Ukraina: Szef Naftohazu nie wyklucza powrotu dostaw rosyjskiego gazu w 2020 r.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2019, 17:02
Szef państwowej spółki paliwowej Naftohaz Ukrainy Andrij Kobolew nie wykluczył, że 1 stycznia 2020 roku rosyjski Gazprom wznowi dostawy gazu do jego kraju. Ukraina przestała kupować gaz z Rosji prawie cztery lata temu i od tego czasu zaopatruje się w ten surowiec na Zachodzie.

„Nie ma żadnych przeszkód, by Gazprom rozpoczął dostawy gazu dla ukraińskich konsumentów w każdej chwili. Jak tylko podpiszemy umowy o połączeniu sieci przesyłowych i wdrożymy europejskie normy funkcjonowania rynku gazu, Gazprom może przyjść na ten (ukraiński) rynek i dostarczać takie ilości, jakich tylko chcą odbiorcy” - oświadczył Kobolew.

„Powiem więcej: oni (tj. Gazprom - PAP) mogą robić to bardzo efektywnie, jeśli ich polityka cenowa będzie tańsza niż u dostawców europejskich” - podkreślił prezes Naftohazu, występując w środę na V Forum Gazowym w Kijowie.

Kobolew ocenił, że Gazprom nie realizuje obowiązujących umów z Naftohazem z przyczyn politycznych, co może się zmienić po podpisaniu nowych kontraktów.

„Nie zdziwię się, jeśli 1 stycznia zobaczymy Gazprom Export w roli dostawcy gazu dla dużych ukraińskich konsumentów, przedsiębiorstw w różnych gałęziach (gospodarki)” - powiedział.

Kobolew oświadczył także, że strona ukraińska nie widzi sensu w przedłużaniu obowiązującego dziś kontraktu na tranzyt gazu z Rosji przez ukraińskie sieci przesyłowe.

„Trudno mi wyobrazić sobie, dlaczego nowa firma (powołany niedawno Operator Gazowych Systemów Transportowych Ukrainy - PAP), dlaczego strona ukraińska miałaby być zainteresowana przedłużeniem starego kontraktu. Jeśli strona rosyjska mówi, że chce jakichś krótkich warunków, innych objętości, to logiczne, że i my zajmujemy stanowisko, że powinien być nowy kontrakt, zgodny z europejskim prawem i z nowym operatorem” - podkreślił szef Naftohazu.

28 października w Brukseli odbędą się kolejne trójstronne rozmowy między Rosją, Ukrainą i Komisją Europejską w sprawie tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę od 2020 roku.

W zeszłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin dopuścił przedłużenie kontraktu z Ukrainą, uzależniając okres jego obowiązywania od wdrożenia przez Kijów regulacji unijnych.

"Będziemy gotowi do współpracy w ramach ustawodawstwa europejskiego i podpiszemy z Ukrainą kontrakt na tranzyt w ramach ustawodawstwa europejskiego, jeśli Ukraina zdoła je implementować do końca roku" - powiedział Putin. Dodał, że jeśli Ukraina nie zdoła wdrożyć przepisów, to Rosja podpisze z nią kontrakt na rok.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj