Ambasadorowie G7 krytykują lustracyjne pomysły prezydenta Zełenskiego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 lipca 2019, 17:01
Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/ShutterStock
Ambasadorowie państw G7 na Ukrainie skrytykowali idee prezydenta tego kraju Wołodymyra Zełenskiego dotyczące lustracji polityków, którzy doszli do władzy w wyniku prozachodniej rewolucji na Majdanie Niepodległości z przełomu 2013 i 2014 r.

„Zmiany wyborcze i rotacje polityczne są normą w krajach demokratycznych. Masowe zakazy wobec wszystkich przedstawicieli władz wykonawczych i ustawodawczych - nie są” - napisali dyplomaci na Twitterze.

Podkreślili oni, że od 2014 r. na Ukrainie doszło do postępów w wielu ważnych dziedzinach życia. „Pociąganie do odpowiedzialności winnych nadużywania stanowisk jest prawidłowym krokiem. Jesteśmy jednocześnie przekonani, że obecna sytuacja na Ukrainie jest nieporównywalna z tym, co miało miejsce po Rewolucji Godności” - ogłosili.

W czwartek Zełenski oświadczył, że wniesie do parlamentu projekt zmian w ustawie lustracyjnej, zgodnie z którym lustracji mają podlegać nie tylko osoby będące u władzy przed 2014 rokiem, ale także w okresie od 23 lutego 2014 do 19 maja 2019 r.

„Oskarża się nas, że chcemy odwołania lustracji. Chcę, by dla wszystkich było zrozumiałe, że nie będziemy odwoływać lustracji, lecz ją nasilać” – oświadczył Zełenski w nagraniu wideo.

Lustracja ma dotyczyć m.in. osób, które zajmowały stanowiska: prezydenta, przewodniczącego parlamentu, prokuratora generalnego, szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO).

Oznacza to, że ustawa będzie dotyczyła poprzednika Zełenskiego, Petra Poroszenki, przewodniczącego Rady Najwyższej Andrija Parubija, prokuratora Jurija Łucenki i sekretarza RBNiO Ołeksandra Turczynowa.

„Jestem przekonany, że działania tych osób otrzymają w przyszłości sprawiedliwą ocenę prawną” – powiedział Zełenski. „Sądzę, że minimum, które można dziś osiągnąć, to pozbawienie ich na zawsze prawa do udziału w zarządzaniu państwem” – podkreślił prezydent.

Ustawa o lustracji obowiązuje na Ukrainie od października 2014 roku. Została przyjęta, aby umożliwić oczyszczenie władz z dawnych agentów sowieckich służb, a także z urzędników z ekipy obalonego w wyniku rewolucji na Majdanie byłego prezydenta Wiktora Janukowycz Janukowycza.

Zgodnie z ustawą lustracja jest obowiązkowa dla osób na stanowiskach państwowych. Urzędnicy, którzy jej nie przechodzą, nie mogą piastować stanowisk w organach władzy przez okres do 10 lat.

Lustracja obejmuje m.in. osoby, które w okresie od lutego 2010 roku do 22 lutego 2014 roku zajmowały stanowiska prezydenta, premiera, ministra, czy też pełniły funkcje kierownicze w organach władzy wykonawczej. Obejmuje ona także urzędników, którzy nie podali się do dymisji w czasie protestów na Majdanie Niepodległości, oraz osoby, które publicznie nawoływały do separatyzmu.

Odrębną grupę podlegającą lustracji stanowią urzędnicy partii komunistycznych Związku Radzieckiego i Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, a także pracownicy i agenci KGB w ZSRR i USRR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj