Czy Olga Tokarczuk zapłaci 955 tys. zł podatku od Nagrody Nobla?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 października 2019, 08:35
Fasada budynku Centrum Nagród Nobla, fot. Vladislav Gajic
Fasada budynku Centrum Nagród Nobla, fot. Vladislav Gajic /ShutterStock
Minister finansów zapowiada zaniechanie poboru PIT, ale wbrew zasadom legislacji - pisze wtorkowa "Rzeczpospolita".

Jak wskazuje gazeta, z punktu widzenia literatury przyznanie Oldze Tokarczuk literackiej Nagrody Nobla to wielkie wyróżnienie. "Z punktu widzenia prawa podatkowego wygląda to bardziej prozaicznie: zamieszkała na Dolnym Śląsku podatniczka PIT z polską rezydencją podatkową otrzymuje przychód w wysokości 9 mln koron szwedzkich, czyli – według aktualnego kursu NBP – około 3,5 mln zł" - czytamy we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Nagrodę otrzyma w Szwecji, stwierdza dziennik, ale polsko-szwedzka umowa podatkowa przewiduje, że taki dochód powinien być opodatkowany w naszym kraju.

Jak zaznacza gazeta, co do zasady tak duża kwota oznacza naliczenie PIT według stawki 32 proc. oraz tzw. daniny solidarnościowej. Przypomina, że ta ostatnia to nowy, 4-proc. podatek obciążający przychody przekraczające 1 mln zł rocznie. "Zakładając, że literacki Nobel jest – według ustawy o PIT – nagrodą za +działalność literacką wykonywaną osobiście+, można do takiego przychodu zastosować 20-proc. koszty jego uzyskania. Jeśli przyjąć takie dane, to podatek dochodowy wyniósłby 883,8 tys. zł, a danina solidarnościowa 72 tys. zł. Razem obciążenia podatkowe wyniosłyby zatem 955,8 tys. zł, ponad jedną czwartą nagrody" - wylicza "Rz".

Jak pisze gazeta, teoretycznie można rozważać jeszcze opodatkowanie nagrody stawką 10 proc., przewidzianą dla nagród w konkursach literackich. "Czy jednak da się tak nazwać Nagrodę Nobla? To może być wątpliwe" - stwierdza "Rz".

Dziennik przypomina, że minister finansów i rozwoju Jerzy Kwieciński w uznaniu zasług noblistki oświadczył na Twitterze: "Podjąłem decyzję o zaniechaniu poboru podatku PIT od przychodów związanych z Nagrodą Nobla. W najbliższym czasie wydam stosowne rozporządzenie w tej sprawie". "Jednak z punktu widzenia ordynacji podatkowej takie rozwiązanie jest nie do końca właściwe" - ocenia "Rz". Wyjaśnia, że daje ona ministrowi prawo do zaniechania poboru podatku, "ale od grup podatników, a nie pojedynczych osób".

>>> Czytaj też: PiS bierze Sejm, opozycja - Senat. PKW podała oficjalne wyniki wyborów do parlamentu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj