Forsal logo

Kurs cen złota bez wyraźnego kierunku. Wybory w USA są w centrum uwagi

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
3 listopada 2020, 10:21
Sztabka sztabki złota złoto
<p>złoto</p>/ShutterStock
Już od kilku tygodni jednym z dominujących tematów na światowych rynkach finansowych są wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Bieżący tydzień to kulminacja nerwowości związanej z tym tematem, zwłaszcza że wynik wyborów jest trudny do określenia. Mimo że w wielu sondażach wygrywa demokrata Joe Biden, to Donald Trump depcze mu po piętach, próbując zdobyć przewagę w tzw. swing states. To sprawia, że wynik wyborów wciąż pozostaje w dużej mierze nieprzewidywalny.

To trzyma w niepewności inwestorów m.in. na rynkach walut oraz metali szlachetnych. W ostatnich sesjach złoto i srebro zdołały odrobić część strat z wcześniejszych dni, jednak strona podażowa wciąż jest aktywna. To, co dzieje się z cenami metali szlachetnych w ostatnich dniach, wynika z dużej nerwowości inwestorów na tym rynku i braku konkretnego impulsu, który mógłby pchnąć notowania w którąkolwiek stronę. Z jednej strony, ceny złota nie zdołały powrócić do zwyżek i rekordów z bieżącego roku, ale z drugiej strony, nie spadają też one znacząco, pozostając w okolicach 1900 USD za uncję. To z kolei świadczy o sile kupujących i o tym, że wielu inwestorów nie chce wcale pozbywać się złota ze swoich portfeli.

Na pewno kluczowe znaczenie dla wyceny metali szlachetnych ma sytuacja na rynku dolara amerykańskiego. Ostatnie dni przedwyborczego wyścigu w USA były czasem umacniania się amerykańskiej waluty. W znacznym stopniu wynikało to z dwóch istotnych czynników. Pierwszym z nich była rosnąca awersja do ryzyka wśród globalnych inwestorów na skutek niepewności związanej z wynikiem wyborów. Drugim czynnikiem był brak realnych szans na ustanowienie kolejnego pakietu stymulacyjnego w USA jeszcze przed wyborami prezydenckimi.

O ile w tym tygodniu sytuacja na rynkach metali szlachetnych może być nerwowa, to kolejne tygodnie mogą przynieść wiele czynników wspierających ceny złota. Stymulus w USA wydaje się kwestią czasu, a kolejne lockdowny zwiększają atrakcyjność złota jako bezpiecznej przystani.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj