Zgodnie z notyfikacją z 13 maja rząd Indii zawiesił sprzedaż zboża za granicę, aby lepiej zarządzać bezpieczeństwem żywnościowym w kraju. Wywołało to krytykę ministrów rolnictwa państw z grupy G7, którzy stwierdzili, że takie decyzje pogłębiają światowy kryzys.

Benchmarkowe kontrakty futures w Chicago wzrosły w poniedziałek aż o 5,9 proc. do 12,475 USD za buszel, najwyższego od dwóch miesięcy i znajdują się około 1 USD poniżej najwyższego poziomu wszechczasów ustanowionego tuż po inwazji Rosji na Ukrainę.

Reklama
Cena pszenicy skoczyły po decyzji Indii / Bloomberg

Ceny wzrosły w tym roku już o około 6 proc., zwiększając koszty żywności, od chleba, po ciasta i makaron. W Paryżu cena pszenicy na przemiał wzrosła o 5,1 proc. do 431,75 euro (450 USD) za tonę, co jest rekordem dla najbardziej aktywnych kontraktów terminowych.

Indie zamieszały na rynku

Zaskakujące jest to, że Indie nie są nawet głównym eksporterem na arenie światowej. Fakt, że ich decyzja może mieć tak duży wpływ na rynek, podkreśla ponure perspektywy globalnych dostaw pszenicy. Wojna sparaliżowała ukraiński eksport, a susze, powodzie i fale upałów zagrażają uprawom większości największych producentów.

„Gdyby ten zakaz miał miejsce w normalnym roku, jego wpływ byłby minimalny, ale utrata wolumenów na Ukrainie zaostrzyła problemy” – powiedział Andrew Whitelaw, analityk ds. rynku zbóż w Thomas Elder Markets z Melbourne.

Decyzja Indii o wstrzymaniu eksportu pszenicy nastąpiła, gdy rekordowa fala upałów zniszczyła uprawy w kluczowym okresie, co spowodowało spadek plonów. Indie próbowały wypełnić lukę, ponieważ niedobór ukraińskiego eksportu skłania kupujących do poszukiwania alternatywnych źródeł.

Indie nadały priorytet krajowemu rynkowi, nawet jeśli posunięcie to może zaszkodzić ich międzynarodowemu wizerunkowi wiarygodnego dostawcy. Premier Narendra Modi w swojej ojczyźnie walczy z rosnącą inflacją, problemem, który obalił poprzedni rząd i utorował mu drogę do objęcia władzy.

Najlepsi dostawcy pszenicy w 2022-23 / Bloomberg

Indie będą zatwierdzać eksport do krajów, które potrzebują pszenicy ze względu na bezpieczeństwo żywnościowe, na podstawie wniosków ich rządów. Umożliwią również realizację dostaw, na które zostały wystawione nieodwołalne akredytywy. Zboża z Indii trafiają zazwyczaj do Bangladeszu, Sri Lanki, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Indonezji.

Według indyjskiego ministerstwa żywności, kierowanie eksportem pszenicy przez kanały rządowe nie tylko zapewniłoby zaspokojenie rzeczywistych potrzeb sąsiadów i krajów z niedoborem żywności, ale także utrzymałoby w ryzach oczekiwania inflacyjne. Resort podkreślił też, że kraj ma odpowiednie zapasy żywności.

Taką tezę można jednak zakwestionować. Według Citigroup Inc., państwowe zakupy pszenicy zmniejszyły się o połowę i mogą nie wystarczyć na zaspokojenie potrzeb dotowanych programów żywnościowych. Rolnicy mogli być bardziej skłonni sprzedawać je prywatnym graczom, którzy oferowali lepszą cenę. Władze zmniejszyły również przydział pszenicy i zwiększyły przydział ryżu w ramach programu darmowej żywności.

„Nawet po dokonaniu tych korekt rząd może nie mieć wystarczającej ilości pszenicy, aby zaspokoić swoje roczne zapotrzebowanie” – napisali analitycy Citi w notatce. Opierając się na szacunkach produkcji Indii na na poziomie 105 milionów ton, według banku, eksport 10 milionów lub więcej, zgodnie z celem urzędników, byłby trudny do osiągnięcia.

Protekcjonizm żywnościowy

Posunięcie Indii przyczynia się do rosnącej fali protekcjonizmu żywnościowego. Rządy na całym świecie starają się zapewnić lokalne dostawy żywności przy rosnących cenach produktów rolnych. Indonezja wstrzymała eksport oleju palmowego, podczas gdy Serbia i Kazachstan nałożyły kontyngenty na dostawy zboża. Handlowcy są sfrustrowani tą polityką.

Kontrakty terminowe na pszenicę / Bloomberg

„Wielu eksporterów na całym świecie zobowiązuje się do zakupu indyjskiej pszenicy, co powinno zostać uhonorowane”, powiedział Vijay Iyengar, prezes i dyrektor zarządzający Agrocorp International z siedzibą w Singapurze, która rocznie sprzedaje około 12 milionów ton zboża.

Wzrosły również światowe ceny innych odmian zbóż. Kontrakty terminowe twardej czerwonej pszenicy ozimej wzrosły o 70-centowy limit do 13,52 USD za buszel, a pszenica jara Minneapolis podrożała o prawie 4 proc., osiągając najwyższą cenę od 2008 r. Ceny kukurydzy z Chicago wzrosły aż o 2,9 proc..

Skutki mogą nie być aż tak bolesne

Ograniczenia eksportu pszenicy w Indiach wywołało duże poruszenie w mediach i gwałtowny wzrost cen, ale może okazać się, że indyjski zakaz będzie mniej zapalnym problemem niż się obecnie wydaje.

Tobin Gorey strateg w Commonwealth Bank of Australia, mówiąc o zakazie eksportu pszenicy w Indiach podkreśla: „diabeł tkwi w szczegółach”. „Podejrzewamy, że spowoduje to początkowe zamieszanie w handlu, ale rynek musi mieć trochę czasu, aby ocenić szczegóły”.

Egipt, jeden z największych światowych importerów pszenicy, ogłosił w niedzielę, że zakupy rządowe są zwolnione z ograniczeń. Rząd zgodził się kupić 500 000 ton pszenicy z Indii, które niedawno zatwierdził jako źródło importu.

„Nie oznacza to, że świat całkowicie straci eksport indyjskiej pszenicy, ale zmieni to przepływy handlowe i prawdopodobnie zmniejszy wielkość eksportu Indii” – powiedział Dennis Voznesenski, analityk w Rabobank w Sydney. Zbiory z Europy, Ameryki Północnej i Rosji zaczną być wkrótce dostępne, co złagodzi napiętą podaż na rynkach fizycznych i złagodzi presję inflacyjną.

Posunięcie Indii to wielka sprawa, ponieważ sygnalizuje, że rosnąca część handlu przechodzi na model rządowo-rządowy, w którym żywność w jeszcze większym stopniu będzie wykorzystywana jako instrument polityczny, powiedział Wozniesieński. „Zamiast dotrzeć tam, gdzie jest najwyższa cena, pszenica trafi tam, gdzie zdecyduje rząd” – powiedział.