Francja: Opozycja i związkowcy wzywają do strajku generalnego 5 grudnia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 grudnia 2019, 19:55
Drogowcy, nauczyciele, studenci, policja, śmieciarze, prawnicy, opozycja, związki zawodowe i "żółte kamizelki" - wszyscy wezwali do strajku generalnego 5 grudnia w proteście przeciw reformie systemu emerytalnego. Francji grozi paraliż - pisze we wtorek AFP.

Protesty francuskich transportowców, kolei, metra mogą sparaliżować Paryż i inne miasta - zapowiadają centrale związkowe.

W czwartek nie będzie kursować 90 proc. superszybkich pociągów i połowa pociągów Eurostar, metro i autobusy miejskie ograniczą radykalnie obsługę tras, linie Air France anulowały już 30 proc. lotów krajowych.

Do strajku bezterminowego wezwały związki SNCF, francuskich kolei państwowych i zarząd publicznego transportu paryskiego RATP.

Powszechna mobilizacja zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym jest reakcją na plan wprowadzenia przez administrację prezydenta Emmanuela Macrona reformy emerytalnej.

Pod koniec listopada sekretarz generalny związku zawodowego CGT Philippe Martinez ogłosił, że pracownicy i związki kwestionują cały projekt reform, który przewiduje ujednolicenie systemu emerytalnego i likwidację licznych przywilejów dla wybranych grup.

Związki CGT, FO, FSU i Solidaires oraz cztery organizacje młodzieżowe (Unef, UNL, MNL i FIDL) strajk 5 grudnia zapowiadały już we wrześniu. Do strajku przyłączą się najprawdopodobniej także przedstawiciele ruchu „żółtych kamizelek”. Strajk rozważają taksówkarze oraz ratownicy medyczni.

Jednak aż 76 proc. Francuzów opowiada się za reformą systemu emerytalnego, choć 64 proc. respondentów nie sądzi, by rząd potrafił ją dobrze przeprowadzić - wynika z badania opinii dla tygodnika "Journal du Dimanche".

Pomimo groźby wielkiej mobilizacji społecznej Macron broni reformy emerytalnej, którą uważa za niezbędną. "Nie zrezygnuję z reformy" - zapowiedział prezydent. Według dziennika "Liberation" konflikt społeczny, jaki może wywołać próba forsowania rządowego projektu może "przesądzić o sukcesie lub porażce" prezydentury Macrona, choć reforma ta była jedną ze sztandarowych obietnic jego kampanii wyborczej. (PAP)

fit/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj