Rządząca koalicja musi jednak zdecydować, w jaki sposób pokryć różnice w kwocie kosztów modyfikacji.

"Uzyskaliśmy zobowiązanie od Volkswagena w sprawie modernizacji silników" - zapewniał Scheuer podczas internetowej rozmowy odbywającej się za pośrednictwem serwisu Instagram.

"Wprowadzenia zmian w jednostkach napędowych będzie kosztować ok. 3 tys. euro (od sztuki). VW pokryje 2,4 tys. z tej sumy. Obecnie musimy uzgodnić na forum koalicji, jak rozwiązać kwestię tych 600 euro" - tłumaczył.

Jednocześnie zapewnił, że jego ugrupowanie, Unia Chrześcijańsko-Społeczna (CSU), sprzeciwia się obciążania kierowców kosztami modernizacji silników Diesla.

W piątek dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" informował, że niemieckie firmy motoryzacyjne mogą zaoferować właścicielom starszych samochodów z silnikami Diesla vouchery na modernizacje jednostek napędowych. Jak tłumaczono takie rozwiązanie stanowiłoby kompromis między niektórymi z niemieckich polityków, a firmami motoryzacyjnymi. Ci pierwsi domagali się od koncernów, aby wzięły na siebie całość kosztów związanych z poprawą jakości emisji starych silników Diesla. Producenci odrzucali te apele, tłumacząc, że koszty modernizacji będą zbyt wysokie.

"FAZ" tłumaczył, że vouchery trafiłyby do właścicieli niektórych samochodów z silnikami Diesla, które spełniają normę Euro5. Pokrywałyby 80 proc. kosztu modernizacji, do maksymalnej kwoty 3 tys. euro na samochód. Program nie obejmowałby starszych pojazdów - Euro4. Ich właściciele mają w zamian otrzymać zachęty na zakup nowych aut.

>>> Czytaj też: Tylko BMW próbuje dotrzymać kroku chińskim producentom aut elektrycznych