Argentyńczycy rzucają kostką, aby pokonać MFW, zadłużenie i biurokrację

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 grudnia 2009, 17:36
”Czy chcesz pokonać MFW?” – kusi gra planszowa, z rysunkiem cylindra wypchanego dolarami i kolorystyką flagi amerykańskiej, oferowana na półkach sklepowych w Argentynie.

Podczas gdy świat pochłania telewizyjne reality show, wielu Argentyńczyków wybiera w tym roku gry planszowe, jak Wieczny  Dług, dotyczącą Międzynarodowego Funduszu Walutowego.  

Wśród całej serii gier planszowych, które opanowały w ostatnich latach rynek Argentyny,  Wieczny Dług jest faworytem wśród osób, wciąż  oskarżających MFW o doprowadzenie tego kraju nad krawędź bankructwa osiem lat temu z powodu zadłużenia na kwotę 100 mld dolarów.

 Gra, której producentem jest lokalna firma Ruibal, polega na tym, że za kapitał z MFW surowce z Ameryki Łacińskiej są przetwarzane na produkty przemysłowe i sprzedawane na światowych rynkach.  

Dostępna jest także gra „Biurokracja”, która wykorzystuje fakt powszechnego rozczarowania mieszkańców tego kraju fatalnym poziomem usług świadczonych przez miejscowe służby cywilne. W najnowszym rankingu Banku Światowego „Doing Business”, który wskazuje na przeszkody dla rozwoju przedsiębiorczości, na 183 kraje świata Argentyna plasuje się dopiero na 118 miejscu.  

Gra jest zaprojektowana w celu odtworzenia drogi przez mękę każdego, kto spędził długie godziny próbując załatwić jakieś  kwestie regulacyjne w urzędzie publicznym w Argentynie.

Gra sprzedawana przez producenta zabawek Habano wesoło zaprasza graczy, „aby potracili trochę czasu i swojej cierpliwości”, posuwając się na planszy z wydłużającą się listą dokumentów do przedłożenia i urzędów do odwiedzenia w celu uzyskania prostej decyzji administracyjnej.

To gra, „w której traci każdy bez wyjątku” – głosi reklama na pudełku.

Obrońcy środowiska naturalnego rozczarowani bezbarwnym wynikiem klimatycznego szczytu w Kopenhadze mogą wybrać kolejną grę: „Obrońcę Ekologii”, chociaż najnowsza kampanii władz w Buenos Aires, wzywająca obywateli, aby przestali śmiecić oraz zezwalać psom na zabrudzanie chodników dowodzi, że jeszcze sporo jest tutaj do zrobienia.

Inna gra, „Nauka Jazdy”, która ma nakłonić do „radosnej nauki przepisów drogowych”, nawet pięciolatków, najwyraźniej nie odnosi pożądanych skutków sądząc po szaleńczej jeździe wielu Argentyńczyków.  

 

Jeśli wszystko dalej idzie jak po grudzie, a stres wywołany świętami jest zbyt wielki, można sięgnąć po kolejną grę – „Podczas Terapii” – dla której inspiracją jest rozpowszechniony w Argentynie zwyczaj korzystania z psychoanalizy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj