umowę na budowę bloku w Elektrowni Kozienice. Konsorcjum Polimex-Mostostal i Hitachi Power Europe zaoferowało cenę 6,3 mld zł. Uruchomienie bloku planowane jest na 2017 rok.</p><p>- Energa planuje budowę elektrowni gazowo-parowej w Grudziądzu. Przetarg na wykonanie nie został jeszcze rozstrzygnięty.</p><p>Zestawienie to wskazuje, że spółek energetycznych nie stać na to, by ich zyski wyciekały do górnictwa.</p><h2>Zapotrzebowanie na węgiel</h2><p>W latach 2007–2013 PKB Polski wzrósł o 19,8 proc., zaś zużycie energii elektrycznej wzrosło tylko o 3,8 proc. To znaczy, że wzrost PKB o 1 proc. zwiększa zapotrzebowanie na energię o 0,16 proc. W najbliższych latach można się spodziewać, że wzrost zapotrzebowania na energię będzie jeszcze mniejszy. Będzie to efektem polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej, która wymusza stosowanie energooszczędnych technologii. Wymusza też zwiększenie udziału energii wytwarzanej z odnawialnych źródeł, a tym samym mniejsze jest zapotrzebowanie na energię z węgla kamiennego.</p><p>Z eksploatacji będą wycofywane zużyte bloki energetyczne, mające niższa sprawność, a na ich miejsce będą budowane nowe, zużywające mniej paliwa. Wszystko to sprawi, że zapotrzebowanie na węgiel ze strony elektrowni zawodowych spadnie. W roku 2006 zużywały one 53 mln ton węgla, w 2013 r. 46 mln ton.</p><p>Według prognoz rządowych w roku 2020 zapotrzebowanie energetyki zawodowej na węgiel kamienny spadnie do 40 mln ton, zaś w roku 2030 w pierwszym wariancie spadnie do 22 mln to, zaś w drugim, wzrośnie do 44 mln ton. Ten drugi scenariusz wydaje się nieprawdopodobny z uwagi na przyjęty przez Unię Europejską program dalszego obniżania emisji CO2.</p><p>Prognoza rządowa zakłada, że popyt na węgiel innych grup odbiorców, poza energetyką zawodową (drobni odbiorcy, ciepłownie, przemysł i budownictwo) utrzyma się na dotychczasowym poziomie – 31 mln ton rocznie. W ciągu ostatnich sześciu lat popyt tej grupy praktycznie się nie zmienił. Założenie, że nie zmaleje ono do roku 2020, a tym bardziej do roku 2030 jest ryzykowne. Piece węglowe powszechnie stosowane w wielu miejscowościach powodują, uciążliwe dla mieszkańców, zanieczyszczenie środowiska. Wiele gmin stara się zmienić tę sytuację, wykorzystując do tego celu fundusze unijne. W ciepłowniach, zużywających ok. 6 mln ton rocznie węgla niewydajne kotły są i będą zastępowane przez nowe, zużywające mniej węgla lub wykorzystujące inne nośniki energii.</p><p>Kopalnie, które dziś są kontrolowane przez Skarb Państwa będą musiały konkurować z Bogdanką, która zwiększa wydobycie i sprzedaż oraz z nowymi kopalniami, budowanymi przez prywatnych inwestorów. Należy założyć, że w roku 2020 zapotrzebowanie krajowego rynku na węgiel wyniesie ok. 70 mln ton, z czego dużą część będzie zaspokojona przez podmioty prywatne.</p><p>Warto przy tym zauważyć, że eksponowanie europejskiej polityki energetyczno-klimatycznej, jako głównego zagrożenia dla polskiego węgla jest przesadzone. Nawet bez opłat za emisję popyt na węgiel będzie malał, wraz z rozwojem nowych technologii energooszczędnych i zmianą struktury przemysłu.</p><p>W miarę tworzenia wspólnego rynku energetycznego w Europie (unii energetycznej) będzie następowała konwergencja cen energii uzyskiwanych przez producentów. Wzrośnie handel energią w skali całej Unii, a tym samym presja konkurencyjna. Już obecnie ceny hurtowe energii w Polsce są o ponad 30 proc. wyższe niż w sąsiednich krajach: Niemczech, Czechach, Słowacji, Szwecji. Choćby z tego powodu nie ma możliwości przerzucenia na energetykę kosztów, wynikających z nieefektywności kopalń węgla.</p><p>Zdaniem ekspertów, spółki energetyczne mogą być skutecznym właścicielem kopalń. W ich interesie będzie wymuszanie obniżki kosztów wydobycia. Powinny być jednak sprywatyzowane, gdyż w przeciwnym wypadku będą narażone na polityczne naciski.</p><p>Trzeba też zdawać sobie sprawę z tego, że im lepszy nadzór właścicielski i wyższa efektywność kopalń, tym wyższa wydajność pracy i mniej miejsc pracy w górnictwie. Popyt na węgiel w kraju będzie spadał, a eksport będzie w najlepszym wypadku równy importowi. Do roku 2020 w górnictwie węglowym zatrudnienie zmniejszy się do około 50 tys. I nie należy wśród górników podtrzymywać złudzeń, że da się uniknąć tego procesu.</p><p><a href="http://forsal.pl/artykuly/847372,gornik-z-30-letnim-stazem-tu-falszerstwo-goni-falszerstwo.html">Źródło: "Obserwator Finansowy"</a></p><p><img src="http://g9.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/1979000/1979881-obserwator-finansowy-otwarta.png" /></p> Czy wykształcenie naprawdę wpływa na wysokość zarobków?. http://forsal.pl/artykuly/847957,czy-wyksztalcenie-naprawde-wplywa-na-wysokosc-zarobkow.html 2015-01-28T04:01:00Z 2015-01-28 05:01 <p><span class="psav_picture">psav picture</span></p><p>Jeżeli przestaniemy wierzyć obiegowym opiniom i odwołamy się do faktów to sprawa jest oczywista. Wykształcenie w zdecydowanym stopniu podnosi naszą wartość na rynku pracy. Przykładem są poniższe wyniki Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń z 2014 roku.</p><p><span class="psav_picture">psav picture</span></p><p>Wyniki OBW jednoznacznie wskazują, że osoby z wykształceniem wyższym magisterskim (5 750 PLN) zarabiają więcej od osób z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym (2 400 PLN). Znacznie więcej zarabiają również osoby z wykształceniem niepełnym wyższym (4 000 PLN) czy wyższym zawodowym (3 900 PLN).</p><p>Źródło: <a href="http://wynagrodzenia.pl/obw.php">Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń 2014</a></p> Rynek nieruchomości: oto najlepsze kraje do inwestowania w 2015 roku. http://forsal.pl/artykuly/849020,rynek-nieruchomosci-oto-najlepsze-kraje-do-inwestowania-w-2015-roku.html 2015-01-28T03:40:00Z 2015-01-28 04:40 <p>Poszukiwacze rynkowych okazji inwestycyjnych bez wątpienia natknęli się na niejedną obietnicę sporych zysków związanych z zakupem<strong> zagranicznej nieruchomości. </strong>Najczęściej polecane są najmniej ryzykowne rozwiązania – takie jak na przykład rynki londyńskich czy paryskich apartamentów. Co prawda uważane są one za bezpieczną przystań dla kapitału, ale też budżet jakim trzeba dysponować, aby taką nieruchomość kupić idzie w miliony złotych.</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/847693,gdzie-deweloperzy-moga-zarobic-najwiecej.html">Gdzie deweloperzy mogą zarobić najwięcej?</a></p><p>Jeśli ktoś szuka rozwiązań bardziej przystępnych cenowo, a do tego chce podjąć wyższe ryzyko w poszukiwaniu sporych potencjalnych zysków, powinien dokładnie przyjrzeć się publikacjom takich firm jak Property Frontiers czy portal Lamundi. Na rok 2015 zalecają one lokowanie kapitału na rynkach tak egzotycznych krajów jak: Sri Lanka, Grenada, Jordania, Kenia, Pakistan czy Senegal. Zyskiwać tam można na zakupie nieruchomości komercyjnych, rolnych jak i stricte mieszkaniowych.</p><p>Powody są przeróżne, ale często pojawiają się informacje o dynamicznym rozwoju gospodarczym. Tak jest na przykład w przypadku Pakistanu i Senegalu.</p><p> Na Grenadzie i w mieście Naivasha w Kenii wspomniane firmy upatrują natomiast szansy na zyski w dobrej sytuacji rynku turystycznego.</p><p>Na Sri Lance za to dobrej koniunkturze na rynku nieruchomości ma sprzyjać uspokojenie sytuacji politycznej i postępująca odbudowa zasobności kraju.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/847707,indeks-drapaczy-chmur-czyli-wiezowce-ktore-wroza-krach.html">Indeks drapaczy chmur, czyli wieżowce, które wróżą krach</a></p><p>Powodem do przyszłych wzrostów <strong>cen domów i mieszkań</strong> mogą być też informacje o charakterze bardziej kompleksowym. Przykład? W Madrycie i Dublinie firma Knight Frank spodziewa się sporego wzrostu cen nieruchomości widząc oznaki ożywienia po kilku latach gorszej koniunktury.</p><p>Do tego typu projekcji trzeba jednak podchodzić z dystansem. Przed rokiem Property Frontiers typował Mongolię na jeden z najbardziej obiecujących rynków nieruchomości w 2014 r. Dotychczas zebrane dane pokazują natomiast, że od marca 2014 r. ceny w Ułan Bator spadają - zniżkując do listopada 2014 r. łącznie o 5,5%.</p> Potrzebujesz gotówki? Sprawdź najnowszy ranking kredytów i pożyczek gotówkowych. http://forsal.pl/artykuly/847443,ranking-kredytow-i-pozyczek-gotowkowych-styczen-2015.html 2015-01-28T03:20:00Z 2015-01-28 04:20 <p><span class="psav_picture">psav picture</span></p><p>Co miesiąc prosimy banki o wypełnienie ankiety obrazującej warunki uzyskania kredytu lub pożyczki gotówkowej. Na podstawie otrzymanych informacji tworzymy nasz ranking. Rozbijamy go na dwie kategorie: klientów wewnętrznych i zewnętrznych. Jako klientów wewnętrznych traktujemy wszystkich, którzy są związani z bankiem kontem osobistym, natomiast klient zewnętrzny nie posiada konta osobistego – interesuje go tylko pożyczenie pieniędzy.</p><p><a href="http://totalmoney.forsal.pl/kredyty_gotowkowe">Porównaj online kredyty gotówkowe i wybierz ten z najniższą ratą!</a></p><p>W styczniu 2015 sprawdziliśmy, jak wyglądają warunki pożyczki gotówkowej w kwocie <strong>5 tysięcy złotych netto</strong> zaciąganej na okres 12 miesięcy i spłacanej w ratach równych. </p><p>Przykładowym klientem jest trzyosobowa rodzina z miesięcznymi dochodami w wysokości 4 284 zł osiąganymi z umowy o pracę zawartą na czas nieokreślony.</p><p>Gdzie pożyczy najtaniej klient posiadający konto osobiste?</p><table style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); width: 540px; border-collapse: collapse; text-align:center"><tbody><tr><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;" colspan="7"><a href="http://www.totalmoney.pl/kredyty_gotowkowe,porownanie,0,15000,24,rowne,0_57_178690_1793_1908_10872_258_1961_1972_175660_9432_143287_9415_853_2003_184480_2286_2448_729_611_18518_616_10655_175805_43249_2484_164280_153022_160822_137_159172_125636_2782_1103_88874_182748_104209_657_793_10871_101351_34719_46176_10658_191252_951_650_2339_618_43082_11284_10304_20332_34699_29182_59340_10869_93241_10873_73940_117751,0,0,0,0,0,0"><strong>Ranking kredytów gotówkowych - styczeń 2015 (klient wewnętrzny) &#160; &nbsp;</strong></a></th></tr><tr><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Poz.</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Nazwa banku</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Wniosek online</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Całkowita kwota<br /> do zapłaty przez<br /> konsumenta</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Miesięczna rata</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Oprocentowanie<br /> nominalne</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Prowizja</strong></th></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>1</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>eurobank</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLDM5IzMzLwwCMsYDEsMA==,28,162529,616,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 295 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 441,23 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 4,50%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 3,25%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>2</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>BOŚ Bank</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLjN5IzMzLwwCMsYDEsMA==,28,120806,59340,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 356 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 446,36 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 9,90%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 0,00%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>3</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Meritum Bank ICB</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLjN5IzMzLwwCMsYDEsMA==,28,120806,59340,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 382 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 448,51 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 9,90%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 0,00%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>4</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>T-Mobile Usługi<br /> Bankowe</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLzMxMzMzLwwCMsIDEsMA==,28,20679,20332,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 422 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 451,82 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5,50%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 4,99%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>5</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Raiffeisen Polbank</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLjN5IzMzLwwCMsYDEsMA==,28,120806,59340,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 437 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 453,10 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 10,00%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 0,00%</td></tr><tr class="zalozenia"><td colspan="7"><p>Założenia: Kwota kredytu 5000 zł "na rękę", okres kredytowania 12 miesięcy. Raty równe. Klient: rodzina 2+1 z miesięcznymi dochodami netto w wysokości 4284 zł uzyskiwanymi z umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. Klient wewnętrzny (posiada od 1 roku konto osobiste). W zestawieniu zostały ujęte banki, które odesłały wypełnione ankiety do porównywarki <a href="http://www.totalmoney.pl">TotalMoney.pl</a> do 14 stycznia 2015 r. &nbsp; &nbsp;</p></td></tr></tbody></table><p>Liderem rankingu kredytów i pożyczek gotówkowych w styczniu 2015 w tej kategorii jest <strong>eurobank</strong>. Oferuje on klientom wewnętrznym bezkonkurencyjne oprocentowanie w wysokości 4,5% rocznie i pobiera 3,25% jednorazowej prowizji. Przekłada się to na 441,23 zł miesięcznej raty oraz 5 295 zł łącznej kwoty do spłaty przez cały okres trwania kredytu. Jest to jedyny bank, w którym całkowita kwota do spłaty wynosi mniej niż 5 300 zł.</p><p>Wiceliderem został BOŚ Bank, w którym pożyczka w wysokości 5 tysięcy złotych na 12 miesięcy obciąży budżet naszych budżet miesięczną ratą w wysokości 446,36 zł. Łącznie będą musieli spłacić 5 356zł. Pożyczka BOŚ Banku oprocentowana jest na 9,90% w skali roku. Bank nie pobierze żadnej prowizji za jej udzielenie.</p><p>Na trzeciej pozycji rankingu kredytów i pożyczek gotówkowych dla klienta wewnętrznego uplasował się <strong>Meritum Bank</strong> z 448,51 zł miesięcznej raty oraz 5 382 zł łącznej kwoty do spłaty. Oprocentowanie pożyczki udzielanej przez ten bank to 9,90% w skali roku, a prowizja za jej udzielenie wynosi 0%.</p><p>Niewiele gorsze warunki otrzyma klient posiadający konto osobiste w T-Mobile Usługi Bankowe (rata: 451,82 zł, łącznie do spłaty: 5 422 zł) oraz w <strong>Raiffeisen Polbanku </strong>(rata: 453,10zł, łącznie do spłaty: 5 437 zł).</p><p>Najdrożej w styczniu 2015 roku pożyczą pieniądze klienci naziemnych oddziałów Citi Handlowego. Przy oprocentowaniu 11,96% w skali roku oraz prowizji 8% ich miesięczna rata wyniesie 510 zł, czyli prawie 70 zł więcej niż w eurobanku. Łącznie przez 12 miesięcy oddadzą bankowi 6 116 zł. Droższych ofert możemy spodziewać również po Banku Millennium, Banku Zachodnim WBK oraz Banku BPH.</p><h2>Czy klienci zewnętrzni będą traktowani w bankach inaczej?</h2><table style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); width: 540px; border-collapse: collapse; text-align:center"><tbody><tr><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;" colspan="7"><a href="http://www.totalmoney.pl/kredyty_gotowkowe,porownanie,0,5000,12,rowne,0_57_178690_1793_1908_10872_258_1961_1972_175660_9432_143287_9415_853_2003_184480_2286_2448_729_611_18518_616_10655_175805_43249_2484_164280_153022_160822_137_159172_125636_2782_1103_88874_182748_104209_657_793_10871_101351_34719_46176_10658_191252_951_650_2339_618_43082_11284_10304_20332_34699_29182_59340_10869_93241_10873_73940_117751,0,0,0,0,0,0"><strong>Ranking kredytów gotówkowych - styczeń 2015 (klient zewnętrzny) &nbsp; &nbsp;</strong></a></th></tr><tr><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Poz.</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Nazwa banku</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Wniosek online</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Całkowita kwota<br /> do zapłaty przez<br /> konsumenta</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Miesięczna rata</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Oprocentowanie<br /> nominalne</strong></th><th style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Prowizja</strong></th></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>1</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Meritum Bank ICB</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLjN5IzMzLwwCMsYDEsMA==,28,120806,59340,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 382 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 448,51 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 9,90%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 0,00%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>2</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>T-Mobile Usługi<br /> Bankowe</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLzMxMzMzLwwCMsIDEsMA==,28,20679,20332,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 422 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 451,82 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5,50%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 4,99%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>3</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Raiffeisen Polbank</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLjN5IzMzLwwCMsYDEsMA==,28,120806,59340,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 450 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 454,17 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 0,00%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 9,00%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>4</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>Bank BGŻ</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLjN5IzMzLwwCMsYDEsMA==,28,120806,59340,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 519 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 434,94 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 8,00%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5,99%</td></tr><tr><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>5</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><strong>PlusBank</strong></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"><a href="http://cnt.tmefekt.pl/lead/cDLxwCOzNzADMwMxAzNsMwwSN3UjEjM0EDLDMxMzMzLwwCMsgDEsMA==,28,154463,650,0"><strong>Sprawdź kredyt</strong></a></td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5 522 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 460,18 zł</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 9,00%</td><td style="border: 1px solid rgb(1, 96, 151); padding:3px;"> 5,00%</td></tr><tr class="zalozenia"><td colspan="7"><p>Założenia: Kwota kredytu 5000 zł "na rękę", okres kredytowania 12 miesięcy. Raty równe. Klient: rodzina 2+1 z miesięcznymi dochodami netto w wysokości 4284 zł uzyskiwanymi z umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony. Klient zewnętrzny (nie posiada konta osobistego w danym banku i nie chce go zakładać). W zestawieniu zostały ujęte banki, które odesłały wypełnione ankiety do porównywarki <a href="http://www.totalmoney.pl">TotalMoney.pl</a> do 14 stycznia 2015 r. &nbsp; &nbsp;</p></td></tr></tbody></table><p>Zmiany są istotne – z czołówki rankingu kredytów i pożyczek gotówkowych wypadają eurobank oraz <strong>BOŚ Bank</strong>. Pierwsze miejsce w zestawieniu zajmuje Meritum Bank, który klientom zewnętrznym oferuje zaoferować takie same warunki jak tym, którzy mają u niego konto osobiste (rata: 448,51 zł, łącznie do spłaty: 5 382 zł, oprocentowanie: 9,90%).<br />Na drugie i trzecie miejsce awansują T-Mobile Usługi Bankowe oraz Raiffeisen Polbank.</p><p>W pierwszym z wymienionych banków całkowita kwota do zapłaty wynosi 5 422 zł, miesięczna rata – 448,51 zł, oprocentowanie – 9,90% w skali roku a prowizja za udzielenie pożyczki – 0%.</p><p>Raiffeisen Polbank z kolei oferuje naszym klientom pożyczkę gotówkową bez oprocentowania z prowizją za jej udzielenie w wysokości 9%. Przekłada się to na ratę wynoszącą 454,17 zł oraz 5 450 zł całkowitej kwoty do zapłaty.</p><p>Mniej zmian widać w dolnej części tabeli. Zamyka ją Citi Handlowy z taką samą ofertą jak dla klientów wewnętrznych (rata: 510 zł, łącznie do spłaty: 6 116 zł, oprocentowanie: 11,96%). Na przedostatnie miejsce spada Bank Pocztowy, a trzeci od końca jest <strong>ING Bank Śląski.</strong></p><p><a href="http://totalmoney.forsal.pl/kredyty_gotowkowe">Szukasz kredytu? Sprawdź gdzie otrzymasz najtańszy!</a></p><p>Podsumowując, ranking kredytów i pożyczek gotówkowych w styczniu 2015 wygrywają eurobank (w kategorii klient wewnętrzny) oraz Meritum Bank (w kategorii klient zewnętrzny). </p><p>Pożyczając 5 tysięcy złotych na 12 miesięcy w najkorzystniejszym scenariuszu będziemy musieli oddać łącznie 5 295 zł, a w najmniej korzystnym - 6 116 zł.</p>