Handel smartfonami i tabletami przenosi się do marketów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 lutego 2014, 07:01
Ceny smartfonów i tabletów w sklepie i u operetora
Ceny smartfonów i tabletów w sklepie i u operetora/DGP
Producenci zabiegają jednak o umowy z operatorami komórkowymi, bo to dla nich pewniejszy i wyższy zysk.

W tym roku po raz pierwszy od lat wyraźnie zmniejszy się sprzedaż smartfonów i tabletów w sieciach operatorów komórkowych. Użytkownicy chętniej kupią w marketach.

– Teraz ok. 75 proc. urządzeń sprzedajemy przez sieci komórkowe. Planujemy jednak zwiększenie liczby smartfonów i tabletów oferowanych w sklepach do 40 proc. – przyznaje Jerzy Łabuda z Samsunga. – Docelowo chcemy, aby połowa sprzedawanych przez nas urządzeń trafiała do użytkowników za pośrednictwem sieci komórkowych – mówi Tomasz Rajca z NTT System, dystrybutora m.in. marki Lenovo.

Na rynku detalicznym trwa ostra walka na ceny, którą prowokują nowi, mniejsi producenci. – Drogie marki schodzą z ceny. Na przykład tablet Samsunga, który w chwili premiery, na początku 2013 r., kosztował 2 tys. zł, w grudniu można było kupić za 599 zł – zauważa Sławomir Mastej z firmy Manta, według którego w ciągu pięciu lat dojdzie do sytuacji, w której większość urządzeń sprzedawana już będzie za pośrednictwem marketów.

>>> Czytaj też: Sprzedaż tabletów w 2014 r. wzrośnie o 44 proc.

Mniejsza sprzedaż komórek u telekomów wiąże się też z wprowadzeniem tanich taryf z nielimitowanymi rozmowami do wszystkich sieci, do których operatorzy nie dodają tanich telefonów. Część klientów woli płacić mniejszy abonament, niż wiązać się długoletnią umową, i kupić smartfon w sklepie na raty, bo często tak wychodzi taniej. Operatorzy tracą więc klientów płacących drogi abonament.

Dla producentów nowy trend nie jest korzystny. W umowach z sieciami komórkowymi marże są stabilne i wynoszą ok. 20 proc. Markety pozwalają zarobić 10–15 proc. i stawki lecą w dół. Do współpracy z największymi sieciami telefonii komórkowej producentów zachęcają nie tylko marże. Dzięki umowom z operatorami większa jest przewidywalność biznesu, bo z wyprzedzeniem znana jest wielkość zamówień. Jak dodaje Sławomir Mastej, istotna jest też reklama, którą otrzymuje producent współpracujący z operatorem telefonii komórkowej, bo operatorzy promują się w telewizji, pokazując przy okazji dostępny sprzęt.

Dlatego producenci debiutujący na rynku za wszelką cenę chcą się dostać do oferty operatorów. W styczniu o umowie o współpracy z Plusem poinformowała spółka NTT, która chce sprzedawać w sieci operatora smartfony wyprodukowane pod marką N-phone. – Zawarliśmy umowę ramową. Trwają rozmowy z pozostałymi operatorami – mówi Tomasz Rajca.

>>> Polecamy: Tablety polskich firm zdobywają coraz większy udział w rynku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj