Bachert: Słabe dane z USA przyczyniły się do osłabienia euro wobec dolara

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
1 września 2011, 10:10
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Środa na rynku walutowym przyniosła dalsze osłabienie euro. Kurs EUR/USD spadł w okolice 1,436. Na rynku ponownie pojawił się zwiększony popyt na aktywa uznawane przez inwestorów za bezpieczne po tym jak opublikowano słabsze dane dotyczące gospodarki amerykańskiej.

 Raport ADP, dotyczący zmiany zatrudnienia w sektorze prywatnym, rozczarował wskazując na wzrost nowych etatów o 91 tys. podczas gdy rynek prognozował 100 tys. Na wartości zaczął też zyskiwać frank szwajcarski, po tym jak przez ostatnie dni podlegał konsolidacji. SNB po raz pierwszy od czasu „walki” z silnym kursem nie był aktywny na rynku. Nie zapowiedział bowiem kroków mających na celu osłabienie helweckiej waluty, co czynił każdorazowo w środę. W rezultacie kurs EUR/CHF zbliżył się do 1,15 z blisko 1,20 w ostatni piątek, zaś USD/CHF ponownie spadł poniżej 0,80.

Na wartości nadal zyskuje też japoński jen. Pomimo czynnej interwencji Banku Japonii kurs USD/JPY spadł w środę poniżej 76,5.

Nastrojów na rynku walutowym nie poprawił nawet odczyt indeksu aktywności biznesu Chicago PMI, który spadł mniej niż oczekiwał tego rynek. W sierpniu indeks ten wniósł 56,5 pkt podczas gdy prognozy wskazywały na spadek do 53,5 pkt z 58,8 pkt miesiąc wcześniej.

Bez wpływu na rynek FX pozostawała też informacja, że Niemcy nie zablokują procesu powiększania kompetencji funduszu EFSF, a także, że Portugalia zamierza wdrożyć restrykcyjny program sanacji finansów publicznych.

W kraju, złoty w relacji do euro przez większą część środowej sesji konsolidował się w okolicach 4,14-4,16 osłabiał się zaś w stosunku do franka szwajcarskiego. Kurs CHF/PLN dzieliły tylko 1-2 grosze od psychologicznego poziomu 3,60.

NBP podał, że spadają oczekiwania inflacyjne. Prognozowana przez osoby prywatne średnia stopa inflacji w ciągu najbliższych 12 miesięcy wyniosła w sierpniu 4,2%, wobec 4,7% w lipcu. Zmalały zatem szanse na kolejną podwyżkę stóp procentowych, co jednak nie znalazło większego przełożenia na notowania złotego.

W czwartek krajowy rynek walutowym nadal pozostawać będzie pod wpływem zmian na rynkach głównych par walutowych. Publikacja sierpniowego indeksu PMI dla polskiego przemysłu (prognoza: 51,8 pkt.) raczej nie wpłynie na notowania naszej waluty. Uwagę inwestorów będzie przyciągać natomiast analogiczny indeks dla strefy euro (prognoza: 49,7 pkt). Po słabym wydźwięku raportu ADP w czwartek w centrum uwagi znajdą się zapewne również tygodniowe dane z rynku pracy w USA (prognoza: 410 tys.). Ważny będzie też wydźwięk indeksu ISM dla przemysły USA, bowiem rynek prognozuje spadek poniżej granicy 50 pkt. rozdzielającej wzrost do recesji w gospodarce. Prognoza wskazuje na spadek do 48,5 pkt w sierpniu z 50,9 pkt miesiąc wcześniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj