© 2008 INFOR PL S.A. INFOR PL S.A. Forsal.pl - najnowsze wiadomości 2014-08-22T01:55:30+02:00 INFOR BIZNES PL S.A. http://forsal.pl/atom/najnowsze Rosyjskie ciężarówki przy granicy. Pomoc humanitarna gotowa. http://forsal.pl/artykuly/817100,rosyjskie-ciezarowki-przy-granicy-pomoc-humanitarna-gotowa.html 2014-08-21T19:09:49Z 2014-08-21 20:47 <p> Mija 10. dzień, odkąd niemal 300 pomalowanych na biało ciężarówek z deklarowaną pomocą humanitarną wyjechało z okolic Moskwy w kierunku ukraińskiej granicy.<br /> </p><p>Ciężarówki po dwóch dniach jazdy znalazły się na parkingu w pobliżu ukraińskiej granicy. Przez tydzień trwało ustalanie wszelkich szczegółów transportu. Wczoraj pierwszych pięć ciężarówek przeszło odprawę celną na rosyjsko-ukraińskim przejściu granicznym i zatrzymało się w strefie neutralnej przejścia. Dziś kontrole powinny przejść kolejne pojazdy. Przejazd TIR-ów do miejsca przeznaczenia w Ługańsku będzie odbywać się pod nadzorem Czerwonego Krzyża, który zajmie się również rozdziałem pomocy. <br /> </p><p>Ukraińcy obawiali się, że w ciężarówkach są rzeczy przeznaczone dla separatystów. Kijowskie media zwracają uwagę, że <strong>część pomocy humanitarnej w konsekwencji może być też wykorzystana przez bojówkarzy</strong>, na przykład leki, generatory prądu i śpiwory.</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/817060,koniec-zaleznosci-od-gazpromu-litwa-podpisuje-umowe-ze-statoilem.html">Koniec zależności od Gazpromu. Litwa podpisuje umowę ze Statoilem</a></p> Zobacz wyniki losowania Lotto - 21.08.2014. http://forsal.pl/artykuly/817098,zobacz-wyniki-losowania-lotto-21-08-2014.html 2014-08-21T20:50:56Z 2014-08-21 20:33 <p>Szczęśliwe liczby to:17, 30, 34, 40, 46, 49.</p><p>Losowanie Lotto odbywa się trzy razy w tygodniu. Kilka lat temu gra zastąpiła <strong>„Dużego Lotka”</strong>. Wielu Polaków do tej pory używa starej nazwy „Duży Lotek”. Wraz ze zmianą Totalizator Sportowy zwiększył pulę na wygrane do 44 proc. wartości zawartych zakładów.</p><p>Pula na nagrody zależy od liczby osób, które obstawiają zakłady. Jeśli w danym losowaniu nie padnie wygrana szóstka dochodzi do kumulacji. Kumulacja z 27.09.2011 r. była rekordowa. Kwota za „szóstkę” urosła do 56 mln zł.</p><p>Szczęśliwe liczby udało się wytypować dwóm osobom, które musiały podzielić się na pół wygraną. Rekordowa wygrana w Lotto padła również podczas ostatniej kumulacji i wynosi 28 mln zł. Za trafioną „piątkę” można otrzymać średnio 5 300 zł, za „czwórkę” około 170 zł.</p><p>Wygrana za „trójkę” jest gwarantowana i wynosi 24 zł. Totalizator Sportowy to największa spółka zajmująca się grami liczbowymi i loteriami pieniężnymi na polskim rynku. Działa od ponad 50 lat. Spółka, należąca do Skarbu Państwa, ma swoje odpowiedniki w innych krajach Europy i świata.</p> Transport w dramatycznej sytuacji po embargo. Potrzebna pomoc państwa. http://forsal.pl/artykuly/817094,transport-w-dramatycznej-sytuacji-po-embargo-potrzebna-pomoc-panstwa.html 2014-08-21T19:12:38Z 2014-08-21 19:20 <p>Ponad dwustu przewoźników uczestniczy w spotkaniu poświęconym dramatycznej sytuacji w jakiej znalazła się branża po wprowadzeniu embarga. W Starym Lubiejewie obecni są także wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Rynasiewicz, główny inspektor transportu drogowego Tomasz Połeć i szef sejmowej komisji infrastruktury Stanisław Żmijan. <br /> </p><p>Transportowcy szacują, że <strong>każdy dzień postoju tira to straty rzędu 300-400 euro</strong> dla przewoźnika. Podkreślają, że najdalej za kilka tygodni części z nich może grozić bankructwo. Dlatego oczekują, podobnie jak rolnicy, wsparcia ze strony państwa.<br /> </p><p>Uczestnicy spotkania zwracają uwagę, że Rosja uniemożliwia także przejazd tranzytowy polskich ciężarówek do innych krajów tymczasem rosyjskie tiry bez problemów przejeżdzają przez Polskę. Domagają się działań rządu w tej sprawie. W przeciwnym razie nie wykluczają protestów. </p><h2>100 mln euro strat</h2><p>270 tysięcy kursów o wartości przekraczającej 700 milionów euro - to skala przewozów wykonywanych dotychczas przez polskie firmy transportowe do Rosji. Dlatego bez wsparcia państwa wielu przewoźnikom może grozić bankructwo - przekonywali uczestnicy spotkania, które odbyło się w starym Lubiejewie na Mazowszu.</p><p>Uczestniczyło w nim ponad dwustu przewoźników a także przedstawiciele rządu i parlamentu. Szef Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że właśnie po wakacjach rozpoczyna się tradycyjnie najbardziej dochodowy okres dla branży. W tym czasie ilość zamówień ulega podwojeniu, a nawet potrojeniu przez co <strong>straty miesięczne mogą sięgnąć nawet 100 milionów euro</strong>.</p><p>Jan Buczek powiedział także, że firmy leasingowe zacierają ręce i liczą, że wkrótce będą mogły zarabiać na odsprzedaży samochodów odbieranych przedsiębiorcom, którzy nie będą w stanie spłacać kolejnych rat. Aby to uniemożliwić potrzebne są albo gwarancje państwa, albo wstrzymanie wydawania licencji na nowe pojazdy przewoźnikom. </p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj również: <a href="http://forsal.pl/artykuly/817024,rolnicy-cierpia-ceny-skupu-warzyw-rekordowo-niskie.html">Rolnicy cierpią. Ceny skupu warzyw rekordowo niskie</a></p> Jest porozumienie z operatorami. Metro będzie miało zasięg. http://forsal.pl/artykuly/817095,jest-porozumienie-z-operatorami-metro-bedzie-mialo-zasieg.html 2014-08-21T17:45:17Z 2014-08-21 18:43 <p>Do tej pory przez telefon można było rozmawiać tylko na stacjach oraz w tunelu na odcinku od Słodowca do Młocin. Wyjątkiem była tylko jedna z sieci, która oferowała zasięg w całym metrze.<br /> </p><p>Jak tłumaczy Krzysztof Malawko, rzecznik Metra Warszawskiego, kluczową sprawą dla spółki jest bezpieczeństwo pasażerów, dlatego urządzenia montowane przez operatorów muszą spełnić wiele warunków technicznych. Chodzi o precyzyjnie wydzielone pasma i odpowiednią moc, by telefony nie zakłócały systemów sterowania ruchem i wewnętrznej łączności. Urządzenia będą musiały być też niepalne.<br /> </p><p>Dokładny termin uruchomienia pełnego zasięgu w metrze zależy od operatorów. Ci doszli już do porozumienia w sprawie rozliczeń, pozostała jedynie kwestia montażu anten zarówno w pierwszej, jak i w drugiej linii.</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/branze/artykuly/816849,koniec-ekranow-akustycznych-70-proc-mniej-barier-przy-autostradzie-a4.html">Koniec ekranów akustycznych? 70 proc. mniej barier przy autostradzie A4</a></p> Erdogan wskazał następcę. Ahmet Davutoglu nowym premierem. http://forsal.pl/artykuly/817089,erdogan-wskazal-nastepce-ahmet-davutoglu-nowym-premierem.html 2014-08-21T16:45:03Z 2014-08-21 18:38 <p>Sprawujący te funkcje od 11 lat <strong>Recep Tayyip Erdogan</strong>, który 28 sierpnia obejmie urząd prezydenta poinformował, że decyzją komitetu wykonawczego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju jego następcą zostanie Ahmet Davutoglu. Erdogan powiedział, że wierzy, iż Davutoglu będzie realizował projekt budowy nowej Turcji i strategię wyznaczoną przez partię.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Czytaj też: <a href="http://forsal.pl/artykuly/817076,trzecia-recesja-w-ciagu-5-lat-bezrobocie-najwyzsze-od-37-lat-wlochy-ida-na-dno.html">Trzecia recesja w ciągu 5 lat, bezrobocie najwyższe od 37 lat. Włochy idą na dno</a></p> Spokojnie w Warszawie. WIG30 spadł o 0,13 proc.. http://forsal.pl/artykuly/817082,spokojnie-w-warszawie-wig30-spadl-o-0-13-proc.html 2014-08-21T15:38:17Z 2014-08-21 17:29 <p> Skład <strong>WIG30 </strong>stanowi odzwierciedlenie 13 branż, wg klasyfikacji stosowanej przez GPW. W porównaniu do portfela WIG20 pojawiły się dwie nowe branże: media i przemysł metalowy. Wartość bazowa WIG30 została określona na poziomie wartości bazowej WIG20 z 28 grudnia 2012 r. w celu utrzymania porównywalności obu indeksów. </p><p>Indeks giełdowy <strong>WIG20</strong> zniżkował o 0,05 proc. wobec poprzedniego zamknięcia i osiągnął poziom 2449,87 pkt. Z kolei indeks <strong>WIG</strong> spadł o 0,02 proc. do 52 294,93 pkt. </p><p>Obroty na rynku akcji wyniosły 710,8 mln zł, a największe zanotował Pekao – 131 mln zł. Na GPW w czwartek wzrosły ceny akcji 192 spółek, 144 spadły, a 127 nie zmieniły się.&#160;</p><p>&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/gielda/artykuly/816839,male-spolki-z-gpw-w-glebokiej-depresji-inwestorzy-stracili-na-nich-w-tym-roku-18-proc.html">Małe spółki z GPW w głębokiej depresji. Inwestorzy stracili na nich w tym roku 18 proc.</a></p> Banach: Perspektywa obniżek stóp przez RPP. http://forsal.pl/artykuly/817081,banach-perspektywa-obnizek-stop-przez-rpp.html 2014-08-21T15:31:15Z 2014-08-21 17:29 <p>Nie zaskoczyły one bardzo pozytywnie jednak euro odrabiało część strat w stosunku do dolara. Osłabienie amerykańskiej waluty mogło jednak wynikać z wycofywania się inwestorów z krótkich pozycji przed jutrzejszym wystąpieniem Yellen w Jackson Hole. Popołudniu rynek skupił swoją uwagę na kolejnych odczytach płynących z amerykańskiej gospodarki. O godzinie 15:45 poznaliśmy odczyt przemysłowego PMI, który okazał się dużo lepszy od oczekiwań rynkowych i wyniósł 58 pkt. (kons. 55,7 pkt.), także indeks FED z Filadelfii pozytywnie zaskoczył, a więc w dalszym ciągu z amerykańskiej gospodarki napływają bardzo dobre sygnały, które w długim terminie będą działać na korzyść dolara.</p><p>W czasie dzisiejszej sesji mogliśmy także poznać protokół z ostatniego posiedzenia RPP. Część członków uznała, że przy obecnych uwarunkowaniach makroekonomicznych utrzymywanie stóp na aktualnym poziomie może pogłębiać deflację. A więc te informacje nie są zbyt dobre dla polskiej waluty. Dzisiaj notowania USDPLN pokonały ważny poziom 3,15 zł, jednak czynnikiem, który to spowodował był w dużej mierze silny dolar, przy stabilnej parze EURUSD, a z racji tego że USDPLN jest crossem walutowym to mieliśmy przebicie tak istotnego miejsca. Spadek napięcia geopolitycznego będzie w dalszym ciągu działał na korzyść polskiej waluty lecz gdyby doszło do kolejnej eskalacji konfliktu na Ukrainie to przy silnym dolarze notowania USDPLN mogłyby zmierzać nawet w kierunku 3,18 zł.</p> Bugaj: Zbieranie sił do wzrostów. http://forsal.pl/artykuly/817080,bugaj-zbieranie-sil-do-wzrostow.html 2014-08-21T15:25:40Z 2014-08-21 17:24 <p>Opublikowano bowiem wstępne wskaźniki PMI dla głównych gospodarek globu, ale nie tylko. Wiele krajowych spółek pochwaliło się swoimi wynikami, a w USA wczoraj wieczorem podano do wiadomości protokół z ostatniego posiedzenia FOMC.</p><p>Mimo tego zatrzęsienia informacji sama sesja była spokojna i dobrze wpisywała się scenariusz kontynuacji uspokojenia po niedawnym rajdzie. Zresztą żaden z dotychczasowych „koni pociągowych” rynku wynikami się dzisiaj nie podzielił. Były to głównie mniejsze spółki, ale nie brakowało w tym gronie poważnych zaskoczeń. Generalnie wyniki odbierano pozytywnie, gdyż spółki chwaliły się niezłymi zyskami, które zderzały się z niskim oczekiwaniami. W praktyce jedynym wyjątkiem od tej reguły było GTC, ale ta spółki już nie pierwszy raz zaskakiwała negatywnie. Po drugiej stronie był Redan, którego akcje w spektakularny sposób zyskały aż 25%. </p><p>Na froncie informacji z gospodarki otrzymaliśmy bardzo dobre doniesienia z USA. Wszystkie tamtejsze publikacje przekraczały oczekiwania na czele z najwyższym od ponad czterech lat wskaźnikiem PMI. Po drugiej stronie była publikacja z Chin, gdzie indeks PMI nieoczekiwanie spadł z najwyższego poziomu od półtora roku i tym samym postawił znak zapytania nad tezą o chińskim ożywieniu. W Europie z kolei odczyty były generalnie słabsze niż się spodziewano, ale pozytywnym wyjątkiem były Niemcy. Owszem, wskaźniki i tam zniżkowały, ale nie tak bardzo jak tego oczekiwano i komfortowo utrzymywały się powyżej newralgicznego poziomu 50 pkt., co inwestorzy starali się odbierać pozytywnie. Widać było wyraźnie, że zarówno w Europie jak i na GPW nie było większych chęci do spadków, co w obliczu gorszych przecież wskazań ze sfery gospodarczej mogło cieszyć i świadczyć o chęci utrzymywania siły. </p><p>Z kolei na froncie informacji z banków centralnych dowiedzieliśmy się, że w przypadku kontynuacji publikacji dobrych danych z USA tamtejsza Rezerwa Federalna może wcześniej niż dotychczas się spodziewano podwyższyć stopy. Taki był przynajmniej wydźwięk wczoraj opublikowanego protokołu z lipcowego posiedzenia. Akcje na to niespecjalnie zareagowały, co świadczyło o godzeniu się z przyszłoroczną potrzebą podniesienia kosztu pieniądza. Co ciekawe, opublikowane dzisiaj sprawozdanie z ostatniego posiedzenia RPP sugerowało coś zupełnie innego, czyli możliwość obniżek stóp wskazywaną przez niektórych członków krajowego grona. </p><p>Ostatecznie w świetle tych wszystkich doniesień główny indeks w praktyce nie zmienił swojej wartości, czemu towarzyszyły mniejsze obroty. Wszystko to wpisywało się w scenariusz płaskiej korekty, w dalszym ciągu świadczącej o dobrej kondycji rynku, który zbiera siły na kolejne wzrosty.</p><p><em>Komentarz został przygotowany w Wydziale Doradztwa i Analiz Rynkowych DM BOŚ S.A. tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi analizy inwestycyjnej, ani analizy finansowej ani rekomendacji w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005r. (Dz.U. 2005, poz. 206 nr 1715) oraz Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. (Dz.U. 2005, Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.). Przy sporządzaniu komentarza DM BOŚ SA działał z należytą starannością oraz rzetelnością. DM BOŚ SA i jego pracownicy nie ponoszą jednak odpowiedzialności za działania lub zaniechania Klienta podjęte na podstawie niniejszego komentarza ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych. Niniejszy komentarz adresowany jest do nieograniczonego kręgu odbiorców. Został sporządzony na potrzeby klientów DM BOŚ S.A. oraz innych osób zainteresowanych.</em></p> Przasnyski: Warszawski parkiet czeka na impuls. http://forsal.pl/artykuly/817078,przasnyski-warszawski-parkiet-czeka-na-impuls.html 2014-08-21T15:22:34Z 2014-08-21 17:20 <p>Od trzech dni indeks naszych największych spółek tkwi w marazmie. Najwyraźniej byki nie są gotowe do pokonania oporu, który hamuje ich zapędy. Nie korzystają z nienajgorszej sytuacji na głównych parkietach, obawiając się odwrócenia korzystnej tendencji.</p><p>Czwartkowa sesja wpisywała się w scenariusz znany z poprzednich dni. Neutralny start notowań nie wróżył większych emocji. Przez większą część dnia indeks największych spółek poruszał się w bardzo wąskim, zaledwie dziesięciopunktowy przedziale. Jedynym pozytywnym elementem było to, że po zbliżeniu się do 2460 punktów nie uaktywniała się bardziej agresywna podaż. Oznaki osłabienia widoczne były także w segmencie średnich firm. Najlepiej radził sobie WIG250, zwyżkujący o 0,4-0,5 proc.<br /> </p><p>Wśród blue chips w większości przypadków notowano jedynie niewielkie zmiany kursów. Przekraczającymi 2 proc. zwyżkami wyróżniały się jedynie akcje Orange i Kernela. Papiery telekomunikacyjnego potentata dynamicznie idą w górę już od sześciu sesji, zyskując w tym czasie prawie 10 proc. Jednym z ciekawszych elementów byłą próba powstrzymania fatalnej serii waloró1) JSW, które po dotarciu rano do poziomu 33 zł, rozpoczęły ruch w górę. Nie był on zbyt dynamiczny, ale może dawać nadzieję na powstrzymanie spadków. W gronie trzydziestu dużych spółek niechlubne miano lidera spadków dzierżyły taniejące o ponad 10 proc. walory GTC. Kurs osiągnął poziom najniższy od września 2012 r. Trudno się dziwić, skoro deweloper wciąż powiększa stratę. W drugim kwartale sięgnęła ona prawie 292 mln zł.<br /> </p><p>Wskaźnik średnich spółek trzymał się nieźle do południa, gdy w najlepszych momentach zwyżkował o ponad 0,4 proc. Później jednak było coraz gorzej. Wczesnym popołudniem WIG50 dotarł w okolice środowego zamknięcia. Najmocniej ciążyły mu taniejące o prawie 2,5 proc. akcje PKP Cargo. Analitycy DI Investors obniżyli ich cenę docelową z 99 do 69 zł., argumentując to spadkiem udziału spółki w kurczącym się rynku przewozów. O prawie 2 proc. w dół szły papiery Ciechu. Po ustanowieniu szczytu w poniedziałek, od trzech sesji notują one dynamiczną korektę spadkową. Po ponad 2 proc. zwyżkowały jedynie walory Action, Rovese i CD Projekt. Te ostatnie w ciągu kilku sesji zdrożały już o ponad 11 proc. Dobrą passę kontynuowały tą papiery Integera, rosnące o ponad 2 proc. Na szerokim rynku uwagę zwracał przekraczający 13 proc. skok notowań akcji Mostostalu Płock i ponad 10 proc. zwyżka walorów Redanu. W przypadku odzieżowej firmy zadzia łały informacje o planowanym kupnie papierów spółki zależnej przez fundusz private equity.<br /> </p><p>Początek sesji na głównych parkietach europejskich nie był zachęcający. Jednak po godzinie wahań wokół poziomu środowego zamknięcia, indeksy w Paryżu i Frankfurcie poszły bardziej zdecydowanie w górę i trzymały poziom niemal do końca dnia. Wczesnym popołudniem CAC40 zyskiwał prawie 0,9 proc., a DAX rósł o 0,6 proc. Na pozostałych giełdach także dominowały zwyżki, na ogół nie przekraczające kilku dziesiątych procent. Wyjątkiem był indeks w Kijowie, tracący 1,5 proc. oraz zniżkujące wskaźniki w Bukareszcie i Sofii. Niewiele ożywienia wniosło rozpoczęcie handlu za oceanem, gdzie indeksy zwyżkowały po niecałe 0,2 proc., a kolejny rekord w wykonaniu S&amp;P500 nie robił na nikim wrażenia.<br /> </p><p>WIG20 stracił ostatecznie 0,05 proc., WIG30 spadł o 0,13 proc., WIG o 0,02 proc., WIG50 wzrósł o 0,01 proc., a WIG250 o 0,6 proc. Obroty wyniosły nieco ponad 700 mln zł.</p> Trzecia recesja w ciągu 5 lat, bezrobocie najwyższe od 37 lat. Włochy idą na dno. http://forsal.pl/artykuly/817076,gospodarka-wloch-idzie-na-dno-wysokie-bezrobocie-recesja-biurokracja.html 2014-08-21T15:20:27Z 2014-08-21 16:58 <p class="tresc">Jutro mija dokładnie pół roku, od dnia gdy urząd premiera Włoch objął 39-letni<strong> Matteo Renzi. </strong>Najmłodszy w historii kraju szef rządu obiecywał śmiałe reformy, które wyprowadzą gospodarkę na prostą. Tak jak duże były oczekiwania, tak duże może być teraz rozczarowanie. Na razie sukcesów brak.</p><p class="tresc">Po objęciu urzędu Renzi zapowiadał, że każdego miesiąca jego rząd będzie rozpoczynał nową reformę. – W ciągu 100 dni dostaniemy to, na co czekaliśmy 30 lat? Powodzenia! – ironizował dziennik „Corriere della Sera”. Nie ujmując nic zapałowi młodego premiera do reform, Renzi wciąż jest przy pierwszej, czyli konstytucyjnej. Faktem jest to, iż bez niej trudno będzie przeprowadzić następne, bo włoski system polityczny – z dwiema izbami parlamentu o niemal identycznych kompetencjach – nie ułatwia przegłosowania czegokolwiek, szczególnie że aby zmienić konstytucję, rząd potrzebuje głosów opozycji.</p><p class="tresc">Dotychczas włoska klasa polityczna, nazywana La Casta, silnie przeciwstawiała się próbom jakichkolwiek zmian systemu politycznego. Dla osiągnięcia celu<strong> Renzi</strong> postanowił zawrzeć pakt z diabłem i dogadać się w kwestii reformy konstytucyjnej z Silvio Berlusconim. We Włoszech mówi się, że były premier chce opuścić politykę z laurem osoby, która przyłożyła rękę do jednej z najodważniejszych zmian, w wyniku której izba wyższa przestałaby być wybierana w wyborach powszechnych i straciła część uprawnień legislacyjnych. Faktem jest jednak też, że w czasie, gdy Renzi prowadził długie negocjacje z Berlusconim na temat pierwszej z zapowiadanych reform, gospodarka nie doczekawszy się kolejnych, słabła.</p><p class="tresc">Głównym działaniem podjętym przez rząd na rzecz rozruszania gospodarki była jak na razie ulga podatkowa – 80 euro miesięcznie dla najsłabiej zarabiających. Ale według stowarzyszenia sprzedawców wpływ tej obniżki na konsumpcję jest znikomy. Tymczasem zapowiadane przez premiera – i pilnie potrzebne – reformy rynku pracy i uproszczenie zasad prowadzenia biznesu leżą odłogiem. Włoskie związki zawodowe nie zgadzają się na uelastycznienie rynku pracy, co powoduje coraz większą przepaść pomiędzy tymi, którzy są zatrudnieni na etat i mają wszelkie związane z tym prawa, i tymi, którzy tego nie mają. W efekcie bezrobocie we Włoszech wynosi 13 proc. i jest najwyższe od 37 lat. Dla porównania – w Portugalii, która miała problemy podobne jak Włochy, w ciągu ostatnich dwóch lat spadło z 17,5 do 13,9 proc.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Zobacz <a href="http://forsal.pl/artykuly/816014,eurostat-pkb-krajow-unii-europejskiej-ii-kwartal-2014.html">ostatnie dane Eurostatu o PKB krajów Unii Europejskiej</a></p><p class="tresc"><strong>Włochy</strong> zajmują 65. miejsce na świecie w sporządzanym przez Bank Światowy rankingu Doing Business. Dwa oczka niżej niż Białoruś, a trzy lepiej od Kirgistanu. Oprócz rozrośniętej administracji problemem dla przedsiębiorców jest przestarzała infrastruktura drogowa, kolejowa i portowa. Wymownym przykładem jest to, że przeciętny czas wysłania towarów przez włoskie porty wynosi 17 dni, podczas gdy w Unii Europejskiej średnio 11 dni. Renzi obiecywał przeznaczenie 13 mld euro na rozbudowę i remont infrastruktury komunikacyjnej kraju, ale sprawa rozbija się o ten sam problem, co w przypadku innych reform – o pieniądze. Według szacunków obniżenie składek i podatków płaconych przez pracodawców – co w dłuższej perspektywie pomogłoby biznesowi – kosztowałoby 32 mld euro, a wszystkie zapowiadane reformy Renziego – 75 mld euro.</p><p class="tresc">Aby finansować te wydatki, trzeba by albo podnieść podatki, co jeszcze bardziej zadławi gospodarkę, albo przeprowadzać ostre cięcia wydatków publicznych, co lewicowym wyborcom Renziego z pewnością się nie spodoba, albo jeszcze bardziej się zadłużać. To jednak też nie wchodzi w grę, bo Włochy muszą zejść z deficytem budżetowym poniżej 3 proc. PKB, a dług publiczny – nie licząc Grecji – i tak mają najwyższy w Unii Europejskiej – w tym roku dojdzie on do 135 proc. PKB. Renzi liczył, że rosnąca gospodarka – prognoza zakładała w tym roku wzrost w wysokości 0,8 proc. – a co za tym idzie, zwiększone wpływy podatkowe pozwolą sfinansować koszt reform. <a href="http://forsal.pl/artykuly/814488,ukraina-ciagnie-w-dol-europejska-gospodarke-wlochy-znow-w-recesji.html">Tymczasem recesja powoduje, że tych pieniędzy brakuje jeszcze bardziej</a>, zatem reformy tym bardziej zostaną odsunięte w czasie, przez co włoska gospodarka zamiast wychodzić z kryzysu, pogrąży się w nim jeszcze bardziej.</p><p class="tresc">Na dłuższą metę wzrost gospodarczy nie będzie możliwy do osiągnięcia bez usunięcia innych przeszkód instytucjonalnych. Od dawna we Włoszech mówi się, że jedną z najpilniej potrzebnych, a zarazem ciągle odkładanych na bok reform jest usprawnienie sądownictwa. W tamtejszych sądach na rozpatrzenie czeka 5,2 mln spraw. Ze statystyk OECD wyziera obraz kraju, w którym nie sposób dojść sprawiedliwości. Średni czas trwania sprawy cywilnej włącznie z apelacjami wynosi tam prawie 8 lat. Sytuacja jest tak zła, że symbolem bezkarności stało się zawołanie „fummi causa!” (pozwij mnie!). Słusznie w lipcu zauważył prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, że przyspieszenie pracy sądów byłoby najtańszą i najbardziej efektywną z reform, których mógłby się podjąć rząd. Doskonale rozumie to Renzi i 29 sierpnia zamierza przedstawić ambitny projekt, którego celem jest skrócenie maksymalnego czasu trwania rozpraw do 12 miesięcy.</p><p class="tresc">&gt;&gt;&gt; Polecamy: <a href="http://forsal.pl/artykuly/815024,jak-spadaja-pensje-mlodych-na-poludniu-europy.html" title="Jak spadają pensje młodych na południu Europy">Jak spadają pensje młodych na południu Europy</a></p><p class="tresc">Absurdom związanym z sądownictwem dorównują tylko absurdy związane z biurokracją. Przykład pierwszy z brzegu: jeśli firma przewozowa chce zorganizować przewóz ładunku ponadnormatywnego z jednego końca kraju na drugi, musi otrzymać specjalne pozwolenie na przejazd, osobno dla każdego regionu, który przemierzał będzie transport. Oczywiście wymaga to wypełnienia masy formularzy, których wzór każdy z regionów ustala osobno. Raport komisji parlamentarnej dotyczący biurokracji przyjęty pod koniec kwietnia porównywał kraj do Guliwera przywiązanego do ziemi tysiącem linek. Deputowani wyliczyli, że każde 10 likwidowanych we Włoszech przepisów zastępowało 12 następnych.</p><p class="tresc"><strong>Włochy nie mają alternatywy dla reform.</strong> Zdaniem wielu ekspertów, jeśli miałyby popaść w gospodarcze tarapaty, skończy się to upadkiem strefy euro. Kraj bowiem jest zbyt duży, żeby upaść, i zbyt duży, żeby go uratować. Pomimo ogromu stojącego przed nim zadań Renzi na razie nie traci animuszu. Z okazji objęcia prezydencji przez Włochy premier zapowiedział, że jego kraj ma ambicje, by pełnić rolę europejskiego lidera, jakim dzisiaj są Niemcy. Po wakacjach zaś ma się zacząć trwająca 1000 dni ofensywa reformatorska.</p><p class="tresc">Na razie Renzi popisuje się swoją znajomością mediów społecznościowych: wrzuca na Twittera zdjęcia swojego biurka podpisane „mnóstwo roboty”. Złośliwi mówią, że na zdjęciu nie ma nic oprócz sterty papierów i niedopitego soku.</p>