Rządowa agenda już „sprawdza potencjalne zainteresowanie rynku przedsiębiorstwem”. – Po otrzymaniu listów od inwestorów rozważymy rozpoczęcie procesu sprzedaży. Dopiero wtedy opublikujemy w prasie zaproszenia do składania formalnych ofert oddzielnie dla każdej spółki – usłyszeliśmy w biurze prasowym ARP. Przedstawiciele spółki nie precyzują, czy firmy są zainteresowane kopalnią i ile ich jest.

Z naszych informacji wynika, że chętnych jest przynajmniej dwóch. Pierwszym jest polski biznesmen Roman Karkosik, który kontroluje m.in. największą polską grupę motoryzacyjną Boryszew. On sam nie komentuje sprawy.

Informację o wizycie Karkosika w zakładzie potwierdzają jednak pracownicy. Oni sami są drugim konkurentem do zakupu – założyli już spółkę, która miałaby podpisać umowę z ARP. Szczegóły projektu utrzymywane są jednak w tajemnicy.

– Pracownicy boją się zmian i restrukturyzacji – stwierdza Grzegorz Pietrzak, szef zakładowego Związku Zawodowego Górników w Polsce.

Jedno jest pewne: nowy inwestor kupi firmę, która ma przed sobą dobre perspektywy.

Zatrudniająca ponad 900 osób „Kłodawa” to największy producent soli kamiennej w naszym kraju. Rocznie wydobywane jest w tej kopalni około 600 tys. ton surowca, z czego 70 proc. jest przeznaczane na cele przemysłowe.

Dużym graczem na rynku są Janikowskie Zakłady Sodowe należące do Sody Polska Ciech. Specjalizują się w soli spożywczej – której wytwarzają ok. 560 tys. ton rocznie – podobnie jak Zakład Odsalania Dębieńsko, w którym w ciągu roku powstaje 78 tys. ton surowca.

O ile w ubiegłym roku na rynku soli mieliśmy deficyt, o tyle teraz jest inaczej.

– W tym roku wyprodukujemy dużo więcej soli niż przed rokiem – deklaruje Tomasz Ruzik, kierownik działu marketingu Kopalni Soli „Kłodawa”. Dobry rok szykuje się też w Zakładzie Odsalania Dębieńsko, gdzie w zeszłym roku produkcja spadła o ok. 2 tys. ton.

Optymistyczne zapowiedzi to efekt... minionej długiej zimy. W jej trakcie magazyny producentów uległy wyczyszczeniu. Teraz trwa odbudowywanie zapasów. Dodatkowo zamówienia, zwłaszcza na sól drogową, są przynajmniej o 20 proc. wyższe niż przed rokiem. Kopalnie chwalą się też większymi zamówieniami ze strony sektora spożywczego.

Tylko we wrześniu kopalnie wydobyły 114 tys. ton soli, dwa razy więcej niż przed rokiem. Według GUS w pierwszych trzech kwartałach produkcja soli kamiennej była o 71,7 proc. większa niż rok wcześniej – wyniosła 895 tys. ton. W przypadku soli warzonej wzrost wyniósł 3,1 proc., a produkcja – 310 tys. ton.

>>> Czytaj też: Kanadyjska spółka chce uruchomić na Śląsku kopalnię cynku i ołowiu