Izba Reprezentantów jest zdominowana przez Partię Demokratyczną, ale podczas głosowania nad tą ustawą ponad 20 republikańskich kongresmenów głosowało razem z Demokratami.

Po zestrzeleniu pod koniec czerwca przez irańską Gwardię Rewolucyjną amerykańskiego drona w rejonie Zatoki Perskiej armia USA była gotowa do ataku odwetowego przeciwko Iranowi. Prezydent powiedział, że wstrzymał operację na 10 minut przed rozpoczęciem.

Napisał potem na Twitterze: "Nie odwołałem ataku na Iran, jak jest to fałszywie przedstawiane w mediach, lecz na razie go wstrzymałem".

Reklama

W wywiadzie dla NBC News Trump wyjaśnił, że amerykańscy wojskowi poinformowali go, iż w ataku może zginąć około 150 osób. "Myślałem o tym przez sekundę i powiedziałem - wiecie co, oni zestrzelili bezzałogowego drona, samolot, jakkolwiek chcecie to nazywać, a tutaj mamy 150 zabitych, co pewnie wydarzyłoby się prawdopodobnie w ciągu pół godziny po powiedzeniu przez mnie: naprzód" - mówił Trump. Dodał, że nie byłaby to proporcjonalna odpowiedź.

Od kilku miesięcy narasta napięcie między Waszyngtonem i Teheranem, a niedawny kryzys był spowodowany atakiem z 13 czerwca na dwa tankowce w Zatoce Omańskiej oraz zestrzeleniem amerykańskiego drona.

W obu przypadkach USA winę przypisują Iranowi. Teheran kategorycznie odrzuca jednak oskarżenia o zaatakowanie tankowców, a w przypadku drona twierdzi, że bezzałogowy samolot został zestrzelony, ponieważ wtargnął w jego przestrzeń powietrzną. USA przekonują, że do zestrzelenia doszło w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

>>> Czytaj też: "NYT" o redukcji wojsk ZEA w Jemenie: "Interwencja kosztuje za dużo"