Stanowisko Komisji to pokłosie wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, który w marcu orzekł, że system rozstrzygania sporów na linii państwo-inwestor (ISDS), zawarty w umowie Holandii ze Słowacją, jest sprzeczny z prawem UE. Bruksela wezwała po nim państwa unijne, by rozwiązywały ze sobą porozumienia o ochronie inwestycji.

"W ramach jednolitego rynku nie ma miejsca na dwustronne umowy inwestycyjne, zawierane między państwami członkowskimi. Dzisiejszy komunikat stanowi wyraźny sygnał, że prawo UE już chroni inwestorów. W związku z tym mogą oni nadal pewnie inwestować w UE" - oświadczył wiceprzewodniczący KE, odpowiedzialny za usługi finansowe i unię rynków kapitałowych Valdis Dombrovskis.

Komisja uznała, że wewnątrzunijne dwustronne umowy inwestycyjne (BIT - Bilateral Investment Treaties) są nielegalne, ponieważ pokrywają się z zasadami jednolitego rynku UE i dyskryminują niektórych unijnych inwestorów.

Umowy BIT zawierane były masowo w latach 90. między państwami Zachodu a tymi, które wychodziły z komunizmu. Umowy te przewidywały, że spory między jednym z umawiających się państw i inwestorem z drugiego muszą być rozstrzygane ugodowo lub, jeśli do tego nie dojdzie, przed sądem polubownym. System rozstrzygania sporów ISDS miał chronić inwestorów z państw zachodnich, którzy niemal trzy dekady temu mieli bardzo małe zaufanie do systemu sprawiedliwości w krajach postkomunistycznych.

KE zaznaczyła w swoich wytycznych dotyczących ochrony transgranicznych inwestycji unijnych, że ochronę praw inwestorów w UE gwarantują sądy krajowe i Europejski Trybunał Sprawiedliwości oraz sama Komisja, w szczególności poprzez możliwość wszczęcia postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego.

Reklama

Komisja wskazała, że wyrok Trybunału Sprawiedliwości ma też znaczenie dla stosowania Traktatu Karty Energetycznej między państwami członkowskimi.

Elementem działalności przewidzianej w tym traktacie jest tworzenie przepisów dotyczących rozstrzygania sporów na linii inwestor zagraniczny–państwo, zgodnie z zasadą międzynarodowego arbitrażu, np. poprzez tworzenie warunków dla inwestorów do dochodzenia ich praw przeciwko państwu–gospodarzowi inwestycji. Do TKE należą głównie państwa UE oraz dawnego ZSRR, ale też Mongolia, Japonia i Turcja.

"W opinii Komisji traktat ten nie może być wykorzystywany jako podstawa rozstrzygania sporów między unijnymi inwestorami i państwami członkowskimi UE. Prawo UE dysponuje już kompleksowymi i skutecznymi ramami prawnymi, w tym środkami zaradczymi dla wewnątrzunijnych inwestorów, gdy inwestują oni w innym państwie członkowskim" - czytamy w komunikacie KE.

W wytycznych przypomniano, że UE zezwala na regulowanie rynków w celu realizowania uzasadnionych interesów publicznych, takich jak: bezpieczeństwo publiczne, zdrowie publiczne, prawa socjalne, ochrona konsumentów lub ochrona środowiska, co może mieć negatywne konsekwencje dla inwestorów.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)