Portal CareerBuilder przeanalizował trendy w zatrudnieniu, aby przewidzieć, jakie z zawodów mają szansę na wzrost na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych w ciągu najbliższych pięciu lat. Szacuje się, że do 2023 roku USA stworzą 8 milionów nowych miejsc pracy.

To zawody wysoko i najniżej wynagradzane będą miały najwyższy wzrost zatrudnienia netto, odpowiednio o 5,71 proc. i 5,69 proc., do 2023 r., zaś zatrudnienie w zawodach o średnich zarobkach wzrośnie tylko o 3,83 proc. Zaskakujące są rodzaje miejsc pracy, które najszybciej rosną w każdej kategorii płac. Wśród zawodów wysokopłatnych to rachunkowość będzie jedną z najszybciej rozwijających się zawodów w ciągu najbliższych pięciu lat. Potrzeba będzie również dostawców. Obie te prace wiążą się z ryzykiem dla każdego, kto planuje długą karierę w jednej dziedzinie. Naukowcy z Oxfordu zbadali, że księgowi w 95 proc. ryzykują zautomatyzowanie profesji w ciągu następnych dwóch dekad, podczas gdy wzrost samojezdnych aut i dronów może sprawić, że wielu kierowców zajmujących się dostawami będzie musiało zmienić zawód.

Innowacje technologiczne nadchodzą w niespotykanym dotąd tempie i szybko redefiniują zawody oraz umiejętności wymagane na rynku pracy. Pracownicy na wszystkich poziomach zatrudnienia będą musieli nieustannie poszukiwać możliwości podnoszenia kwalifikacji w celu manewrowania na rynku pracy.

Choć sensowną wydaje się być praca w szybko rozwijającym się przemyśle, to miejsca pracy, na których zapotrzebowanie rośnie najszybciej w ciągu zbliżających się pięciu lat mogą nie być tymi, które przetrwają kolejne.

Według danych przedstawionych przez CareerBuilder, nowe miejsca pracy o wysokich zarobkach pojawią się w zawodach takich jak nauczyciel, księgowy, badacz rynku, wsparcie komputerowe czy też hydraulicy. Wśród prac o średnim wynagrodzeniu w Stanach Zjednoczonych poszukiwani będą robotnicy budowlani, konserwatorzy, pielęgniarki, kierowcy usług dostawczych oraz pracownicy działów rozliczeniowych. Niskopłatne prace, w których będzie można łatwo znaleźć zatrudnienie to sprzedawcy detaliczni, kucharze, ochroniarze i recepcjonistki.

>>> Czytaj też: Sztuczna inteligencja na co dzień. Jak firmy mogą przygotować się na rewolucję?