Srebro podrożało wczoraj o prawie 2,5 proc., osiągając cenę powyżej 23 USD za uncję, co przekłada się na 5-procentową podwyżkę cen względem ub. tygodnia.

Obligacje i złoto tym razem idą w parze

Reklama

Prawdopodobnym katalizatorem wzrostów cen szlachetnych kruszców mogą być rosnące obawy o wzrost presji cenowej w amerykańskiej gospodarce. Strach przed inflacją mógł skłonić inwestorów do szukania zabezpieczenia kapitału.

Co ciekawe, podwyżkom cen złota nie przeszkodził wzrost rentowności 10-letnich amerykańskich obligacji do poziomu 1,94 proc. Zwiększenie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych może być z kolei konsekwencją zaskakująco mocnego raportu o zatrudnieniu z USA, który był publikowany w piątek. Dane pokazały, że zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło w styczniu o 467 tys. miejsc pracy, bijąc oczekiwania i wskazując na ograniczony wpływ wariantu omikron na amerykański rynek pracy.

40-letni rekord inflacji

Inwestorzy oczekują teraz na styczniowy indeks cen konsumpcyjnych, który może wzrosnąć o 7,3 proc. w stosunku do poprzedniego roku, co byłoby największym skokiem w USA od 1982 r. Jeśli taki odczyt faktycznie miałby miejsce, to może on wzmocnić spekulacje na temat marcowej podwyżki stóp procentowych o 50 punktów bazowych przez Rezerwę Federalną. Według kontraktów na stopę funduszy federalnych inwestorzy zakładają obecnie taki scenariusz z blisko 30-procentowym prawdopodobieństwem.

Daniel Kostecki, dyrektor polskiego oddziału Conotoxia Ltd. (usługa Forex Cinkciarz.pl)