"PGZ jest w pełni gotowa do budowy systemu Zestawów Rakietowych Obrony Powietrznej Krótkiego Zasięgu pod kryptonimem Narew" – oświadczyła PGZ w stanowisku opublikowanym w piątek. "Jeżeli dążymy do rozwoju naszej gospodarki a nie do dotowania gospodarek innych krajów, róbmy wszystko by maksymalnie stymulować i wykorzystywać potencjał krajowy" – zaapelowała PGZ, która przekonuje, że jej propozycja oznacza korzyści finansowe i przemysłowe.

Grupa proponuje rozwiązanie oparte na dwóch filarach: "opracowanym w Polsce systemie dowodzenia (C2), co pozwoli na stworzenie szerokich możliwości eksportowych finalnego produktu – rakietowego systemu przeciwlotniczego, zdolnego do współpracy z różnymi typami nowoczesnych rakiet", oraz „integracji efektora – rakiety krótkiego zasięgu, pozyskanego we współpracy z jednym z renomowanych producentów zagranicznych i docelowo całkowicie spolonizowanego".

PGZ przypomniała, że "wypracowała stosowne partnerstwa i porozumienia z potencjalnymi dostawcami systemów rakietowych” dla programu Narew. "Porozumienia te dotyczą możliwości pozyskania technologii rakietowej i gwarantują dalszą modyfikację i rozwój wskazanych konstrukcji, co wpisuje się w kluczowy dla programu aspekt suwerenności w zakresie cyklu życia produktu i systemów tej klasy w Siłach Zbrojnych RP" – oceniła PGZ.

Grupa przypomniała, że "zainwestowała oraz inwestuje setki milionów złotych w rozwój technologii rakietowych w Polsce, realizując projekty własne, w ramach umów z NCBR oraz wykorzystując doświadczenie wynikające z umów offsetowych".

Według PGZ realizacja programu Narew umożliwi produkcję, modyfikacje i prace nad rozwojem rakiet krótkiego zasięgu na podstawie licencji, "co postawi Polskę w pozycji istotnych producentów sprzętu wojskowego tej kategorii", a także otwarcie perspektyw produkcji w kraju niskokosztowych efektorów - rakiet średniego zasięgu na potrzeby systemu Wisła, jako uzupełnienie podstawowych zamówionych przez Polskę pocisków do wyrzutni Patriot.

Reklama

Grupa przewiduje także, że spełni oczekiwań i wymagania stawiane krajowemu przemysłowi zbrojeniowemu przez wojsko. Realizacja programu ma także oznaczać "perspektywiczny i długofalowy rozwój technologiczny" m.in. w segmencie radiolokacji, elektrooptyki, mechaniki, aerodynamiki, automatyki, chemii paliw i innych obszarach powiązanych bezpośrednio bądź pośrednio z programem Narew.

PGZ przekonuje, że proponowana przez nią formuła zapewni suwerenność opracowania, produkcji, serwisu i użycia systemów obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, zwiększy zdolności bojowe polskiego wojska dzięki wprowadzeniu systemu zdolnego zwalczać jednocześnie wiele celów; pozwoli na pełną interoperacyjność z systemem obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła, innymi systemami polskiej armii i systemami sojuszników z NATO.

Ma to być także "impuls rozwojowy dla polskiej myśli technicznej i technologii w perspektywicznych obszarach systemów radiolokacyjnych, łączności, dowodzenia oraz techniki rakietowej".

PGZ przekonuje, że - dzięki oparciu systemu na krajowym potencjale – w proponowanym przez nią rozwiązaniu "całkowity koszt programu w cyklu życia" będzie "znacząco niższy całkowity niż w przypadku wariantów zakładających użycie zagranicznych systemów C2, m.in. IBCS". IBCS (Integrated Air and Missile Defense Battle Command System) to nowy system zarządzania polem walki, który ma zostać zdrożony w amerykańskiej armii; mają z nim być zintegrowane także polskie zestawy Patriot.

Według Grupy jej propozycja to "znaczące korzyści dla polskiej gospodarki i finansów publicznych – 50 procent środków zainwestowanych w projekt oparty na krajowym, narodowym systemie C2 wróci do budżetu państwa m.in. poprzez podatki", a także wzrost liczby miejsc pracy w wielu gałęziach przemysłu, szczególnie dla wysokiej klasy specjalistów.

"Proponowana przez PGZ koncepcja realizacji pozwala na dopasowanie finansowania i harmonogramu projektu do aktualnych możliwości budżetowych państwa. Równie istotny jest fakt, że środki wydane na utrzymanie sprawności oraz eksploatację systemu w okresie jego cyklu życia również zostaną wydane w kraju" – argumentuje PGZ.

Zapewnia, że "ma kompetencje potrzebne do realizacji tego programu, wynikające m.in. z wieloletniego doświadczenia w realizacji prac badawczo-rozwojowych we współpracy z wojskiem i ośrodkami akademickimi oraz naukowymi". "Pozyskanie systemu Narew w formule proponowanej przez przemysł to też krok ku realizacji zapisów Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej, mówiących o wdrażaniu wyników prac badawczo-rozwojowych, co w tym programie obejmie m.in. realizowane obecnie projekty niewykrywalnych radarów pasywnych PET/PCL, radarów P18PL, wykrywających obiekty klasy stealth, czy też systemów dowodzenia" – zapewnia PGZ.

Według niej "krajowy integrator to klucz do prawidłowej i bezpiecznej eksploatacji oraz modernizacji systemu", a rola programu Narew dla polskiej zbrojeniówki zależy od „suwerenności w ramach systemu łączności i dowodzenia". "Bez wiedzy o systemie łączności i dowodzenia nie ma mowy o pełnej nad nim kontroli. Natomiast bez dostępu do technologii nie ma mowy o bezpieczeństwie i autonomii, niezależności w wykorzystaniu bojowym sprzętu. Wiedzę taką posiada wyłącznie projektant, w znacznie mniejszym stopniu producent" – zaznaczyła Grupa.

Według PGZ "znaczenie programu Narew jest nie do przecenienia zarówno dla wojska, jak i dla przemysłu, a konsekwencje decyzji o sposobach realizacji programu są kluczowe dla gospodarki, sił zbrojnych i bezpieczeństwa państwa". "Dlatego widzimy potrzebę bardziej wnikliwego podejścia, w oderwaniu od pokusy wskazywania pozornie prostych rozwiązań" – dodała PGZ.