NIK ostrzega jednak, że Polska musi przygotować się na możliwe zagrożenie dostaw energii elektrycznej po 2015 roku. - W ostatnich pięciu kontrolowanych latach (2009-2013) nie wystąpiła sytuacja, w której zagrożone byłoby bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej. NIK ostrzega jednak, że Polska musi przygotować się na możliwe zagrożenie dostaw energii elektrycznej po 2015 roku. Nie będzie ono jednak spowodowane złym stanem sieci przesyłowych, lecz koniecznością wyłączenia wielu przestarzałych bloków wytwarzających energię oraz prowadzeniem ich remontów - czytamy w komunikacie.

Kontrola NIK wykazała, że dzięki systematycznie prowadzonym pracom modernizacyjnym i konserwującym sieci przesyłowe są w dobrym stanie. Pozwoliło to na podjęcie decyzji o wydłużeniu czasu ich sprawności z 40 do 70 lat. W Polsce średni wiek linii przesyłowych wynosił pod koniec 2012 roku niespełna 40 lat. To mniej niż np. w Szwajcarii (ok. 42 lata) czy w Niemczech (50 lat). Blisko połowa (47 proc.) polskich linii przesyłowych miała ponad 40 lat, natomiast większość (70 proc.) ponad 30 lat.

Z danych uzyskanych przez Polskie Sieci Energetyczne (PSE) oraz Urząd Regulacji Energetyki wynika, że od roku 2015 wiele elektrowni planuje wyłączenia jednostek wytwórczych energii elektrycznej.

- Oznaczać to może ryzyko przerw w dostawach, szczególnie w ekstremalnych warunkach pogodowych lub w przypadku dynamicznego wzrostu zapotrzebowania na energię w obiektach położonych daleko od elektrowni. Zaznaczyć jednak trzeba, że PSE od dłuższego czasu podejmują działania, które mają minimalizować ryzyko zagrożenia dostaw energii. Poszukują rezerwowych źródeł energii, zawierając umowy z wytwórcami krajowymi i zagranicznymi, inwestują w nowe technologie - ostrzega Izba.

Działania te to np. wdrażanie systemu inteligentnych sieci, wyposażonych w narzędzia pomiarowe, które pozwolą wyrównać zapotrzebowanie na energię oraz umożliwią wprowadzenie elastycznych taryf.

Reklama

NIK zwraca też uwagę, że istotnym elementem ochrony sieci i ich przygotowania do przyjęcia dodatkowej energii z importu jest konieczność zapobiegania nieplanowym przepływom energii, głównie wiatrowej, z Niemiec do Czech i na Słowację. Przepływy te przeciążają sieci, w skrajnych przypadkach przekraczając kryteria bezpieczeństwa. Ograniczają też możliwości wymiany transgranicznej.

NIK informuje, że zgłosiła wniosek do premiera o przyspieszenie prac nad projektem ustawy o korytarzach przesyłowych, która ułatwi pozyskiwanie prawa do gruntów pod infrastrukturę do przesyłania i dystrybucji energii. Minister gospodarki stosowny projekt skierował do Stałego Komitetu Rady Ministrów w lipcu 2013 r.

>>> Czytaj dalej: Bułgaria zawiesza pracę nad gazociągiem South Streamem