© 2014 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl - najnowsze wiadomości 2014-10-20T23:10:28+02:00 INFOR BIZNES PL S.A. http://forsal.pl/atom/najnowsze Bieg po pieniądze z akcji to sport ekstremalny. Giełda zamyka drzwi maluchom. http://forsal.pl/artykuly/829896,bieg-po-pieniadze-z-akcji-to-sport-ekstremalny-gielda-zamyka-drzwi-maluchom.html 2014-10-20T19:15:23Z 2014-10-20 21:15 <p class="tresc"> O&#160;ile w&nbsp;2013 r. w&nbsp;całej Unii Europejskiej emisje papierów dłużnych odpowiadały za 2 proc. pieniędzy pozyskanych przez tę grupę spółek, o&nbsp;tyle w&nbsp;Polsce było to zaledwie 0,5 proc. </p><p class="tresc">Z&nbsp;kolei emisje akcji (i&nbsp;innych instrumentów udziałowych) miały 2,4-proc. udział w&nbsp;finansowaniu krajowych maluchów i&nbsp;średniaków. W&nbsp;UE było to średnio 5,4 proc. Najpopularniejsze formy finansowania to ciągle głównie kredyty handlowe i&nbsp;bankowe, debety w&nbsp;rachunku i&nbsp;leasing.</p><p class="tresc">– Dzieje się tak, ponieważ na <strong>rynku kapitałowym </strong>obowiązuje szereg regulacji, których celem jest ochrona drobnych inwestorów. Wielu tym regulacjom mały biznes nie jest w&nbsp;stanie sprostać. Nawet po to, żeby wejść na przeznaczony dla niewielkich spółek rynek NewConnect, trzeba posiadać pewien kapitał. Funkcjonowanie na tym rynku związane jest z&nbsp;koniecznością ponoszenia co miesiąc kosztów rzędu kilku, czasami kilkunastu tysięcy złotych – tłumaczy Adam Ruciński, prezes firmy BTFG, były członek rady giełdy.</p><p class="tresc">Dla przykładu – na NewConnect opłata za wprowadzenie papierów do obrotu wynosi 6 tys. zł, natomiast za wprowadzenie do obrotu kolejnych emisji – 2,5 tys. Także na Catalyst, giełdzie obligacji, opłata za wprowadzenie wzrosła niedawno do 6 tys. zł. Do tego dochodzą jeszcze inne regularne opłaty dla warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych prowadzącej NC i&nbsp;Catalyst oraz na rzecz Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, autoryzowanego doradcy, animatora obrotu, a&nbsp;także raz w&nbsp;roku biegłego rewidenta. Łącznie stanowi to koszt, którego mniejsze firmy nie chcą lub nie mogą ponosić.</p><p class="tresc">Notowanie na giełdzie oznacza ponadto pewne obowiązki informacyjne. A&nbsp;w&nbsp;przypadku start-upu, czyli początkującego przedsiębiorstwa, decyzje zmienia się częściej niż w&nbsp;dłużej funkcjonującej i&nbsp;osadzonej na rynku firmie. Później zarząd musi się tłumaczyć akcjonariuszom z&nbsp;takich zmian, co dodatkowo komplikuje funkcjonowanie.</p><p class="tresc">– W&nbsp;efekcie dopiero gdy prowadzi się biznes na większą skalę, bycie spółką publiczną ma sens. Inwestorzy również nie chcą być akcjonariuszami bardzo małych, początkujących, często innowacyjnych spółek. Takim młodym firmom często się nie udaje biznes i&nbsp;upadają. O&nbsp;ile na inwestycję w&nbsp;takie przedsiębiorstwa mogą sobie pozwolić wyspecjalizowani inwestorzy instytucjonalni, o&nbsp;tyle inwestorzy indywidualni już na to się godzić nie chcą – dodaje Adam Ruciński.</p><p class="tresc">O&nbsp;tym, że próba zarabiania na rozwijających się oraz młodych spółkach to duże ryzyko, przekonali się m.in. inwestorzy, którzy kupili akcje i&nbsp;obligacje niektórych firm notowanych na NewConnect działającym od sierpnia 2007 r. oraz Catalyst, który ruszył w&nbsp;2009 r. Po kilku latach silnego rozwoju na obydwu rynkach GPW zaczęła wprowadzać reformy, których celem jest zwiększenie bezpieczeństwa inwestorów i&nbsp;wiarygodności notowanych spółek. Był to efekt m.in. fali niespełnionych prognoz rozwoju i&nbsp;zysków oraz upadłości notowanych spółek. Dla przykładu, według szacunków DM BPS do sierpnia 2014 r. na Catalyst nie została wykupiona co trzecia seria zapadających obligacji korporacyjnych spoza sektora bankowego. Z&nbsp;kolei NC fatalnie wypada na tle notowań na&nbsp;głównym rynku akcji prowadzonym przez GPW, gdzie WIG, jeden z&nbsp;najważniejszych indeksów, zyskał w&nbsp;tym roku ponad 2 proc. W&nbsp;tym czasie indeks NewConnect, NCIndex, stracił aż 18 proc.</p><p class="tresc">Efekt jest taki, że od ubiegłego roku na<strong> NewConnect</strong> wzrosły m.in. wymogi co do wartości kapitału własnego debiutujących spółek oraz obowiązki informacyjne. Od września podobne zmiany weszły w&nbsp;życie na rynku obligacji.</p><p class="tresc">Odejście giełdy od polityki „szeroko otwartych drzwi” i&nbsp;zaostrzenie wymogów dla debiutantów odbiły się już na NewConnect, gdzie w&nbsp;tym roku liczba debiutów spadła do zaledwie 18. W&nbsp;2013 r. o&nbsp;tej porze na rynku było już 36 nowych spółek. Warto zaznaczyć, że wielu inwestorów, którzy kupują akcje lub obligacje spółek, wymaga później notowania papierów na alternatywnym lub regulowanym rynku.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj tez: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829864,dolek-juz-za-nami-czas-wracac-na-gielde-jakie-spolki-dadza-zarobic.html" title="Dołek już za nami, czas wracać na giełdę. Jakie spółki dadzą zarobić?">Dołek już za nami, czas wracać na giełdę. Jakie spółki dadzą zarobić?</a></p><p class="tresc">Według specjalistów z&nbsp;rynku finansowego większe wymagania mogą części przedsiębiorstw odciąć lub utrudnić dostęp do kapitału, ale na tym etapie są niezbędne.</p><p class="tresc">– Zaostrzenie przepisów dotyczących spółek notowanych na NewConnect nie wzięło się znikąd. Chodziło o&nbsp;poprawienie jakości tego rynku. I&nbsp;należy to ocenić pozytywnie. Ale trzeba będzie ostatecznie znaleźć arystotelesowski złoty środek, jeśli chodzi o&nbsp;przepisy regulujące funkcjonowanie. I&nbsp;najpewniej tak ostatecznie się stanie – ocenia Krzysztof Polak, dyrektor biura maklerskiego w&nbsp;Alior Banku.</p><p class="tresc">Emil Szweda z&nbsp;monitorującego rynek papierów dłużnych serwisu Obligacje.pl podkreśla, że także w&nbsp;przypadku Catalyst celem jest ograniczenie liczby najbardziej ryzykownych emisji papierów dłużnych.</p><p class="tresc">– Catalyst wyrósł już z&nbsp;pewnością z&nbsp;wieku niemowlęcego, ale wciąż jest dzieckiem. Na to, żeby osiągnął pełnoletniość, będziemy potrzebowali jeszcze trochę czasu i&nbsp;nie chodzi tu o&nbsp;dwa, trzy lata, ale raczej o&nbsp;10, 15 lat – dodaje.</p><p class="tresc">Podkreśla, że mimo dużego tempa rozwoju rynku obligacji – od powstania liczba podmiotów notowanych na Catalyst wzrosła bowiem z&nbsp;10 do niemal 200 –zarówno emitenci, jak i&nbsp;inwestorzy wciąż się go uczą.</p><p class="tresc">– Istnieją dwie bariery, które wciąż utrudniają rozwój tego instrumentu. Pierwsza to bariera mentalna. Dotyczy jednak tylko tych podmiotów, które nie emitowały dotychczas obligacji, a&nbsp;w&nbsp;przypadku małych i&nbsp;średnich firm jest to zdecydowana większość. Druga to bariera matematyczna. Chodzi o&nbsp;to, że najczęściej oferta kredytowa banku jest wciąż przynajmniej nominalnie i&nbsp;przynajmniej na początku tańsza niż oferta emisji obligacji. Jednak życie pokazuje, że emisja papierów dłużnych znacznie lepiej pasuje do finansowania inwestycji niż klasyczny kredyt bankowy – wskazuje Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.</p><p class="tresc">Dodaje, że podmiot emitujący obligacje daje się poznać rynkowi i&nbsp;buduje swoją wiarygodność, a&nbsp;przy ewentualnej kolejnej emisji papierów dłużnych może sięgnąć po kapitał taniej niż za pierwszym razem, a&nbsp;czasami także taniej niż w&nbsp;banku. I&nbsp;ocenia, że mimo ciągle małego wykorzystania obligacje w&nbsp;dłuższej perspektywie mają szansę awansować na pozycję drugą wśród najchętniej wybieranych przez polskie przedsiębiorstwa instrumentów finansowych.</p><p class="tresc">Obecnie relacja zadłużenia z&nbsp;tytułu emisji obligacji przedsiębiorstw do PKB wynosi w&nbsp;Polsce ok. 5 proc. W&nbsp;strefie euro to ponad 40 proc., a&nbsp;w&nbsp;Wielkiej Brytanii – ok. 85 proc.</p><p class="wyroznienie">WIG urósł w tym roku o 2 proc., a NCIndex stracił aż 18 proc.</p><p class="wyroznienie">&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829591,skok-do-pustego-basenu-dlaczego-bycie-przedsiebiorca-w-polsce-to-bohaterstwo.html" title="Skok do pustego basenu. Dlaczego bycie przedsiębiorcą w Polsce to bohaterstwo?">Skok do pustego basenu. Dlaczego bycie przedsiębiorcą w Polsce to bohaterstwo?</a></p> Laboratorium wielkiej różnorodności. Jak młodzi Polacy rozwijają elektronikę. http://forsal.pl/artykuly/829897,rainlabs-laboratorium-wielkiej-roznorodnosci-jak-mlodzi-polacy-rozwijaja-elektronike.html 2014-10-20T18:15:17Z 2014-10-20 20:14 <p class="tresc">Założyciele firmy – Jakub Tutro i&#160;Krzysztof Wesołowski, obydwaj rocznik 1988 – w&nbsp;prowadzeniu własnej firmy od początku upatrywali szansy na realizację różnorodnych projektów. – Zawsze chcieliśmy się uczyć czegoś nowego, zdobywać nowe doświadczenia i&nbsp;mierzyć się z&nbsp;kolejnymi wyzwaniami. Wiedza i&nbsp;umiejętności, które zdobyliśmy w&nbsp;czasie studiów, znajdują dziś zastosowania w&nbsp;każdej branży – zapewnia Tutro.</p><h2>Pobudzać umysły, zdobyć rynek</h2><p class="tresc">Szybki rzut oka na prowadzone przez Rainlabs projekty wystarczy, aby zauważyć, że działalność firmy i mnogość projektów, jakimi się zajmuje, faktycznie musi pobudzać umysły założycieli. Na przykład dla jednego z&nbsp;klientów projektują urządzenia pomiarowe monitorujące budynki. Te gadżety, dzięki podłączeniu do internetu, mogą przesyłać pomiary wprost na serwer, dając dostęp do danych w&nbsp;czasie rzeczywistym, a&nbsp;dzięki wbudowanej pamięci mogą pracować również bez dostępu do globalnej sieci.</p><p class="tresc">Dla innego klienta z&nbsp;kolei firma zajmuje się integracją systemu do pomiarów fotogrametrycznych. Fotogrametria to dziedzina wiedzy dotycząca wykonywania pomiarów na podstawie zdjęć fotograficznych. Chodzi o&nbsp;to, żeby zintegrować ze sobą kilka komponentów systemu do wykonywania takich pomiarów, a&nbsp;więc przede wszystkim aparat, skaner laserowy i&nbsp;komputer.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/828707,import-paciorkow-za-pieniadze-z-ue-czyli-dlaczego-polskie-firmy-nie-sa-innowacyjne.html">Import paciorków za pieniądze z UE, czyli dlaczego polskie firmy nie są innowacyjne</a></p><h2>Kompleksowo, więc konkurencyjnie</h2><p class="tresc">Założyciele Rainlabs uważają, że największym atutem ich firmy jest to, że potrafi zajmować się zleceniami kompleksowo.</p><p class="tresc">– W&nbsp;Polsce nietrudno znaleźć firmę, która podejmie się realizacji zadań z&nbsp;zakresu elektroniki, mechaniki czy programowania. Ale znaleźć taką, która nie będzie się bała podjąć tych wszystkich zadań naraz, jest już znacznie, znacznie trudniej – uważa Tutro. Z&nbsp;punktu widzenia potencjalnego klienta konieczność zaangażowania wielu firm do realizacji skomplikowanego projektu oznacza, że musi on koordynować pracę i&nbsp;komunikację pomiędzy wszystkimi podmiotami. Jak zaznacza Tutro, w&nbsp;przypadku Rainlabs problem ten odpada, bo realizacją na każdym etapie zajmuje się ta sama firma.</p><h2>Z koła naukowego do biznesu</h2><p class="tresc">Historia Rainlabs związana jest nie tylko z&nbsp;próbą ucieczki przed zawodową rutyną. Jakub Tutro i&nbsp;Krzysztof Wesołowski poznali się na kierunku Automatyka i&nbsp;Robotyka Akademii Górniczo-Hutniczej. Studiowali na tym samym roku. Jak mówią, chcieli praktycznie wykorzystywać zdobyte na studiach umiejętności. W&nbsp;związku z&nbsp;tym zapisali się do studenckiego koła naukowego Integra, które działa w&nbsp;ramach wydziału.</p><p class="tresc">To tam udało im się otrzymać pierwsze zlecenie. Któregoś dnia do koła zgłosił się były student akademii, który wraz z&nbsp;ojcem prowadzi w&nbsp;Olkuszu firmę zajmującą się produkcją centralek przeciwpożarowych. Zapytał członków koła, czy nie byliby w&nbsp;stanie zrobić dla niego urządzenia służącego do ich testowania. Oczywiście Tutro i&nbsp;Wesołowski ochoczo się zgłosili. W&nbsp;trakcie studiów Wesołowski przez jakiś czas pracował też w&nbsp;ABB, międzynarodowym koncernie działającym w&nbsp;robotyce i&nbsp;energetyce. Pierwsi klienci Rainlabs byli zadowoleni. Praca i&nbsp;studia zapewniły cenne kontakty. Szybko pojawiły się kolejne zlecenia.</p><p class="tresc">W&nbsp;końcu realizowanych przez studentów AGH projektów było tak wiele, że postanowili założyć własną firmę, aby łatwiej im było rozliczać koszty. W&nbsp;kwietniu 2011 r. powstało Rainlabs. Początkowo działali w&nbsp;ramach Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości, ale wraz z&nbsp;realizacją coraz większych projektów zarejestrowali działalność gospodarczą. Dzisiaj Rainlabs to prężnie działające mikroprzedsiębiorstwo dające pracę – oprócz założycieli – jeszcze pięciu osobom. Firma wciąż utrzymuje kontakt z&nbsp;kołem naukowym Integra, wspierając organizacje Festiwalu Robotyki ROBOCOMP. – Dzięki temu tegoroczna rekrutacja na praktyki wakacyjne była dla nas miłym zaskoczeniem – przyszłych pracowników mogliśmy wyłowić wśród prawie 70 studentów AGH, którzy aplikowali na organizowane przez nas praktyki – opowiada Tutro.</p><h2>Nie chcą ugrząźć w jednej branży</h2><p class="tresc">Założyciele chcieliby, żeby Rainlabs pełnił funkcję dostawcy usług badawczo-rozwojowych i&nbsp;projektowych. Tutro i&nbsp;Wesołowski liczą na to, że wiele przedsiębiorstw chciałoby udoskonalić rozwiązania, które oferują własnym klientom, nie zawsze dysponują jednak odpowiednim zespołem, nie chcą również budować go wewnątrz firmy dla realizacji jednego projektu. Byłyby jednak gotowe zlecić taką usługę zewnętrznemu wykonawcy. Właśnie na różnorodności projektów zapewniającej świeżość podejścia chcieliby budować swoją przewagę konkurencyjną.</p><p class="tresc">– Wiele jest firm, które zaczynały jako biura projektowe, a&nbsp;po zaprojektowaniu jakiegoś produktu dla klienta i&nbsp;zdobyciu szerszej wiedzy w&nbsp;jakiejś branży zdecydowały się w&nbsp;niej już pozostać. Chciałbym, żeby z&nbsp;Rainlabs było inaczej – podsumowuje Tutro.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829169,polacy-wylecza-ludzkosc-z-raka-spolka-bs-154-pracuje-nad-innowacyjnym-lekiem.html">Polacy wyleczą ludzkość z raka? Spółka BS-154 pracuje nad innowacyjnym lekiem</a></p><p class="wyroznienie">Ich oferta wychodzi naprzeciw oczekiwaniom firm, które nie chcą lub nie mogą zbudować zespołu do realizacji jednego projektu. I które chętnie zlecą taką usługę zewnętrznemu wykonawcy</p> Cameron: Brytyjczycy chcą załatwienia sprawy imigracji. I ją ją załatwię. http://forsal.pl/artykuly/830015,cameron-brytyjczycy-chca-zalatwienia-sprawy-imigracji-i-ja-ja-zalatwie.html 2014-10-20T18:30:10Z 2014-10-20 19:46 <p> Barroso podkreślał siłę, jaką państwa członkowskie zyskują dzięki Unii. Cameron - konieczność jej reformy, jeśli<strong> Wielka Brytania </strong> ma w niej pozostać.<br /> </p><p>Szef Komisji wystąpił z wykładem w <strong>Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych </strong>w centrum Londynu. Premier Cameron w zakładach Forda na przedmieściach. Barroso przekonywał, że Unia bynajmniej nie tworzy superpaństwa, jak uważają Brytyjczycy: "Ja też pochodzę z kraju o długiej historii i dumnej tradycji. Większość Europejczyków jest raczej przywiązana do swojej tożsamości narodowej. Ale uważam, że nasza przyszłość to coraz ściślejsza unia narodów Europy, występujących jako suwerenne państwa po to, by wspólnie wzmóc swoją siłę i realizować własny interes" - mówił Barroso. </p><p><strong>Premier Cameron </strong>odpowiedział, że Brytyjczycy chcą renegocjacji warunków członkostwa Unii i referendum, w którym orzekną, czy to wystarczy, czy pora wystąpić.</p><p>"A w centrum tych negocjacji trzeba się odnieść do obaw ludzi w związku z imigracją. Dobrze wiem, kto jest moim szefem i przed kim odpowiadam - przed brytyjskim narodem, który nie zgłasza przesadnych żądań, ale chce załatwienia tej sprawy. I ja ją załatwię" - powiedział premier Cameron wyraźniej niż kiedykolwiek dotąd stawiając wszystko na jedną kartę i strasząc Unię brytyjskim referendum.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829989,politico-rosja-probowala-namowic-polske-do-zajecia-zachodniej-ukrainy.html">Amerykańskie media: Rosja próbowała namówić Polskę do rozbioru Ukrainy</a></p> Bajkowy urlop w Polsce? Coraz chętniej wakacje spędzamy w kraju. http://forsal.pl/artykuly/830013,pot-bajkowy-urlop-w-polsce-coraz-chetniej-wakacje-spedzamy-w-kraju.html 2014-10-20T17:29:26Z 2014-10-20 19:19 <p>To zasługa dobrej infrastruktury, ale regiony już nauczyły się przyciągać turystów, podkreśla prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Rafał Szmytke. Polska stała się coraz bardziej dostępna, po EURO 2012 mamy coraz więcej do zaoferowania, dodaje prezes.<br /> </p><p>Na Lubelszczyźnie można spędzić bajkowy urlop, oderwać się od codzienności - to dziś najważniejsze - zaznacza Dorota Lachowska, dyrektor Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej.</p><p>Czyste powietrze, fantastyczna przyroda niezwykłe gatunki zwierząt i roślin - my to mamy na co dzień. Możemy zaproponować na przykład spływy kajakowe, rzeką Bug, Wieprzem lub mniejszymi rzekami - wylicza Lachowska.<br /> </p><p><strong>Małopolska </strong>stawia na pokazanie tego co zmieniło się w regionie wyjaśnia Paweł Mierniczak dyrektor Biura Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Nie tylko Zakopane jest świetnie przygotowane dla narciarzy, dzisiaj jest wiele takich ośrodków z basenami termalnymi i rozbudowaną ofertą, nie trzeba wyjeżdżać na Słowację - tłumaczy Mierniczak.<br /> </p><p>Polska Organizacja Turystyczna po raz pierwszy w swojej historii przeprowadziła kampanię promującą 16 województw. W październiku pojawiły się plakaty pokazujące to, co najlepszego ma każdy z regionów. Akcja została przeprowadzona pod hasłem "Bajkowy urlop w Polsce".</p> Stajniak: wyniki Apple'a mogą zadecydować. http://forsal.pl/artykuly/830011,stajniak-wyniki-apple-a-moga-zadecydowac.html 2014-10-20T16:52:13Z 2014-10-20 18:50 <p>Dzisiaj Europie nie pomogły nawet plotki o starcie skupowania aktywów przez EBC. Z kolei w Stanach Zjednoczonych, oczekiwania wobec wyników Apple’a przysłaniają dzisiaj publikację kiepskich danych ze strony IBMu. Jeśli jednak raport finansowy firmy z jabłkiem w logo okaże się gorszy od oczekiwań, może to stanowić wreszcie realny pretekst do przejęcia inicjatywy przez stronę podażowa.</p><p>Pomimo plotek na temat rozpoczęcia programu QE przez Europejski Bank Centralny, który miał się przejawiać poprzez skupowanie listów zastawnych od francuskich i hiszpańskich banków, europejskie parkiety nie były dzisiaj w stanie przejść do wzrostów. Nad europejskich rynkiem wisi również widmo stres testów, którym poddane zostały europejskie banki. Na rynku spekuluje się, iż wymagania EBC są niezwykle restrykcyjne, a banki chcąc uniknąć negatywnych konsekwencji w przypadku niekorzystnych wyników stress testów, wyraźnie ograniczyły akcję kredytową, co może być jedną z przyczyn problemów z programem TLTRO, które pojawiły się jakiś czas temu. Dodatkowo mogliśmy dzisiaj zaobserwować wyprzedaż akcji takich europejskich spółek jak Philips, czy SAP. Rósł natomiast Adidas, co było wynikiem spekulacji, że grupa prywatnym inwestorów będzie chciała odkupić od spółki markę Reebok. Na zamknięciu CAC 40: -0,98%, DAX: 1,43%, FTSE 100: -0,65%</p><p>Przez pierwsze godziny handlu nieźle radzi sobie amerykańska Wall Street. Dzisiejsze wzrosty są kontynuacją piątkowej sesji, gdzie dodatkowo wśród inwestorów mówi się o prawdopodobnie dobrym raporcie Apple’a. Z kolei jedną z najgorzej radzących sobie spółek na Wall Street był dzisiaj IBM, który momentami tracił ponad 7% oraz w istotny sposób ciążył DJIA. Spółka o dziwo opublikowała swój raport finansowy za III kwartał przed sesją giełdową, a nie jak to było w pierwotnych planach, po sesji. Wyniki wypadły fatalnie. Zysk na akcję spadł do 3,68 USD, podczas gdy oczekiwano 4,32. Przychód również poniżej oczekiwań: 22,4 mld USD (konsensus zakładał 23,497 mld USD). Dodatkowo władze IBMu poinformowały, że zarówno prognoza dotycząca wyników w 2014 oraz w 2015 roku nie zostanie zrealizowana, w związku czym w styczniu zostanie opublikowana nowa prognoza na 2015 rok. Na godzinę 17:55 S&amp;P 500: 0,35%, DJIA: -0,22%, Nasdaq: 0,65%.</p><p>W Polsce WIG 20 stracił na zamknięciu 0,60%, co miało oczywiście związek ze słabą kondycją europejskich giełd.</p> Schetyna: Państwa UE w kwestii sankcji wobec Rosji mówią jednym głosem. http://forsal.pl/artykuly/830010,schetyna-panstwa-ue-w-kwestii-sankcji-wobec-rosji-mowia-jednym-glosem.html 2014-10-20T16:50:01Z 2014-10-20 18:27 <p>Szef polskiej dyplomacji <strong>Grzegorz Schetyna</strong> wyraził zadowolenie, że unijni ministrowie mówią w kwestii sankcji jednym głosem. "Konkluzja była taka, że absolutnie trzeba być konsekwentnym i to pojawiało się nie tylko w głosach przedstawicieli <strong>Europy Środkowej</strong>" - powiedział Schetyna.</p><p> O tym, że Unia nie powinna na razie wprowadzać zmian do restrykcji, mówił dziś także m.in. minister spraw zagranicznych Danii <strong>Martin Lidegaard</strong>. "Nie sądzę, że należy teraz zmniejszać presję na Rosję, bo wciąż dochodzi do incydentów, które są nie do zaakceptowania" - powiedział szef duńskiej dyplomacji. </p><p>Zdecydowanie sprawę stawia także litewski minister <strong>Linas Linkevicius</strong> : "Jeśli sytuacja będzie się nadal pogarszać, powinniśmy wręcz zwiększyć nacisk na Rosję, nie wykluczając także rozszerzenia sankcji" - powiedział <strong>Linkevicius.</strong></p><p> We wspólnym oświadczeniu ministrowie potępili naruszanie zawieszenia broni we wschodniej Ukrainie. Ponownie zaapelowali o wycofanie stamtąd nielegalnych grup zbrojnych i ciężkiego sprzętu oraz o zabezpieczenie ukraińsko-rosyjskiej granicy.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy:<a href="http://forsal.pl/artykuly/829989,politico-rosja-probowala-namowic-polske-do-zajecia-zachodniej-ukrainy.html"> Amerykańskie media: Rosja próbowała namówić Polskę do rozbioru Ukrainy</a></p> Janosik i Bierut, czyli dwóch wrogów Warszawy XXI wieku. http://forsal.pl/artykuly/829894,hanna-gronkiewicz-waltz-wywiad-janosik-i-bierut-czyli-dwoch-wrogow-warszawy-xxi-wieku.html 2014-10-20T16:35:03Z 2014-10-20 18:26 <p class="pytanie"><strong>Wiele wskazuje, że warszawiacy tuż przed wyborami pierwszy raz pojadą drugą linią metra. Liczy pani na to, że metro zagwarantuje wyborczy sukces?</strong></p><p class="odpowiedz">Nie wiem, czy tak się stanie. Trwają odbiory, organy kontrolne mają od 30 do 60 dni na dopełnienie procedur. Liczy się bezpieczeństwo. I&#160;nawet gdyby termin oddania metra do użytku miał wpływ na wynik wyborów, nie uruchomię go wcześniej niż po wszystkich odbiorach, gdy będziemy pewni, że warszawiacy mogą nim pojechać. Mogę za to powiedzieć, że na zakupy świąteczne metrem będzie można wyruszyć.</p><p class="pytanie"><strong>Na plakatach wyborczych chwali się pani tym metrem.</strong></p><p class="odpowiedz">Bo warszawiacy pojadą nim w&nbsp;tym roku. Wszystko wskazuje na to, że już 9 listopada będzie można zwiedzić nowe stacje.</p><p class="pytanie"><strong>To aby nie jest słabość samorządów, że duże projekty inwestycyjne są wpisane w&nbsp;kalendarz wyborczy, tzn. są otwierane tuż przed wyborami?</strong></p><p class="odpowiedz">Myślę, że to zbieg okoliczności, choć trudno przekonać, że tak rzeczywiście jest. Najchętniej byśmy skończyli budowę metra 11 miesięcy temu. Ale pojawiły się rzeczy nieplanowane, takie jak niewybuchy, których było aż 600.</p><p class="pytanie"><strong>W&nbsp;dalszych planach jest budowa jeszcze jedenastu stacji II linii.</strong></p><p class="odpowiedz">Właśnie ogłosiliśmy przetarg na budowę – trzech stacji w&nbsp;kierunku zachodnim: Wolska, Moczydło, Księcia Janusza, oraz trzech w&nbsp;kierunku północno-wschodnim: Szwedzka, Targówek i&nbsp;Trocka. To będzie łatwiejsza część pracy, chcielibyśmy zrobić to do końca kolejnej kadencji, czyli do 2018 roku, zaś do 2022 roku zakończyć budowę całej II linii po stronie praskiej i&nbsp;doprowadzić metro na Bemowo.</p><p class="odpowiedz">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/828974,dekret-bieruta-ciazy-warszawie-bez-pomocy-sejmu-stolica-nie-poradzi-sobie-z-roszczeniami.html">Dekret Bieruta ciąży Warszawie. Bez pomocy Sejmu stolica nie poradzi sobie z roszczeniami</a></p><p class="pytanie"><strong>Często podkreśla się społeczne znaczenie tej drugiej nitki. Czy pomoże ożywić wciąż zaniedbaną prawobrzeżną część stolicy?</strong></p><p class="odpowiedz">Myślę, że już ożywia. Ta inwestycja była dla Pragi jak zbawienie. Zainwestowaliśmy duże pieniądze w&nbsp;rewitalizację trzech dzielnic po drugiej stronie Wisły – 180 mln zł od 2007 roku. Do 2022 roku planujemy wydać kolejne 238 mln zł. Pieniądze te przeznaczymy na rewitalizację kamienic, Pałacyku Konopackiego czy odnowienie budynku po SGGW dla Sinfonii Varsovia.</p><p class="pytanie"><strong>Prezydent Łodzi liczy, że jej miasto wraz z&nbsp;Warszawą utworzą coś w&nbsp;stylu megalopolis, m.in. dzięki połączeniu autostradą. Pani też dostrzega taką szansę czy raczej Łódź stanie się sypialnią stolicy?</strong></p><p class="odpowiedz">To są miasta, które mogą współpracować na zasadzie komplementarności, zwłaszcza jeżeli część ludzi będzie dojeżdżać tu do pracy. Nie mam na myśli Łodzi jako sypialni Warszawy, lecz liczę na to, że będzie istotnym miastem w&nbsp;regionie i&nbsp;poprzez efekt synergii oba miasta będą się jeszcze szybciej rozwijać. Być może w&nbsp;przyszłości uda nam się stworzyć wspólny bilet Warszawa – Łódź.</p><p class="pytanie"><strong>GDDKiA zamierza do 2018 roku zakończyć budowę południowej obwodnicy Warszawy.</strong></p><p class="odpowiedz">To bardzo ważna inwestycja, która odciąży centrum miasta. Nawet mieszkańcy Wilanowa i&nbsp;Ursynowa wskazują, że połączeń między tymi dzielnicami powinno być więcej. Obwodnica to gwarantuje. W&nbsp;jej ramach planowany jest jeszcze most południowy. Również zbuduje go GDDKiA.</p><p class="pytanie"><strong>Pani kontrkandydaci mówią o&nbsp;wprowadzeniu darmowej komunikacji lub radykalnej obniżce cen biletów. Jak pani ocenia te scenariusze?</strong></p><p class="odpowiedz">Utopią jest mówienie, że bilety mogą być darmowe. W&nbsp;wielu miastach nie zdało to egzaminu. W&nbsp;przypadku Warszawy oznaczałoby to obcięcie wydatków bieżących o&nbsp;800 mln zł rocznie. Chciałabym wiedzieć, gdzie mój kontrkandydat zamierza takie środki pozyskać. Zwłaszcza że obowiązuje nas reguła wydatkowa, która stanowi, że wydatki bieżące można pokrywać tylko z&nbsp;dochodów bieżących, a&nbsp;nie np. z&nbsp;kredytu. Wprowadzanie tego systemu przez cztery lata wymagałoby znalezienia dodatkowych 2 miliardów złotych. Chyba że znalazłoby się nagle, jak policzyliśmy, 266 tysięcy osób, które zaczęłyby płacić podatki w&nbsp;Warszawie. Wprowadzamy udogodnienia dla pasażerów – najpierw wprowadziliśmy ulgę dla ludzi od 65 roku życia, którzy roczny bilet mogą kupić za 50 zł, teraz wprowadziliśmy zasadę, że rodziny z&nbsp;trójką dzieci mają bilety za 99 zł na cały rok. Propozycje biletu 20-minutowego za 2 zł są chybione. Wystarczy policzyć: przy bilecie 3-miesięcznym, jeśli ktoś jeździ pięć razy w&nbsp;tygodniu do pracy, to wówczas cena wychodzi niewiele ponad 2 złote za przejazd.</p><p class="odpowiedz">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829866,rozrastanie-sie-polskich-miast-moze-byc-bardzo-kosztowne-dla-budzetu.html" title="Rozrastanie się polskich miast może być bardzo kosztowne dla budżetu">Rozrastanie się polskich miast może być bardzo kosztowne dla budżetu</a></p><p class="pytanie"><strong>Czy myśli pani o&nbsp;wprowadzeniu ograniczeń w&nbsp;ruchu samochodowym w&nbsp;obrębie ścisłego centrum miasta?</strong></p><p class="odpowiedz">Istnieje odpowiednia strategia uchwalona jeszcze za mojego poprzednika, w&nbsp;której było napisane, że w&nbsp;pewnym momencie coś takiego trzeba będzie wprowadzić. Moim zdaniem na razie nie ma takiej konieczności i&nbsp;przez kolejną dekadę nie będzie. Skupiamy się na rozwoju transportu publicznego, np. budowaniu II linii metra i&nbsp;parkingów park and ride. Dlatego wykorzystajmy najpierw te formy zachęt, które u&nbsp;nas nie są jeszcze do końca rozwinięte.</p><p class="pytanie"><strong>Czy będzie pani namawiać kolegów z&nbsp;rządu, by uchwalić ustawę reprywatyzacyjną?</strong></p><p class="odpowiedz">Ja już w&nbsp;grudniu 2012 roku wysłałam projekt do głównych organów państwa, by rozwiązały sprawę dekretu Bieruta. Ale posłowie spoza Warszawy niechętnie o&nbsp;tym myślą. Niestety też rządy PiS schowały tę sprawę pod dywan, bo pierwsza wersja projektu tej ustawy była robiona w&nbsp;ratuszu jeszcze za śp. Lecha Kaczyńskiego. Oczywiście sytuacja jest trudna. Wykonujemy wyroki sądów, oddajemy spadkobiercom wszystkie roszczeniowe punkty na mapie Warszawy, aktualnie takich spraw jest kilka tysięcy. Sami byliśmy zmuszeni zmienić siedzibę, podobnie jak Zarząd Transportu Miejskiego.</p><p class="pytanie"><strong>Pytanie, czy ustawa wystarczy, by rozwiązać problem dekretu raz na zawsze. W&nbsp;maju Donald Tusk stwierdził, że „wszystko wskazuje na to, iż do rozwiązania kwestii roszczeń nie wystarczy ustawa” oraz że być może trzeba będzie zmienić konstytucję.</strong></p><p class="odpowiedz">Szczerze mówiąc, nie wiem, co premier Tusk miał na myśli. Uważam, że zmiany konstytucji potrzeba do wprowadzenia euro, ale do zmiany dekretu Bieruta już nie. Nadal będę próbowała namawiać innych do zmian w&nbsp;prawie, bo jak się nie próbuje, to nie ma się nic. Dzięki temu mam chociaż 200 milionów złotych rocznie z&nbsp;budżetu centralnego na ten cel. Następuje już taka kumulacja problemu, że musimy coś z&nbsp;tym zrobić. Nie wykluczam, że pójdę z&nbsp;tym do prezydenta.</p><p class="pytanie"><strong>Warszawa ma też inny duży problem, oprócz Bieruta jest także Janosik. Jak to się stało, że marszałek Mazowsza wygrał swoją sprawę w&nbsp;Trybunale Konstytucyjnym, a&nbsp;pani nie?</strong></p><p class="odpowiedz">Marszałek Struzik miał zupełnie inną sytuację. Nasze wnioski trybunał rozdzielił. Moja skarga była rozpatrywana razem ze skargą&nbsp;Krakowa. W&nbsp;tym przypadku te rozwiązania uznano za konstytucyjne, podczas gdy w&nbsp;przypadku Mazowsza trybunał uznał, że naruszona została zasada proporcjonalności, bo województwo, które ma inną strukturę dochodów, głównie z&nbsp;CIT, nie było w&nbsp;stanie zapłacić janosikowego. Dlatego część tego, co zapłaciło, ma być mu zwrócona. Dla trybunału sprawa Warszawy czy Krakowa była mniej jednoznaczna, bo Mazowszu nie wystarczało na realizację zadań własnych, a&nbsp;nam owszem. Nie wykluczam, że na podstawie tego postanowienia sygnalizacyjnego trybunału ponownie złożę wniosek. Ale na razie zobaczę, czy rząd nie zdecyduje się na korekty tego mechanizmu.</p><p class="pytanie"><strong>Warszawa nie ma problemu z&nbsp;ustawą śmieciową? Co z&nbsp;górą śmieci przy ulicy Radiowej, zwaną śmieciową górką? Są skargi, że fetor czuć w&nbsp;obrębie dwóch dzielnic.</strong></p><p class="odpowiedz">Jeśli chodzi o&nbsp;tak zwaną rewolucję śmieciową, to w&nbsp;zasadzie nowy system działa dobrze. Świadczy o&nbsp;tym nawet liczba skarg, na początku mieliśmy ich 400 dziennie, teraz kilkadziesiąt. Natomiast faktycznie widzimy problem składowiska śmieci. Ale po tym, jak udało mi się uratować inwestycję w&nbsp;spalarnię śmieci Czajka, teraz moim zadaniem jest, by Bielany i&nbsp;okolice mogły odetchnąć. MPO ma współdziałać z&nbsp;ekspertami z&nbsp;Politechniki Warszawskiej, którzy opracują metody zmniejszenia tego fetoru. Ponadto wysypisko będzie zamknięte do końca 2016 roku.</p><p class="pytanie"><strong>Jak zmienia się wymiar polityki miejskiej? Kiedyś samorządowcy wabili wyborców zapowiedzią wielkich inwestycji, teraz coraz częściej równie ważna jest jakość życia w&nbsp;mieście.</strong></p><p class="odpowiedz">Mam taki program na kolejną kadencję, by wykorzystywać tych mieszkańców, którzy są aktywni. Chodzi np. o&nbsp;budżet partycypacyjny, dlatego w&nbsp;tej edycji zwiększam kwotę budżetu do 50 milionów złotych. To największa kwota w&nbsp;Polsce. Oczywiście inwestycji nie da się oddzielić od jakości życia, bo aby była ona coraz lepsza, potrzebny jest np. komfortowy transport publiczny. Ważna jest także kultura, budujemy Muzeum Sztuki Współczesnej, rewitalizujemy siedzibę Nowego Teatru. Chcemy też integrować mieszkańców. Staramy się również stworzyć w&nbsp;ścisłym centrum pasaż zachęcający do spacerów między ulicami Królewską, Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi i&nbsp;Nowym Światem. Rekreacyjnym funkcjom mają służyć bulwary wiślane, rozbudowa ścieżek rowerowych. Budujemy szkoły, przedszkola i&nbsp;żłobki, zainteresowanie tymi ostatnimi zwiększyło się zwłaszcza po wprowadzeniu rocznego urlopu rodzicielskiego.</p><p class="pytanie"><strong>Rządzi pani osiem lat, ma szansę na kolejne cztery. Jaką Warszawę chciałaby pani zostawić, jeśli wygra pani wybory?</strong></p><p class="odpowiedz">Gdy zaczynałam, miałam ambicję, by wyglądała fajniej i&nbsp;była bardziej dynamiczna niż Budapeszt czy Praga. Oczywiście nie będziemy mieli takich zabytków, bo jak mówią niektórzy, nawet Stare Miasto jest u&nbsp;nas nowe, ale myślę, że ten cel został osiągnięty. Warszawa może być stolicą, która pozytywnie zaskakuje tych, którzy do niej przyjeżdżają. Moim zdaniem może już konkurować z&nbsp;Berlinem, Wiedniem czy Paryżem. Nie musimy mieć kompleksów, oczywiście ona zawsze będzie innym miastem, ale przestaje być jakimś nieznanym miejscem gdzieś we wschodniej Europie. Jesteśmy atrakcyjnym miastem. Warto podkreślać, że to stolica Europy Środkowej XXI wieku.</p><p class="odpowiedz">&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829306,majchrowski-darmowa-komunikacja-to-skrajny-populizm.html" title="Majchrowski: Darmowa komunikacja to skrajny populizm">Majchrowski: Darmowa komunikacja to skrajny populizm</a></p><p class="ramka-tyt"><strong>Pozostali kandydaci na prezydenta stolicy</strong></p><p class="ramka-txt"><strong>Dzierżawski Mariusz Andrzej</strong> KWW Warszawa Dla Rodziny, <strong>Erbel Joanna Agnieszka</strong> KW Partia Zieloni, <strong>Gorayski Andrzej Józef</strong> KW Demokracja Bezpośrednia, <strong>Guział Piotr Andrzej</strong> KW Warszawska Wspólnota Samorządowa, <strong>Nosal-Ikonowicz Agata Alina</strong> KWW Sprawiedliwości Społecznej – P. Ikonowicz, <strong>Rozenek Andrzej Tadeusz</strong> KWW Andrzeja Rozenka, <strong>Sasin Jacek Robert</strong> KW Prawo i Sprawiedliwość, <strong>Wierzbicki Sebastian</strong> KKW SLD Lewica Razem, <strong>Wipler Przemysław Janusz</strong> KW Nowa Prawica – Janusza Korwin-Mikke, <strong>Wrzesiński Zbigniew Antoni</strong> KWW Wspólnota Patriotyzm Solidarność</p> Tajemnicza łódź podwodna na szwedzkich wodach Baltyku. Rosja: to Holendrzy. http://forsal.pl/artykuly/830008,tajemnicza-lodz-podwodna-na-szwedzkich-wodach-baltyku-rosja-to-holendrzy.html 2014-10-20T16:42:31Z 2014-10-20 18:25 <p>Szwedzi odnotowali obcą aktywność podwodną w basenie <strong>Morza Bałtyckiego</strong>. Według nieoficjalnych informacji chodzi o poszukiwanie rosyjskiej łodzi podwodnej. Jej poszukiwania trwają od piątku. Rosja oficjalnie zaprzeczyła, by jej okręt znajdował się w regionie.<br /> </p><p>"Jest coś na rzeczy" - komentuje doniesienia ze Szwecji wydawca magazynu wojskowego "Raport" Wojciech Łuczak. "Zwłaszcza, że - jak dodaje - płynie w rejon wód opływających szwedzką granicę okręt rosyjski, okręt pomocniczy przeznaczony do poszukiwań podwodnych". </p><p>Zdaniem Łuczaka na wody terytorialne<strong> Szwecji </strong>mógł się "zapuścić" okręt podwodny floty bałtyckiej, który uległ awarii. Zapewnia przy tym, ze na pewno nie chodzi tu o jednostkę atomową. <br /> </p><p>Z kolei publicysta miesięcznika "Polska Zbrojna" Tadeusz Wróbel skłania się do hipotezy, że Rosjanie celowo wpłynęli w rejon <strong>Archipelagu Sztokholmskiego.</strong> Jego zdaniem to gra polityczno-militarna ze strony Moskwy, która ma pokazać Szwedom luki w ich systemie obrony wybrzeża i zniechęcić ich do zacieśniania stosunków z <strong>NATO</strong>. <br /> </p><p>Dziś informator rosyjskiego ministerstwa obrony powiedział rosyjskim dziennikarzom, że wyjaśnień w tej sprawie powinna udzielać holenderska marynarka wojenna. Według niego,<strong> łódź podwodna Bruinvis</strong> miała przypłynąć w piątek do Tallina, a następnie zawrócić. Według ministerstwa, jednostka brała udział w ćwiczeniach, do których należało także wynurzenie w okolicach Sztokholmu, co dostrzegli Szwedzi. Rosyjski informator wyraził nadzieję, że ta informacja pomoże szwedzkiej marynarce.<br /> </p><p>Jednak holenderskie ministerstwo obrony już zdementowało te sugestie. Rzeczniczka resortu<strong> Marnoes Visser</strong> powiedziała, że ich okrętu nie było już w regionie od czwartku. Weekend okręt <strong>Bruinvis</strong> spędził w porcie w Tallinie, a obecnie jednostka wraca do Holandii.</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829989,politico-rosja-probowala-namowic-polske-do-zajecia-zachodniej-ukrainy.html">Amerykańskie media: Rosja próbowała namówić Polskę do rozbioru Ukrainy</a></p> Ukraina: Rosyjski wywiad chciał zorganizować zamachy w Kijowie i Charkowie. http://forsal.pl/artykuly/830007,ukraina-rosyjski-wywiad-chcial-zorganizowac-zamachy-w-kijowie-i-charkowie.html 2014-10-20T16:08:09Z 2014-10-20 17:54 <p><strong>Służba Bezpieczeństwa</strong> pokazała skrytkę, w której dywersanci chowali granatniki, przenośne wyrzutnie rakiet i granaty. W dniu wyborów chcieli wysadzić w powietrze samolot na kijowskim lotnisko Żuliany oraz ostrzelać Centralną Komisję Wyborczą i Radę Ministrów. Planowali też organizację zamieszek i zamachów na wyższych rangą urzędników państwowych. <br /> </p><p>Te akcje przygotowywał zatrzymany przez Służbę Bezpieczeństwa 22-letni obywatel<strong> Rosji,</strong> który założył w Charkowie fasadową organizację Inicjatywa Obywatelska. W czasie przesłuchania powiedział, że miała ona mieć dwa działy wojskowy i polityczny, aby w czasie kampanii przedwyborczej organizować manifestacje, a także akty terrorystyczne i dywersyjne w Charkowie i Kijowie. <br /> </p><p>Do kierownictwa wchodził też Ukrainiec<strong> Ołeksandr Zinczenko,</strong> który w czasie rewolucji kierował opłacanymi manifestacjami zwolenników władz, tak zwanym, antymajdanami. Obecnie ukrywa się w Rosji.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/829989,politico-rosja-probowala-namowic-polske-do-zajecia-zachodniej-ukrainy.html">"Politico": Rosja próbowała namówić Polskę do zajęcia zachodniej Ukrainy</a></p> Awbud złożył wniosek o zawieszenie obrotu na GPW w związku ze scaleniem akcji. http://forsal.pl/artykuly/830006,awbud-zlozyl-wniosek-o-zawieszenie-obrotu-na-gpw-w-zwiazku-ze-scaleniem-akcji.html 2014-10-20T16:08:04Z 2014-10-20 17:45 <p> W osobnym komunikacie Awbud poinformował, że wyznaczył na 3 listopada <a href="http://finansopedia.forsal.pl/wiki/Dzie%C5%84_referencyjny">dzień referencyjny</a>, tj. dzień, według stanu na który zostanie określona liczba akcji o dotychczasowej wartość nominalnej 5 gr zapisanych na poszczególnych rachunkach papierów wartościowych lub rachunkach zbiorczych, w celu obliczenia liczby akcji o nowej wartości nominalnej 50 gr, które w związku ze scaleniem akcji powinny zostać w ich miejsce wydane poszczególnym posiadaczom tych rachunków papierów wartościowych. </p><p>Awbud od marca 2011 roku notowany na rynku GPW. Grupa specjalizuje się w kompleksowej obsłudze inwestycji budowlanych w formule design &amp; build, generalnego wykonawstwa oraz wyspecjalizowanych usług wykonawczych w obszarze konstrukcji żelbetowych oraz instalacji mechanicznych. </p><p><strong>Awbud </strong>oferuje kompleksowe rozwiązania dla inwestycji z zakresu budownictwa kubaturowego, centrów handlowych, budownictwa ekologicznego (energetyka odnawialna, utylizacja odpadów i oczyszczanie wód i ścieków) oraz przemysłu, w tym w szczególności farmaceutycznego, spożywczego w ramach standardów GMP oraz przemysłu ciężkiego. </p>