Węgierski kandydat do KE zapewnia, że nie będzie zależny od Budapesztu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 listopada 2019, 13:14
Węgierski kandydat do KE Oliver Varhelyi zapewnił na piśmie, że jako komisarz ds. sąsiedztwa i rozszerzenia nie będzie zależny od rządu swojego kraju. Podkreślił, że praworządność jest podstawową zasadą zarówno dla państw UE, jak i krajów kandydujących.

"Nie będę związany ani (działał) pod wpływem jakiegokolwiek stanowiska dowolnego premiera dowolnego kraju czy innych przedstawicieli jakiegokolwiek rządu" - napisał w dokumencie, którego kopię otrzymała PAP.

Oświadczenie to padło w odpowiedziach na dodatkowe pytania, na które kandydat musiał zareagować na wniosek komisji ds. zagranicznych. Zasiadający w niej europosłowie nie dali mu w ubiegłym tygodniu zielonego światła do zasiadania w KE uznając, że potrzebne są dalsze wyjaśnienia.

Węgierski kandydat, obecny stały przedstawiciel rządu Viktora Orbana przy UE, niejednokrotnie musiał bronić stanowiska Budapesztu w Brukseli, w tym w sprawach dotyczących poszanowania rządów prawa. Cześć grup politycznych wolałby, żeby sąsiedztwem i rozszerzeniem zajmował się przedstawiciel innego kraju, ale von der Leyen ostatecznie nie zmieniła podziału tek.

"(Varhelyi) musi on wyraźnie i całkowicie zdystansować się od Viktora Orbana i działań jego rządu, który wielokrotnie naruszał podstawowe prawa i wartości UE i był przyczyną procedury z art. 7 wszczętej przez Parlament Europejski" - oświadczyła w piątek wiceprzewodnicząca grupy Socjalistów i Demokratów (S&D) do spraw zagranicznych Kati Piri.

Węgier zapewnił, że nie będzie wysłannikiem określonego kraju, ale przedstawicielem Komisji Europejskiej w stosunku do krajów sąsiadujących.

Europosłowie zadali mu też następujące pytanie: "W przypadku, gdyby kraj kandydujący ograniczał przestrzeń działania opozycyjnych partii politycznych, prawie całkowicie kontrolowałby krajowe media, zmuszałby sędziów do przejścia na wcześniejszą emeryturę, ograniczałby wolność akademicką i nie walczył z przestępczością zorganizowaną i korupcją, co rekomendowałby pan w raporcie jako odpowiedzialny komisarz?".

Węgier dyplomata podkreślił, że należy wspierać wysiłki krajów kandydujących na rzecz wzmacniania praworządności, włączając w to reformy sądownictwa, walkę z korupcją i przestępczością zorganizowaną, aby zapewnić odpowiednie funkcjonowanie instytucji demokratycznych.

"Jeśli chodzi o kwestię zmuszania sędziów do przechodzenia na wcześniejsze emerytury, to Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że jest to sprzeczne z prawem UE. Dlatego wzywałbym kraje objęte procesem rozszerzenia do podjęcia wszystkich niezbędnych kroków w celu zapewnienia spójności z wspólnotowym dorobkiem prawny" - oświadczył Varhelyi.

Koordynatorzy komisji spraw zagranicznych spotkają się jeszcze w poniedziałek, by ocenić odpowiedzi kandydata na komisarza. Jeśli uznają je za satysfakcjonujące mogą dać mu już dziś zielone światło na zasiadanie w KE. Jeśli nie, możliwe będzie dodatkowe wysłuchanie.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj