Przerwa w dostawach wody na okupowany przez Rosję Krym potrwa co najmniej rok

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 czerwca 2023, 13:38
Budowa mostu na anektowany Krym. Zdjęcie archiwalne
Budowa mostu na anektowany Krym. Zdjęcie archiwalne/ShutterStock
W wyniku wysadzenia przez Rosjan zapory na Dnieprze w Nowej Kachowce i obniżenia się poziomu wody w Zbiorniku Kachowskim poniżej wartości minimalnej odcięte zostały dostawy wody na okupowany przez Moskwę Krym; taka sytuacja potrwa co najmniej rok - ocenił we wtorek Ihor Syrota, szef koncernu Ukrhidroenerho, operatora ukraińskich elektrowni wodnych.

Problemy z wodą będą występować również w ukraińskich obwodach dniepropietrowskim, zaporoskim, chersońskim i mikołajowskim. Stanie się tak, ponieważ poziom wody w Zbiorniku Kachowskim spadł poniżej 12,7 metra, czyli wartości krytycznej, zapewniającej możliwość dostaw do regionów na południu kraju. Dlatego rozważamy różne alternatywne scenariusze, żeby zagwarantować cywilom dostęp do wody pitnej - oznajmił Syrota w rozmowie z portalem Krym.Realii, czyli krymską filią Radia Swoboda.

"Obecnie jeszcze nie ma (poważnych) problemów. Zapasy wody w Krzywym Rogu wystarczą na półtora do dwóch miesięcy. Woda jest dowożona do Nikopola i miast, które ucierpiały na skutek powodzi. Premier (Ukrainy) wydał polecenie, by szybko zwiększyć zasobność ujęć wody w obwodach chersońskim, mikołajowskim i dniepropietrowskim. W pierwszej kolejności chodzi o (zabezpieczenie) szpitali, gdzie trzeba zapewnić ludziom wodę pitną" - poinformował szef Ukrhidroenerho.

Rosjanie wysadzili zaporę na Dnieprze w Nowej Kachowce, która tworzy rozciągający się na 240 km Zbiornik Kachowski - powiadomiły 6 czerwca władze Ukrainy. Zlokalizowana na zaporze hydroelektrownia została całkowicie zniszczona. Woda zalała kilkadziesiąt okolicznych osad.

Już kilka godzin po wysadzeniu tamy samozwańcze władze Krymu rozpoczęły racjonowanie wody pitnej dla mieszkańców. Sytuacja może się pogorszyć, ponieważ prawdopodobnie dojdzie do odcięcia dostaw wody Kanałem Północnokrymskim. Na razie te dostawy jeszcze funkcjonują, ale woda w kanale zawiera nieczystości, w tym ścieki z gospodarstw domowych. Wiąże się to z ryzykiem epidemii groźnych chorób - alarmował 6 czerwca przedstawiciel lojalnego wobec Ukrainy Medżlisu (samorządu) Tatarów krymskich Eskender Barijew.

Wchodzący w skład Ukrainy Półwysep Krymski został zaanektowany przez Rosję w marcu 2014 roku w wyniku interwencji zbrojnej i nielegalnego referendum. Władze w Kijowie i Zachód uznały te działania Kremla za pogwałcenie prawa międzynarodowego. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: RosjaKrym
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj