UOKiK: 30 proc. produktów włókienniczych nie spełnia norm. Najgorzej wypadły te badane w laboratorium

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 czerwca 2019, 11:17
Jeansy odzież ubranie spodnie młodzi
Jeansy odzież ubranie spodnie młodzi/ShutterStock
Inspekcja Handlowa (IH) skontrolowała 5 tys. partii ubrań dla dzieci i dorosłych, ręczników, strojów kąpielowych, odzieży sportowej, obrusów w latach 2017-2018, podał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Kontrolerzy mieli zastrzeżenia do ponad 30 proc. produktów, najgorzej wypadły te zbadane w laboratorium.

"Prawie co trzeci skontrolowany produkt włókienniczy był złej jakości lub niewłaściwie oznakowany - w 2018 r. Inspekcja Handlowa zakwestionowała 31,5% z nich, a w 2017 r. - 31,8%. W sumie w ciągu ostatnich dwóch lat inspektorzy sprawdzili ponad 5 tys. (2 495 w 2018 r.  i 2 549 w 2017 r.) partii ubrań dla niemowląt, małych dzieci i dorosłych, strojów kąpielowych, ręczników, pościeli i obrusów. W zeszłym roku kontrole odbyły się u 403, a w 2017 r. - u 375 przedsiębiorców z całej Polski - głównie w sklepach, ale także u producentów i importerów oraz w hurtowniach" - czytamy w komunikacie.

Najbardziej niepokoją wyniki badań przeprowadzonych w Laboratorium UOKiK w Łodzi, gdzie w 2018 r. trafiło 301 partii produktów, a rok wcześniej - 337. Eksperci sprawdzali tam, czy skład surowcowy jest zgodny z informacjami na metce, czy tkaniny mają deklarowane przez producenta właściwości, a także czy zgadzają się ich wymiary. W zeszłym roku testu nie przeszło 37,2% badanych produktów, a najwięcej zastrzeżeń (44,3%) wzbudziła konfekcja dla dorosłych. To i tak znaczna poprawa w stosunku do 2017 r., gdy eksperci z laboratorium wykryli nieprawidłowości w 53,4% sprawdzanych produktach, podkreślono w materiale.

"Ogółem z powodu złej jakości inspektorzy zakwestionowali w 2018 r. 5,8% sprawdzonych pod tym względem partii, a rok wcześniej - 9,7%. W ubraniach, które nie trafiły do laboratorium, zastrzeżenia wzbudziły m.in. wystające nitki czy krzywe szwy. Kontrolerzy stwierdzili też niewłaściwe oznakowanie w ok. 28% sprawdzonych pod tym względem partii. Najczęściej przyczyną były nieprawidłowe nazwy włókien na etykietach albo brak informacji o składzie surowcowym. Większość przedsiębiorców jeszcze w trakcie kontroli dobrowolnie poprawiła oznakowanie. Wyroby zakwestionowane podczas badań laboratoryjnych zostały wstrzymane od obrotu do czasu prawidłowego oznakowania lub zwrócone producentom, którzy otrzymali informację dotyczącą stwierdzonych nieprawidłowości" - podsumowano.

>>> Czytaj też: Ponad 25 proc. zabawek nie nadaje się do użytku? UOKiK opublikował wyniki kontroli

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj