Co będzie, jeśli nie uda nam się zatrzymać zmian klimatu? Wywiad z prezesem Grupy Maspex

11 października 2021, 15:07
To, co nas czeka, przeora wszystkie modele biznesowe, jakie znamy. Zakres regulacji środowiskowych, z którymi my – jako branża spożywcza – mamy już powoli coraz bardziej do czynienia, to jest zupełnie nowa rzeczywistość – powiedział Krzysztof Pawiński, prezes zarządu Grupy Maspex, podczas gali „Nie ma przyszłości bez przedsiębiorczości”.

 – Mamy plastic levy, czyli podatek na poziomie unijnym (…), mamy regulacje dotyczące rozszerzonej odpowiedzialności producenta, czyli opłaty związane z wprowadzonymi opakowaniami do środowiska. Mamy przed nami rozwiązania dotyczące opłaty depozytowej od produktów wprowadzanych w systemie kaucyjnym do klienta i zawracanych z powrotem do producenta. Mamy gigantyczny zakres nowych regulacji – czy też zapowiedzi nowych regulacji - Fit for 55. Patrząc na to wszystko, to naprawdę za kilka lat pewne zachowania biznesowe, pewien sposób liczenia naszej rentowności, naszego modelu biznesowego w całości się zmienia - ocenił Pawiński.

Jak dodał, warto zwrócić uwagę „na to, czego tam nie ma".   I patrząc na taką fundamentalną regulację Fit for 55, skupiam się na dwóch rzeczach, których tam nie widzę: po pierwsze, co będzie jeśli ta piękna aspiracja o tym, że zatrzymamy wzrost CO2 i zmiany klimatyczne, nam się nie uda. Czy my mamy już teraz w sobie pewne ćwiczenie wprowadzone do naszego codziennego zachowania? - pytał Pawiński. 

  Czy też nie mamy patrzeć na to, że w przypadku niezrealizowania scenariusza „A”, powinniśmy być gotowi na scenariusz „B” – czyli właśnie przygotować się do zachowań adaptacyjnych – dodał. 

 „To wcale nie oznacza, że będzie gorzej"

Prezes zarządu grupy Maspex określił plan „B” jako „działania dostosowawcze”. – Z punktu widzenia rolnictwa, temperatura wyższa o dwa stopnie nie oznacza końca świata – ocenił. Zdaniem Pawińskiego być może będziemy musieli przystosować się do innej gospodarki, do tego, aby inne odmiany mogły być u nas uprawiane. – To wcale nie oznacza, że będzie gorzej – będzie inaczej – stwierdził prezes zarządu grupy Maspex.

  Drugą rzeczą, której mi brakuje to jest to, że żyjąc w tej bogatej Europie (…) zastanawiam się, jakie mamy umocowanie moralne, aby krajom – w których jest głodno i chłodno   mówić, że dla naszego komfortu klimatycznego oni mają zostać tam, gdzie są i ta miska ryżu wystarczy, bo na stek już nie wolno sobie pozwolić, ponieważ wprowadza duże, duże zaburzenia o charakterze takim, które uznajemy ważne dla globu – pytał Pawiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj