Bułgaria: Prezydent zawetował ustawę o zastosowaniu stanu wyjątkowego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 marca 2020, 15:40
Prezydent Bułgarii Rumen Radew zawetował w niedzielę ustawę o wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Według szefa państwa ustawa zagraża swobodom obywatelskim i nie gwarantuje należytej ochrony osobom, które najbardziej ucierpiały na skutek epidemii koronawirusa.

Ustawę przyjęto w piątek wieczorem. Przewiduje ona znaczne ograniczenia w ruchu obywateli, upoważnia wojsko do włączenia się do walki z koronawirusem, wyznacza bardzo surowe kary za nieprzestrzeganie kwarantanny lub rozpowszechnianie pogłosek i nieprawdziwych faktów o sytuacji w kraju.

Według prezydenta restrykcje, mające zrekompensować brak personelu i sprzętu medycznego oraz deficyty organizacyjne, tylko podnoszą napięcie społeczne. „Ustawa atakuje resztki wolności słowa. Nie określa, czym jest nieprawdziwa informacja, lecz za jej publikowanie przewiduje dotkliwe grzywny i karę pozbawienia wolności. W takich warunkach eksperci i dziennikarze będą zmuszani do autocenzury” – ocenił Radew.

„I co bardzo ważne – ograniczenia te mają pozostać w mocy także po zakończeniu stanu nadzwyczajnego” – podkreślił.

Zdaniem prezydenta obecnie w kraju trwają dwa kryzysy – zdrowotny, związany z koronawirusen, i gospodarczy. Radew ocenił, że władze minimalizują następstwa gospodarcze epidemii. Nie ma jasnego planu ochrony najuboższych, dotkniętych tzw. bezrobociem technicznym, czy małego i średniego biznesu - wskazał.

”Brak takich kroków spowoduje socjalne napięcie w najbliższym czasie”, dlatego rząd powinien przeanalizować swoją politykę wobec najbardziej poszkodowanych, m.in. w zakresie walki ze spekulacyjnym podnoszeniem cen - podkreślił Radew.

Parlament może odrzucić prezydenckie weto zwykłą większością głosów.

Według najnowszych danych Krajowego Sztabu Operacyjnego zakażone koronawirusem w Bułgarii są obecnie 174 osoby. Liczba zakażonych rośnie szybko. Szef sztabu prof. Wencisław Mutafczijski ocenił, że największa grupa zakażonych to mężczyźni w wieku 40-49 lat, których jest trzykrotnie więcej niż osób powyżej 60. roku życia.

Ewgenia Manołowa (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj