Rogalski: Mocne dane powodem zwyżki na PLN

Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
Marek Rogalski, Analityk, Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A./Media
Początek nowego tygodnia handlu na rynku walutowym przynosi poranną kontynuację umocnienia złotego wobec zagranicznych dewiz.

Polska waluta wyceniana jest przez rynek następująco: 4,0440 PLN za euro, 3,5423 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,8472 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 5,5442 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu oscylują blisko poziomu 2,85% w przypadku obligacji 10-letnich.

Ostatnie sesje przyniosły skokowy wzrost popytu na złotego oraz większość walut wchodzących w skład koszyka CEE. Ruchy te bazowały na lepszych danych fundamentalnych oraz kontynuacji utrzymania słabszego dolara na rynku. Wedle danych IMM w dalszym ciągu możemy zaobserwować skracanie pozycji długich na USD na bazie przesuwania oczekiwań co do ruchu ze strony FED. Równocześnie największym impulsem do handlu w piątek okazały się być regionalne dane, gdzie wst. dynamika PKB za I kw. dla Polski wyniosła 3,5% (wobec oczek. 3,3%). Jeszcze większe zaskoczenie obserwowaliśmy w przypadku Czech, gdzie PKB wyniosło 3,9% wobec oczekiwanych 2,00%. W przypadku złotego warto również wspomnieć o wysokiej nadwyżce w salda rach. bieżącego, które wyniosło za marzec 1.938 mln EUR.

W konsekwencji otrzymaliśmy pakiet danych makro, które w połączeniu ze słabszym USD wystarczyły co kontynuacji umocnienia PLN. Dodatkowo warto wspomnieć o stabilizacji na rynku długu, gdzie polskie obligacje (po teście okolic 3,00%) ustabilizowały się poniżej 2,9%. Ponadto warto ponownie odnieść się do niedawnej decyzji KE w zakresie możliwości opuszczenia procedury nadmiernego deficytu przez Polskę. Zgodnie z oczekiwaniami wywołało to pozytywne komentarze ze strony agencji ratingowych (m.in. Fitch), jednak przedstawiciele instytucji zwracają uwagę na ryzyko cyklu wyborczego, gdzie możemy spodziewać się zwiększenia wydatków publicznych.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest bardziej znaczących publikacji makroekonomicznych z Polski. Również szeroki rynek nie prezentuje dziś ważniejszych figur fundamentalnych, mogących być wyraźnym impulsem do handlu. Inwestorzy na PLN czekać będą na kolejne dni handlu kiedy poznamy m.in. dane dot. produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej czy też będziemy świadkami (prawdopodobnie) aukcji długu.

Z rynkowego punktu widzenia piątkowe umocnienie PLN przyniosło niższe zamknięcia tygodnia w zakresie par powiązanych z polską walutą. W konsekwencji otrzymaliśmy sygnały techniczne opowiadające się za kontynuacją zwyżki PLN, m.in. wobec dolara amerykańskiego. W dużej mierze jednak w dalszym ciągu kwotowania PLN zależeć będą od wyceny eurodolara.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Marek Rogalski
Marek Rogalski
Ekspert ds. rynku walut w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska SA
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRogalski: Mocne dane powodem zwyżki na PLN »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj