© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl - najnowsze wiadomości 2014-08-02T00:22:58+02:00 INFOR BIZNES PL S.A. http://forsal.pl/atom/najnowsze Rosyjskie embargo na polską żywność polityczne. UE zrekompensuje straty. http://forsal.pl/artykuly/813725,rosyjskie-embargo-na-polska-zywnosc-polityczne-ue-zrekompensuje-straty.html 2014-08-01T17:30:52Z 2014-08-01 19:20 <p>Takie są ustalenia ze spotkania ministra rolnictwa z przedstawicielami Brukseli.<br /> </p><p>Marek Sawicki rozmawiał z Dyrektorem Generalnym Komisji Europejskiej w Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich oraz Przewodniczącym Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Parlamentu Europejskiego.<br /> </p><p>W komunikacie ministerstwa czytamy, że w trakcie spotkania omówiono <strong>sytuację polskiego rolnictwa w świetle rosyjskiego embarga</strong>, w tym szczególnie producentów owoców i warzyw. Analizowano też możliwe sposoby przeciwdziałania skutkom nałożonego embarga. Uczestnicy zobowiązali się do ścisłej współpracy w zakresie wymiany informacji w celu wypracowania najkorzystniejszych form rekompensaty za straty poniesione przez rolników.<br /> </p><p>W czasie spotkania uznano też, że rosyjska decyzja o embargu jest odpowiedzią na restrykcje nałożone przez Unię Europejska na Rosję.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/813602,od-dzis-polskie-jablka-nie-maja-wizy-do-rosji.html">Od dziś polskie jabłka nie mają wizy do Rosji</a></p> Stajniak: Dalsze wzrosty na światowych parkietach. http://forsal.pl/artykuly/813724,stajniak-dalsze-wzrosty-na-swiatowych-parkietach.html 2014-08-01T17:18:03Z 2014-08-01 19:12 <p>Wall Street idąc złym przykładem Starego Kontynentu zaczął sesję od spadków. Dobrą dzień zaliczyła natomiast Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie wszystkie ważne indeksy zanotowały na koniec dnia solidny wzrost.</p><p>Przyczyn ostatnich spadków na światowych parkietach jest ostatnio wiele. Cały czas nad giełdami wisi widmo europejskich oraz amerykańskich sankcji nakładanych na Rosję, która w dalszym ciągu nie zmienia swojego nastawienia w stosunku do Ukrainy oraz katastrofy malezyjskiego Boeinga. Słabe nastroje panujące na rynkach spowodowały otwarcie Europy na lekkich spadkach, które z godziny na godzinę tylko się pogłębiały.<strong> Indeksy ciągnięte były w dół m.in.</strong> przez takie spółki jak Adidas (-1,78 proc.), ArcelorMittal (-6,11 proc.), Renault (-3,50 proc.) czy Banco Espirito Santo (-40,30 proc.). Sesja zamknęła się dla DAXa: -2,1 proc., CAC 40: -1,02 proc., FTSE 100: -0,76 proc..</p><p>Wall Street idąc w ślady europejskich spadków otworzyło się na czerwono. Odczyt wyników z amerykańskiego rynku pracy nie pomógł odreagować amerykańskiej giełdzie. Kiedy rynek oczekiwał odczytu na poziomie 230 tys. tzw. "non-farm pay-rolls", wynik okazał się nieco gorszy od oczekiwań: 209 tys. Wyniku tego nie powinniśmy jednak odbierać zbyt negatywnie, ponieważ w dalszym ciągu jest to odczyt powyżej 200 tys. Nie pomagają już świetne wyniki amerykańskich spółek. Pomimo dobrych wyników Chevrona (EPS: 2,98 USD, spodziewano się 2,63 USD), spółka traci 1,22 proc. ciągnąc indeksy w dół. Przez pewien czas spółki takie jak Tesla (2,75 proc.) oraz LinkedIn (9,35 proc.), które ostatnio opublikowały świetne wyniki za II kwartał, dawały lekkie wzrosty indeksowi Nasdaq, co niestety nie wystarczyło i indeks ten dołączył do ogólnego spadku na Wall Street. Aktualnie na godzinę 18:30 S&amp;P 500 traci -0,63 proc., DJIA traci 0,50 proc. a Nasdaq traci 0,77 proc.</p><p>Przed południem <strong>WIG 20 tracił</strong>, ale dzień zakończył na wzrostach. Dobra sesja na warszawskim parkiecie może lekko dziwić, ponieważ odczyt PMI dla Polski po raz pierwszy od czerwca 2013 roku spadł poniżej 50, co oznacza, że wzrost w Polsce zaczyna lekko hamować. Na zamknięciu WIG 20 zyskał 0,91 proc.</p> Kiermasz: Z dużej chmury mały deszcz. http://forsal.pl/artykuly/813723,kiermasz-z-duzej-chmury-maly-deszcz.html 2014-08-01T17:11:54Z 2014-08-01 19:08 <p>Eurodolar zachowywał się dość stabilnie, szczególnie biorąc pod uwagę sporą ilość ważnych danych makroekonomicznych, które teoretycznie mogły wpłynąć na wzrost zmienności. Różnica między najwyższa a najniższa wartością EUR/USD wyniosła zaledwie 70 pipsów.<br />Nieco korekcyjne nastroje zagościły na giełdach w Stanach Zjednoczonych i Europie. Euro Stoxx 50 stracił niemal 3 proc., natomiast DAX ponad 4 proc. Amerykański indeks blue chipów, czyli Dow Jones Industrial zniżkował o około 3 proc. Być może jest to początek dłuższej korekty na rynkach akcyjnych. Wyjątkiem były parkiety w Hong Kongu i Szanghaju, które zyskały odpowiednio około 1,5 proc. oraz 3,0 proc. Indeks VIX, zwany indeksem strachu, zwyżkował w ostatnich 5 dniach o ponad 30 proc. Polski złoty uległ w mijającym tygodniu dość wyraźnemu osłabieniu. USD/PLN zwyżkował z 3,0850 do 3,12, natomiast EUR/PLN z 4,1450 do 4,1850.</p><h2>Amerykański rynek pracy nadal w dobrej kondycji</h2><p>W lipcu w sektorze pozarolniczym przybyło 209 tys. nowych miejsc pracy. Jest to odczyt nieco gorszy od konsensusu wynoszącego 230 tys. Dokonano także rewizji w górę danych za poprzedni miesiąc z 288 tys. do 298 tys. Jest to 6 kolejny miesiąc z rzędu, w którym w sektorze pozarolniczym powstało ponad 200 tys. nowych miejsc pracy. Oznacza to najdłuższą od 1997 roku serię odczytów powyżej 200 tys. Stopa bezrobocia wzrosła z 6,1 proc. do 6,2 proc. Konsensus zakładał utrzymanie się jej na niezmienionym poziomie. Nieco rozczarowująco wypadły dane na temat średniej stawki godzinowej, która wzrosła o 2,0 proc. w ujęciu rocznym wobec konsensusu na poziomie 2,2 proc. r/r. Reakcja rynków wskazuje, że inwestorzy odczytują dobre dane z rynku pracy jako widmo wcześniejszego zacieśniania polityki monetarnej przez Fed oraz odwrotnie w przypadku słabszych informacji. </p><p>W opublikowanym w środę <strong>protokole z posiedzenia FOMC </strong>decydenci, co prawda wyrazili większy optymizm na temat sytuacji na rynku pracy oraz wzrostu inflacji w kierunku celu Fed, niemniej jednak brak było słów na temat implikacji dla polityki pieniężnej, co naszym zdaniem stało się pretekstem do zamknięcia części długich pozycji na dolarze. Nie zmienia to jednak faktu, że FOMC dostrzega poprawę na rynku pracy oraz znikającą groźbę uporczywej, niskiej inflacji, a co za tym idzie perspektywa zacieśnienia polityki pieniężnej została utrzymana. Obecnie rynek wycenia podwyżkę stóp na III kw. przyszłego roku. W środę poznaliśmy także dane o amerykańskim PKB. W II kwartale przyrost wyniósł 4,0 proc. w ujęciu kwartalnym. Konsensus zakładał wzrost o 3,0 proc. Było to wyraźne odbicie po bardzo słabym pierwszym kwartale.</p><h2>Rynek nieruchomości w USA spowalnia</h2><p>W czerwcu podpisano o 1,1 proc. mniej umów kupna domów niż w maju, tym samym dane wypadły gorzej od rynkowego konsensusu (0,5 proc. m/m). To najniższa dynamika w tym roku i zarazem pierwsza ujemna od czterech miesięcy. Od momentu, gdy w ubiegłym roku zasygnalizowano chęć wychodzenia z QE3 rentowności amerykańskich obligacji 10- letnich wzrosły o około 100 pb. Z kolei oprocentowanie kredytów hipotecznych w USA uzależnione jest właśnie od rentowności długoterminowych obligacji. Droższe kredyty hipoteczne obok lekkiej zadyszki amerykańskiej gospodarki przełożyły się, więc na pogorszenie koniunktury na rynku nieruchomości. </p><h2>Strefa euro: ECB powinien stymulować</h2><p>Nieco w cieniu ważnych amerykańskich publikacji znalazły się dane ze strefy euro. W czwartek opublikowana została inflacja ze strefy euro. Wyniosła ona 0,4 proc. r/r wobec konsensusu na poziomie 0,5 proc. Wskazuje to na kontynuacje spowolnienia tempa wzrostu cen. ECB dość jasno zarysował swoje działania na kolejne miesiące, dane o inflacji tracą nieco na znaczeniu i powinny mieć mniejszy wpływ na notowania na rynku walutowym. Piątkowe finalne odczyty PMI dla przemysłu w strefie euro okazały się nieco gorsze od wstępnych. Kombinacja niezbyt korzystnych informacji dla gospodarki strefy euro w postaci spadającej inflacji oraz pogarszania się wskaźników wyprzedzających powinno skłaniać ECB do działań stymulacyjnych. W powiązaniu z normalizacją warunków monetarnych w USA może to prowadzić do trwałego spadkowego trendu w notowaniach EUR/USD.</p> Eksperci badają miejsce zestrzelenia Boeinga. Nie ma wśród nich Rosjan. http://forsal.pl/artykuly/813722,eksperci-badaja-miejsce-zestrzelenia-boeinga-nie-ma-wsrod-nich-rosjan.html 2014-08-01T17:07:48Z 2014-08-01 18:31 <p>Wicepremier Wołodymyr Hrojsman poinformował, że na miejscu katastrofy pracuje 101 ekspertów. Specjaliści mają przeprowadzić się z Doniecka do miejscowości położonej bliżej, aby nie tracić czasu na dojazdy. Wołodymyr Hrojsman zaprzeczył także pojawiającym się informacjom, jakoby mieli tam pracować także eksperci z Rosji. - Rosyjska Federacja już wzięła udział, a teraz wszyscy badają to, co się stało, i zajmują się tym, żeby ciała ofiar wróciły do ojczyzn - zauważył. <br /> </p><p>Według wstępnych ustaleń, samolot został zestrzelony przez terrorystów z wyrzutni rakiet Buk, którą dostarczyła im Rosja. Zginęło 298 osób. Dotąd nie odnaleziono 80 ciał ofiar. Separatyści nie oddali też bagażu zabitych. Wicepremier<strong> Wołodymyr Hrojsman </strong>dziś jednak oświadczył, że rzeczy osobiste ofiar zostaną przekazane przez separatystow ciągu 48 godzin.<br /> </p><p>Na Wschodzie Ukrainy panuje obecnie wyjątkowo trudna sytuacja. Bojówkarze ostrzeliwują ukraińskie pozycje z artylerii, moździerzy i czołgów. Z terytorium Rosji atakowane są też przejścia graniczne.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/813609,rosyjska-prasa-embargo-na-zagraniczne-produkty-i-slowa-krok-ku-stagnacji.html">Embargo na zagraniczne produkty i słowa. Krok ku stagnacji</a></p> Banach: Ciężki tydzień dla złotego. http://forsal.pl/artykuly/813719,banach-ciezki-tydzien-dla-zlotego.html 2014-08-01T15:38:58Z 2014-08-01 17:37 <p>Wszyscy inwestorzy skupili swoją uwagę przede wszystkim na odczycie danych o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym (NFP). Tutaj mieliśmy lekkie rozczarowanie, chociaż wzrost zatrudnienia o 209 tys. miejsc to już szósty z kolei odczyt powyżej dwustu tysięcy. Można więc powiedzieć, że to raczej większa stopa bezrobocia wpłynęła na chwilowe odwrócenie się od dolara. Ale nie ma powodu, aby w dłuższym terminie amerykańska waluta przestała się umacniać. </p><p>Wcześniej w ciągu dnia mieliśmy sporo odczytów indeksów PMI z europejskiej gospodarki, które nie przyniosły dużej zmienności gdyż okazały się bliskie oczekiwaniom. Jak widać ożywienie w Hiszpanii słabnie, we Włoszech i we Francji jest słabo, w Niemczech też rewelacji nie widać. Zaskoczył natomiast negatywnie odczyt PMI dla polskiej gospodarki, który spadł poniżej 50 pkt., co może potwierdzać, że w Polsce również zaczyna lekko hamować. W pierwszej części sesji słabo wypadł także funt, którego wyprzedaż przyśpieszyła po dużo gorszym odczycie indeksu PMI dla brytyjskiej gospodarki. </p><p>Złoty po silnej przecenie w ostatnich dniach, odrobił niewielką część strat . Jednak perspektywa dla pary USDPLN nadal pozostaje nieszczególnie pozytywna. Można więc powiedzieć, że okres stabilizacji, który dosyć długo mogliśmy obserwować na notowaniach walut w stosunku do złotego już się zakończył. O godzinie 17:30 dolar wyceniany był bardzo blisko 3,11 zł natomiast euro kosztowało 4,18 zł. W dłuższej perspektywie z pewnością zobaczymy wyższe poziomy. Dla EURPLN może to być nawet 4,25 natomiast USDPLN w niedługim czasie powinien testować okolice 3,15 zł.</p> GPW na kreską. Indeks WIG30 wzrósł o 0,74 proc.. http://forsal.pl/artykuly/813720,gpw-na-kreska-indeks-wig30-wzrosl-o-0-74-proc.html 2014-08-01T15:59:28Z 2014-08-01 17:28 <p> Skład WIG30 stanowi odzwierciedlenie 13 branż, wg klasyfikacji stosowanej przez GPW. W porównaniu do portfela WIG20 pojawiły się dwie nowe branże: media i przemysł metalowy. Wartość bazowa WIG30 została określona na poziomie wartości bazowej WIG20 z 28 grudnia 2012 r. w celu utrzymania porównywalności obu indeksów. </p><p>W piątek indeks giełdowy <strong>WIG20 zwyżkował o 0,91 proc.</strong> wobec poprzedniego zamknięcia i osiągnął poziom 2.341,91 pkt. </p><p>Z kolei indeks WIG zwyżkował o 0,71 proc. do 50.390,94 pkt. </p><p>Obroty na rynku akcji wyniosły 942,45 mln zł, a największe zanotował PKO BP – 258,90 mln zł. </p><p>Na GPW w piątek wzrosły ceny akcji 161 spółek, 190 spadły, a 112 nie zmieniły się.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/gielda/artykuly/813702,pekao-sa-i-bgk-objely-obligacje-lw-bogdanka-o-lacznej-wartosci-400-mln-zl.html">Pekao SA i BGK objęły obligacje LW Bogdanka o łącznej wartości 400 mln zł</a></p> 2 mld zł na Żelazny Most KGHM-u. Miedziowy gigant dostał kredyt od EBI. http://forsal.pl/artykuly/813721,2-mld-zl-na-zelazny-most-kghm-u-miedziowy-gigant-dostal-kredyt-od-ebi.html 2014-08-01T15:56:33Z 2014-08-01 17:18 <p> "Środki pozyskane w ramach udzielonej pożyczki zostaną przeznaczone na sfinansowanie realizowanych przez spółkę projektów inwestycyjnych związanych z modernizacją hutnictwa oraz rozbudową obiektu unieszkodliwiania odpadów wydobywczych<strong> Żelazny Most</strong>" - czytamy w komunikacie. </p><p>Czytaj tez: <a href="http://forsal.pl/artykuly/813383,kghm-dziala-w-chile-kopalnia-sierra-gorda-uruchomila-produkcje.html" title="&lt;b&gt;KGHM&lt;/b&gt; działa w Chile: kopalnia Sierra Gorda uruchomiła produkcję">KGHM działa w Chile: kopalnia Sierra Gorda uruchomiła produkcję</a></p><p>Umowa została zawarta na okres 12 lat. Okres dostępności pożyczki wynosi 22 miesiące od daty jej zawarcia. Pożyczka zostanie wykorzystana w maksymalnie 7 transzach, każda transza w wysokości co najmniej 300 mln zł. Dla każdej z transz pożyczki spółka posiada opcję wyboru waluty ciągnienia złoty lub USD lub euro oraz oprocentowania stałego lub zmiennego, podano również. </p><p><strong>KGHM</strong> jest największym producentem srebra i ósmym procentem miedzi na świecie, posiadającym dostęp do 4. pod względem wielkości zasobów miedzi. Spółka posiada szerokie portfolio projektów eksploracyjnych, rozwojowych i produkcyjnych w Polsce, Niemczech, Kanadzie, Chile i USA. </p><p>EBI od 2003 roku pożycza też pieniądze Rosji. Zobacz, <a href="http://forsal.pl/artykuly/812748,czy-teraz-unia-przestanie-finansowac-rosje-ue-to-wciaz-dla-moskwy-zrodlo-tanich-kredytow.html">ile pieniędzy do tej pory popłynęło do Moskwy.</a></p> Przasnyski: Słabe dane z USA pomogły Warszawie. http://forsal.pl/artykuly/813713,przasnyski-slabe-dane-z-usa-pomogly-warszawie.html 2014-08-01T15:10:53Z 2014-08-01 17:09 <p>Nieoczekiwany przełom stanowiła publikacja danych z amerykańskiego rynku pracy. Pierwszy od dłuższego czasu wzrost stopy bezrobocia i mniejsza liczba nowych miejsc pracy uznane zostały jako argumenty przemawiające za kontynuacją przez Fed luźnej polityki pieniężnej. Skorzystały na tym głównie Warszawa, Budapeszt i Sofia.</p><p>W piątek, początkowo podobnie jak dzień wcześniej, jedynie początek notowań dawał pewną nadzieję na odreagowanie ostatnich spadków na warszawskim parkiecie. Inwestorów nie zraził nawet słabszy odczyt wskaźnika PMI dla polskiego przemysłu, który znalazł się nieoczekiwanie poniżej poziomu 50 punktów, sygnalizując bardziej wyraźne pogorszenie się sytuacji w gospodarce. Na otwarciu indeksy największych spółek zyskiwały po 0,1 proc. Jednak trwająca ponad godzinę walka o utrzymanie się ich nad kreską, zakończyła się niepowodzeniem. Lekko rozczarowujące informacje dotyczące wskaźników PMI w Niemczech i strefie euro skutkowały tąpnięciem notowań w Paryżu i Frankfurcie, a to pociągnęło w dół nasze indeksy. Byki jednak nie dawały za wygraną. Zm obilizowały się w momencie, gdy WIG20 naruszył poziom 2300 punktów, tracąc 0,9 proc. Do wczesnego popołudnia udało się im zniwelować większą część strat, a nawet wyjść na niewielki plus, w czasie gdy DAX spadał o ponad 2 proc. Gorzej radziły sobie wskaźniki małych i średnich spółek, zniżkujące w południe po 0,8-0,9 proc. Losy sesji ostatecznie odmieniły słabe dane z amerykańskiego rynku pracy, oddalając perspektywę podwyżek stóp procentowych. Poprawa nastrojów objęła jednak głównie segmentu dużych spółek.</p><p>Wśród blue chips, po porannych wahaniach, na plusie trzymały się jedynie akcje Pekao i PKO. Z czasem determinacja chętnych do kupna tych papierów, doprowadziła do niemal 2 proc. wzrostu Pekao i sięgającej 1,5 proc. zwyżki walorów PKO. Po południu śladem tej dwójki zaczynały nieśmiało podążać papiery PZU i PKN Orlen. Nie wszystkim bankom wiodło się jednak tak dobrze. Akcje mBanku taniały momentami o niemal 4 proc. Fatalną passę kontynuowały zniżkujące o ponad 3 proc. papiery Eurocash. Po 2 proc. w dół szły wczesnym popołudniem walory PGNiG i Aliora.<br /> </p><p>W gronie średniaków zdecydowanie przeważały walory tracące na wartości. Po południu na plusie trzymało się jedynie kilku przedstawicieli WIG50. Akcje Amrestu zyskiwały ponad 2 proc. a papiery Budimeksu i Ciechu szły w górę po około 1 proc. Wśród najmocniej przecenianych, dobrze znane nazwy. Po ponad 3 proc. taniały między innymi akcje PHN, Integera czy Neuki. Przekraczająca 2 proc. przecena była udziałem między innymi papierów Hawe, Forte, Newagu.<br /> </p><p>Na głównych giełdach europejskich nastroje już od rana były nienajlepsze, a sięgająca początkowo 0,3 proc. przecena szybko przybrała na sile. Już przed południem DAX zniżkował o 2 proc., a późniejsze próby poprawy sytuacji doprowadziły jedynie do niewielkiej redukcji strat. Znacznie lepiej radził sobie indeks w Paryżu, ale i jemu nie udało się wyjść na plus. Popołudniowa lekka poprawa nastrojów wiązała się z publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy. Okazały się one gorsze niż się spodziewano. Stopa bezrobocia wzrosła z 6,1 proc. do 6,2 proc., a liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym zwiększyła się o 209 tys., podczas gdy liczono, że przybędzie ich 233 tys. Słabsza była też dynamika wydatków Amerykanów. Te informacje zinterpretowano jako oddalające perspektywę rozpoczęcia cyklu zaostrzania polityki pieniężnej przez Fed. Ten sygnał zadziałał jednak na nieliczne giełdy. Poza Warszawą, indeksy z yskiwały także w Budapeszcie i Sfii. Sesja na Wall Street zaczęła się od sadku indeksów po około 0,3 proc. Z czasem jednak przewagę zaczęły zdobywać byki.<br /> </p><p>WIG20 zakończył dzień zwyżką o 0,9 proc., WIG30 i WIG wzrosły po 0,7 proc., mWIG40 zyskał 0,75 proc., WIG50 wzrósł o 0,8 proc., a WIG250 spadł o 0,14 proc. Obroty wyniosły 934 mln zł.</p> Przychody LPP wzrosły o 14 proc. do ok. 416 mln zł w lipcu. http://forsal.pl/artykuly/813715,przychody-lpp-wzrosly-o-14-proc-do-ok-416-mln-zl-w-lipcu.html 2014-08-01T15:19:23Z 2014-08-01 17:03 <p> "Szacunkowa wartość marży brutto na sprzedaży wyniosła 51% i była wyższa o ok. 1 punkt procentowy od marży zrealizowanej w lipcu roku poprzedniego" - czytamy w komunikacie. </p><p>Wartość przychodów ze sprzedaży zrealizowanych w okresie styczeń - lipiec 2014 roku wyniosła ok. 2.544 mln zł. Przychody te były wyższe o 21% od osiągniętych w analogicznym okresie roku ubiegłego, podano także. </p><p>Na koniec 2013 r. GK LPP dysponowała 1.320 sklepami marek Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay o łącznej powierzchni 588,7 tys. m2. </p> Smolarek: Korzystny trend na amerykańskim rynku pracy utrzymany. http://forsal.pl/artykuly/813711,smolarek-korzystny-trend-na-amerykanskim-rynku-pracy-utrzymany.html 2014-08-01T14:47:34Z 2014-08-01 16:46 <p>Zatrudnienie wzrosło o 209 tys. m/m, przy prognozie 233 tys. i wobec 298 tys. w czerwcu, a rewizje za poprzednie dwa miesiące wyniosły +15 tys. Każdy wynik powyżej 200 tys. to bardzo dobry wynik i trzeba wziąć pod uwagę, że był to już szósty miesiąc z rzędu, kiedy zatrudnienie w USA rośnie o co najmniej 200 tys. Średnia 3-miesięczna spadła do 245 tys. z 277 tys., przy czym te 277 tys. to był najlepszy wynik od przeszło ośmiu lat (pomijając maj 2010, kiedy tymczasowo zatrudniono setki tysięcy osób do spisu powszechnego). Silne odreagowanie pozimowe już jest za nami, więc i rynek pracy powinien się „schłodzić”. To, że na razie trzyma się on całkiem mocno, to dobrze świadczy o jego fundamentach. Jestem optymistą co do gospodarki amerykańskiej, ale nie oczekuję, że będzie ona co kwartał rosła o ok. 4%, jak w II kwartale. Momentum w gospodarce (siła jej rozpędu) słabnie od maja i wraca na bardziej racjonalne poziomy, korespondujące z roczną dynamiką wzrostu PKB prawdopodobnie w okolicach 2-2.5%. I dlatego też nie należy oczekiwać, aby dane z rynku pracy pokazywały co miesiąc wzrost zatrudnienia zbliżony do 300 tys., jak w kwietniu czy czerwcu, lecz właśnie bliższe 200 tys., czasami 150 tys.</p><p>Zatrudnienie w samym sektorze prywatnym wzrosło o 198 tys., wobec prognozy 230 tys. i wyniku 270 tys. w czerwcu. Średnia 3-miesięczna to obecnie 232 tys. Dynamika roczna, której wejście w trwalszy trend spadkowy zapowiadałoby recesję na horyzoncie, pozostaje bardzo stabilna, na dobrych poziomach, od połowy 2011 r. W lipcu minimalnie nawet poprawiła się do 2.2%.,</p><p>Zatrudnienie w budownictwie wzrosło o 22 tys. wobec 10 tys. poprzednio, a w przemyśle o 28 tys., wobec 23 tys. w czerwcu (zrewidowane w górę). To są dobre wyniki dla tych cyklicznych sektorów. Jednak w samym przetwórstwie przemysłowym, mimo silnego wzrostu zatrudnienia, lipiec powinien przynieść dalszy spadek dynamiki wzrostu produkcji, gdyż dzisiejszy raport pokazał zarówno spadek średniego czasu pracy w sektorze oraz spadek liczby nadgodzin. Prawdopodobnie produkcja zaliczy więc gorszy wynik w lipcu względem czerwca (raport poznamy w połowie sierpnia), przy minimalnej rewizji w górę danych za czerwiec. Tym samym mielibyśmy dalsze „chłodzenie się” tego sektora, po bardzo silnych wzrostach na przełomie I i II kwartału. Jest to zjawisko naturalne i cykliczne. Pod koniec bieżącego kwartału dynamika w przemyśle może znów zacząć nabierać tempa.</p><p>Zatrudnienie w pracach tymczasowych, wskaźniku wyprzedzającym, wzrosło o 9 tys., a średnia 3-miesięczna spadła trzeci miesiąc i wynosi 12 tys. Są to jednak ciągle niezłe dodatnie poziomy, a historycznie spadek średniej poniżej zera zapowiadał ze znacznym wyprzedzeniem recesję.</p><p>Rynek mógł pozytywnie odebrać w raporcie brak zmiany średniego wynagrodzenia, choć oczekiwano wzrostu o 0.2% m/m. Dlaczego? Ten słabszy wynik należy odnieść do wczorajszej publikacji o kosztach pracy. Wczoraj serwisy szeroko komentowały wzrost kosztów pracy w II kwartale o 0.7% kw/kw, wskazując że przybliża to pierwszą decyzję o podwyżce stóp w USA, bo w efekcie rosnących kosztów pracy wzrośnie presja inflacyjna. Serwisy podkreślały, że jest to najwyższy przyrost kosztów pracy od połowy 3Q’2008 r. i że to spotęgowało w czwartek spadki indeksów giełdowych. Jednak trzeba tu wziąć pod uwagę fakt, że ten wzrost kosztów miał miejsce po spowolnieniu z 0.5% do 0.3% w kwartale poprzednim. Wtedy była to z kolei najniższa dynamika kwartalna od kilku lat, o czym serwisy nie przypominały. Wcześniejszy trend na kwartalnej dynamice kosztów pracy był dość stabilny na poziomie ok. +0.5% kwartalnie i ostatecznie średnia za pierwsze półrocze właśnie taka też wyszła. Dynamika roczna kosztów pracy przyspieszyła do 2.0%, z 1.8%, ale blisko 2.0% pozostaje już od połowy 2010 r., czyli aż od czterech lat. Ponadto porównanie historycznie kosztów pracy i inflacji bazowej wcale nie wskazuje, że presja inflacyjna musi się wzmocnić. Niemniej jednak część inwestorów „obawiających się” wcześniejszej podwyżki stóp procentowych w USA niż w połowie przyszłego roku (jak się obecnie oczekuje), mogła przyjąć brak zmiany średniego wynagrodzenia w lipcu z ulgą.</p><p>Ci którzy byli rozczarowani brakiem wzrostu wynagrodzenia w dzisiejszym raporcie, widząc w tym źródło słabość rynku pracy, też powinni ostrożnie interpretować ten wynik. Dane za każdy miesiąc są zbierane dla tygodnia, który obejmuje 12-sty dzień miesiąca (tydzień ankietowany). W USA termin wypłaty wynagrodzenia przypada najczęściej na koniec miesiąca lub na dzień 15-ty. Jeśli ankietowany tydzień nie obejmuje 15-ego dnia miesiąca, a tak było właśnie w lipcu, to pomijane są ostatnie wypłaty i wówczas często pojawia się rozczarowanie na wyniku dla zmiany średniego wynagrodzenia.</p><p>Stopa bezrobocia wzrosła do 6.2% z 6.1%. Zatrudnienie wg ankiety wśród gospodarstw wzrosło o 131 tys. wobec 407 tys. poprzednio. Jednak do kategorii siły roboczej napłynęło prawie 200 tys. osób więcej niż zostało zatrudnionych i o tyle też wzrosła liczba bezrobotnych.</p>