Media

Według szybkiego szacunku (opublikowanego w połowie sierpnia), wzrost PKB w tym ujęciu w I kw. br. wyniósł 1,9 proc.

"W I kwartale 2020 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zmniejszył się realnie o 0,4 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 1,7 proc. " - czytamy dalej. Według szybkiego szacunku wzrost w tym ujęciu w I kw. br. wyniósł 1,6 proc. r/r.

W ujęciu niewyrównanym sezonowo w I kw. 2020 r. popyt krajowy wzrósł o 1,7 proc. wobec wzrostu o 1,3 proc. w IV kw. 2019 r.

Spożycie ogółem w I kw. br. wzrosło o 1,8 proc. (w ujęciu niewyrównanym sezonowo), w tym spożycie w sektorze gospodarstw domowych - o 1,2 proc., publiczne - o 4,3 proc. (w IV kw. 2019 r. wzrost odpowiednio: +3,2 proc., +3,3 proc., +3,2 proc.), podał też Urząd.

Reklama

Akumulacja brutto wzrosła (w ujęciu niewyrównanym sezonowo) o 0,7 proc. w I kw. 2020 r., w tym nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o 0,9 proc. (wobec spadku akumulacji o 3,6 proc. oraz wzrostu nakładów brutto na środki trwałe o 6,1 proc. kwartał wcześniej).

Eksport wzrósł (w ujęciu niewyrównanym sezonowo) o 0,6 proc. w I kw. 2020 r (wobec 2 proc. wzrostu w IV kw. 2019 r.), zaś import spadł o 0,2 proc. w I kw. 2020 r (wobec 2 proc. spadku w IV kw. 2019 r.), podał też Urząd.

Wartość dodana brutto (w ujęciu niewyrównanym sezonowo) wzrosła o 2 proc. w I kw. br. wobec wzrostu o 3,2 proc. w IV kw. 2019 r.

"Po korekcie sezonowej dynamika PKB spada do 1,7 proc. r/r oraz -0,4 proc. w ujęciu kwartalnym. Jeszcze jeden kwartał z ujemną dynamiką (co graniczy z pewnością) i Polska oficjalnie odnotuje recesję techniczną. Rok 2020 przyniesie pierwsze w ostatnich 30 latach skurczenie się gospodarki, którego skala może się pogłębić, jeśli wygaszanie epidemii spowolni i tak długi proces odmrażania" - komentuje dr Sonia Buchholtz, ekspertka Konfederacji Lewiatan

Ekonomistka zwraca uwagę na strukturę polskiego PKB w czasie pandemii. "Głównym źródłem wzrostu niezmiennie był popyt krajowy (1,6 pkt proc.), na który niemal w równym stopniu złożyły się spożycie prywatne (0,7 pkt proc.) i publiczne (0,8 pkt proc.). O ile bowiem spożycie publiczne w relatywnie wysokim stopniu składa się ze sztywnych wydatków dość wolno dostosowujących się do otoczenia, gospodarstwa domowe „głosują portfelem”" - zaznacza.

"Widzieliśmy to w danych o koniunkturze konsumenckiej czy sprzedaży detalicznej w ostatnich miesiącach. Inwestycje właściwie zamarły (wkład do dynamiki 0,0 pkt proc., dynamika 0,9 proc. w stosunku do 6,1 proc. kwartał wcześniej) - co nie dziwi, wziąwszy pod uwagę zarówno właściwości szoku podażowo-popytowego, jak również niespotykaną skalę niepewności, która jest zabójcza dla jakichkolwiek długofalowych decyzji. Notujemy dodatni eksport netto (0,4 pkt proc.), co najpewniej wynikało z relatywnie niewielkiego uszczerbku na bilansie wymiany w usługach w porównaniu do wymiany dóbr. Innymi słowy, eksport naszych usług zniwelował efekt przewagi importu nad eksportem dóbr" - dodaje w komentarzu.

>>> Czytaj też: Stopy procentowe bliskie zeru. RPP zaskoczyła rynek swoją decyzją