Bezpieczeństwo energetyczne i nieoczekiwany sojusznik Warszawy. Co mogą nam dać rozmowy z Portugalią?

Ten tekst przeczytasz w 6 minut
24 grudnia 2014, 11:31
Polska płaci jedne z najwyższych w Unii Europejskich cen za gaz kupowany od Rosji, dodatkowo, ostatnie wydarzenia udowodniły, że nasza zależność od wielkiego sąsiada musi ulec zmianie. Polska szuka więc sprzymierzeńców na rynku energetycznym. Być może znalazła takiego w... Portugalii.

Polska płaci jedne z najwyższych w Unii Europejskich cen za gaz kupowany od Rosji - za tysiąc metrów sześciennych płacimy ok. 400 dolarów. PGNiG, które negocjowało kontrakt, nie podaje dokładnych wartości. Ostatnie wydarzenia i polityka naszego wielkiego sąsiada udowodniły, że ta sytuacja musi ulec zmianie. Polska szuka więc sprzymierzeńców wśród krajów Unii Europejskiej, które mierzą się z podobnymi problemami.

Co ciekawe, takiego sojusznika możemy znaleźć na drugim końcu Europy. Polska prowadzi rozmowy z… Portugalią. Co leży w interesie obu krajów? Priorytetem zarówno Warszawy, jak i Lizbony, jest uniknięcie peryferyzacji. Oba kraje potrzebują bezpieczeństwa energetycznego, pod którym kryje się zapewnienie krajowi potrzebnej ilości energii po rynkowych cenach, tj. obowiązujących w momencie zakupu energii, a nie ustalonych w kontrakcie, a także zróżnicowanie źródeł energii i tras przesyłu nośników energii.

>>> Czytaj też: Fiasko negocjacji między BASF a Gazpromem. Rosjanie nie chcą handlować z Europą Zachodnią

 - Patrzymy na strategiczne aspekty bezpieczeństwa energetycznego w nowej sytuacji geopolitycznej, ponieważ zarówno Portugalia, jak i Polska mogą mieć te same zainteresowania w nowych kierunkach dostaw surowców – wyjaśnił ambasador Bronisław Misztal, podczas kolejnego już forum energetycznego obu krajów, które odbyło się w połowie grudnia w Lizbonie.

W odróżnieniu od Polski, Portugalia z oczywistych względów nie jest uzależniona od Rosji, ale od zewnętrznych dostaw surowców. Wybudowała nowoczesny terminal LNG w Sines, przystosowany do przyjmowania supertankowców, które ze względu na swoje rozmiary nie mogą wpłynąć na Morze Północne. Terminal ten wykorzystuje dziś tylko niewielką część swoich możliwości.

Od wyboru między dwiema opcjami: niezależnością lub zależnością energetyczną, zależy m.in. urynkowienie energii. Kraje Unii nie mają tu jednolitej praktyki, Francja na przykład, w odróżnieniu od Polski i Portugalii, ceny energii ma ustalone z góry. Francuzi nie chcą nawet, by przez ich terytorium przesyłać energię do innych krajów. Gdy popatrzeć na mapę, dla Hiszpanii i Portugalii to może być spory problem, dlatego ta kwestia jest wciąż kością niezgody. W zakresie energetyki interesy członków UE często są sprzeczne.

Kraje unijne stoją więc przed wyborem miedzy niezależnością energetyczną a bezpieczeństwem energetycznym. Portugalia chce rozwijać współpracę na rynku energii, ponieważ, jak przyznał Artur Trindade, portugalski sekretarz stanu ds. energetyki, niezależność energetyczna wiele kosztuje. Z kolei w wypadku zależności energetycznej państw, konieczna jest integracja rynków energetycznych, na co obecnie, na szczęście, naciska również Komisja Europejska. Portugalia ma już ciekawe podobne doświadczenie, w latach 40. i 50. postawili na niezależność pod względem żywności, czyli pomysł, jaki dziś nikomu by nie przyszedł do głowy

– Może nadejść taki moment w roku, gdy dostawy energii będą niewystarczające - przyznał Portugalczyk. Czy w takim wypadku można zaufać rynkowi, że dostarczy niezbędne dostawy? – spytał. Jego słowa wskazują na jeden kluczowy czynnik tego rozwiązania – zaufanie do partnerów. - Trzeba zbudować jednak taki poziom zaufania pomiędzy partnerami w Unii Europejskiej, by nie trzeba było zamrażać ogromnych środków, ale by mieć pewność, że w dowolnym momencie można energię zakupić po cenach rynkowych – wyjaśnił ambasador Bronisław Misztal. Polska również skorzysta na bezpieczeństwie energetycznym, w ten sposób mogłaby lokować zasoby poza granicami państwa, czyli odejść od dawnej koncepcji magazynowania surowców na rynku wewnętrznym.

>>> Czytaj też: Żyjemy w czasach nowej zimnej wojny. Jakim potencjałem dysponują strony konfliktu? [MAPA]

W polu wspólnych zainteresowań obu krajów leży także budowa inteligentnych sieci, ponieważ, jak zauważył Artur Trindade, tematem przyszłości jest lepsze kształtowanie zapotrzebowania na energię. Elektryczność pochłania jedynie 25-30 proc. zużycia energii. Pozostałe idą m.in. na transport. Jak dodał João Murta Pina, ekspert z lizbońskiego uniwersytetu Nova, energetyka potrzebuje nie jednej, a wielu inteligentnych sieci połączonych ze sobą pomiędzy krajami.

Jaką rolę grają odnawialne źródła energii? - Zależymy dziś od odnawialnych źródeł energii, jednak to się staje bardzo kosztowne – stwierdził prof. Milton Moniz, były ambasador Portugalii przy ONZ. Jego zdaniem nadchodzi nowa epoka odkryć, ponieważ świat nie może zostać przy paliwach kopalnych, a nowe źródła energii powstaną prawdopodobnie w ciągu dekady. - Innowacje w energii są niezmiernie kosztowne, ale konieczne. Przyszłe źródła energii widzę w specjalnych komórkach oraz w czystej energii – powiedział.

Nowe źródła energii, nowe kłopoty?

Nowe źródła energii mogą jednak sprowadzić nowe kłopoty. Eksperci są zgodni, że wielka zmiana technologiczna w zakresie źródeł energii może skutkować społecznymi konsekwencjami i zmienić równowagę władzy na świecie. Innowacyjność w tak wrażliwym sektorze musi być więc rozciągnięta w czasie, by nie wywołać niepokojów społecznych. Pojawia się też pytanie o to, czy dostęp do paliw następnej generacji będzie podobnie upolityczniony, jak to ma miejsce obecnie.

W Polsce udział OZE w 2020 r. ma stanowić 19 proc. energii, według strategii rozwoju kraju opublikowanego przez ministerstwo administracji i cyfryzacji. Tymczasem pięć lat temu przekraczały one 5,7 proc. Mieczysław Koch, prezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, wyjaśnił, że Polska dziś opiera się głównie na energii węglowej, a unijna polityka dekarbonizacji może spowodować, że przy utworzeniu jednolitego rynku będą zwycięzcy i przegrani. Jego zdaniem, jednolity rynek energii jest korzystny dla OZE. Interkonektory pozwalają bowiem na zbalansowanie popytu i podaży energii. Jednolity rynek zagroziłby jednak energetyce węglowej, dlatego w Polsce rozwój w tym kierunku jest powolny.

W maju Komisja Europejska poinformowała, że uznała 27 projektów gazowych i 6 związanych z elektrycznością za istotne dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego i będzie naciskać różnymi sposobami na przyśpieszenie ich budowy. Wśród projektów aż trzy dotyczą Polski, nowe interkonektory powstaną na granicy z Czechami i Słowacją. Duża część projektów dotyczy też Południowo-Zachodniej Europy, mają one pomóc w pokonaniu izolacji energetycznej Portugalii i Hiszpanii. Ich koszt szacuje się na ok. 17 mld euro.

Polska potrzebuje partnera, który będzie popierał ją w rozmowach z Komisją Europejską, my możemy odwdzięczyć się tym samym, zwłaszcza, że część interesów mamy wspólne. I co ciekawe, nasze kraje mają już historię wzajemnego wsparcia, to między innymi dzięki głosom Lizbony i Madrytu zostało przegłosowane przyjęcie Warszawy do Unii Europejskiej.

Obecnie Portugalia zmaga się z kryzysem gospodarczym i emigracją zarobkową. Polska z kolei w ciągu 25 lat od zmiany systemu potroiła swoje PKB. Warto zauważyć, że dziś Polak przewodzi Radzie Europejskiej, a unijnym komisarzem ds. innowacji jest Portugalczyk, Carlos Moedas. Mimo oddalenia na mapie, istnieją więc bardzo aktualne doświadczenia, które przypadły obu państwom.

Co wydarzy się dalej? Polska i Portugalia będą kontynuowały poszukiwanie wspólnych interesów. Ambasada Polski w Lizbonie planuje zorganizowanie większej konferencji już w przyszłym roku, na którą chce zaprosić głównych aktorów rynku energetycznego, państwa dostarczające surowce energetyczne z Afryki Północnej i zachodniej półkuli. Z pewnością zaproszenie otrzymają również Stany Zjednoczone, które ze względu na swoją politykę kształtowania cen ropy i gazu są dziś kluczowym graczem w tym obszarze.

>>> Czytaj też: Polska gospodarczym liderem Europy. Nasz PKB rośnie najszybciej w Unii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj