Sondaż "Wiedzy dorosłych Amerykanów o świecie" Instytutu Gallupa został przeprowadzony wśród ponad 2,6 tys. Amerykanów na zlecenie dwóch prestiżowych amerykańskich, pozarządowych, ponadpartyjnych organizacji: działającej od roku 1921 Rady Stosunków Zagranicznych (Council on Foreign Relations - CFR) i założonego w roku 1888 Narodowego Towarzystwa Geograficznego (National Geographic Society - NGS).

Zdecydowana większość respondentów – 88 proc. – mimo izolacjonistycznego nastawienia polityki "America First" ("Ameryka przede wszystkim") prezydenta Donalda Trumpa i jego administracji - uważa, że Stany Zjednoczone w rozwiązywaniu globalnych problemów powinny działać na arenie międzynarodowej we współpracy z innymi państwami, a tylko 6 proc. - że samodzielnie.

Wśród najważniejszych zagadnień międzynarodowych badani wymienili: handel międzynarodowy (29 proc.), nielegalną imigrację (26 proc.), zmiany klimatyczne (17 proc.) i terroryzm (12 proc.).

Tylko 3 proc. badanych, wśród ważnych zagadnień międzynarodowych, wymieniło utrzymanie takich sojuszy wojskowych jak NATO. Jednak zdecydowana większość badanych (75 proc.) prawidłowo wskazała, że głównym celem NATO w momencie jego powstania 70 lat temu było powstrzymanie agresji ze strony Związku Sowieckiego.

Podczas gdy 70 proc. ankietowanych wyraziło przekonanie, że zagadnienia międzynarodowe mają wpływ na ich codzienne życie i podkreśliło znaczenie popularyzacji wiedzy w tej dziedzinie, tylko niewiele więcej niż połowa z nich była w stanie prawidłowo odpowiedź na pytania dotyczące zagadnień międzynarodowych i geografii świata. Tylko 6 proc. odpowiedziało prawidłowo na przynajmniej 80 proc. pytań sondażu.

Reklama

Na przykład, mimo prowadzonej od ponad 18 lat pod amerykańskim dowództwem militarnej operacji NATO w Afganistanie, mniej niż połowa badanych była w stanie prawidłowo wskazać, że to w Afganistanie znaleźli schronienie odpowiedzialni za ataki terrorystyczne 11 września 2001 roku terroryści z Al Kaidy.

Niewiele więcej niż połowa (52 proc.) respondentów sondażu Gallupa była w stanie odnaleźć na mapie Irak, mimo wieloletniego zaangażowania militarnego Stanów Zjednoczonych w tym kraju.

Najlepiej w odpowiedziach na pytania ze znajomości geografii i problemów międzynarodowych wypadli mężczyźni w wieku od 30-64 lat, interesujący się sprawami międzynarodowymi, którzy wśród swoich źródeł wiedzy o świecie, poza telewizją i internetem, wymienili także książki i czasopisma.

80 proc. uczestników sondażu uważa, że problemy polityki zagranicznej powinny być przedmiotem nauczania w szkołach średnich, a prawie 90 proc. opowiedziało się za włączeniem tych zagadnień do programów nauczania w szkołach wyższych.

"Znajomość geografii i geopolityki w coraz bardziej wzajemnie powiązanym współczesnym świecie ma obecnie większe znaczenie niż kiedykolwiek w amerykańskiej edukacji" - powiedział Richard Haas, prezes Rady Stosunków Zagranicznych (CFR), komentując wyniki sondażu.

"Dobrą wiadomością jest to, że Amerykanie chcą wiedzieć więcej o świecie. Dlatego organizacje takie CFR i National Geographic Society nasiliły swoje wysiłki, aby dotrzeć do szerszego grona Amerykanów" - dodał prezes CFR.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski (PAP)