Unia Europejska trafiła w czuły punkt. Rosjanie znaleźli powód do wojny

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 grudnia 2025, 15:22
[aktualizacja 5 grudnia 2025, 14:46]
Władimir Putin
Unia Europejska trafiła w czuły punkt. Rosjanie znaleźli powód do wojny/ShutterStock
Rosjanie czują się zaniepokojeni i bardzo nie podoba im się to, jakie decyzje chce podjąć Unia Europejska w sprawie nowego wsparcia dla Ukrainy. W tym celu Bruksela proponuje wykorzystanie zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego. Ta propozycja rozwścieczyła Dmitrija Miedwiediewa, który mówi wprost o "kradzieży" i grozi wypowiedzeniem wojny przez Rosję. – Musimy ponieść to ryzyko – apeluje kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Propozycja Komisji Europejskiej, aby sięgnąć po zamrożone aktywa rosyjskiego banku centralnego i przeznaczyć je na wsparcie Ukrainy, wywołała w Moskwie gniew. Głos zabrał sam Dmitrij Miedwiediew, który ostrzegł, że ewentualne przejęcie środków będzie dla Rosji "casus belli", czyli aktem uzasadniającym wypowiedzenie wojny.

Rosjanie znaleźli powód do wojny. Decyzja UE ich rozwścieczyła

"Jeśli Unia Europejska ukradłaby rosyjskie aktywa na tak zwaną pożyczkę reparacyjną, możemy uznać to za casus belli (powód do wojny – przyp. red.) wraz ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami dla Brukseli i poszczególnych krajów UE" - napisał w serwisie X były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew.

Prezes państwowego banku VTB Andriej Kostin stwierdził, że Europie "wygodnie jest prowadzić wojnę cudzymi pieniędzmi", a cały pomysł uznał za dowód, że Unia Europejska nie ma własnych narzędzi, aby wesprzeć Ukrainę.

Unijne spory o rosyjskie aktywa. Od tego może zależeć wynik wojny

Choć część państw opowiada się za wykorzystaniem rosyjskich środków, w Unii Europejskiej nie ma jeszcze zgody. Największe wątpliwości zgłasza Belgia. Premier Bart De Wever wysłał do Ursuli von der Leyen i unijnych przywódców list, w którym ostrzegł, że taki krok mógłby naruszyć prawo międzynarodowe. Podkreślił również, że to właśnie Belgia poniosłaby największe ryzyko, ponieważ w brukselskim Euroclearze zgromadzona jest ogromna część rosyjskich funduszy.

Z kolei Ursula von der Leyen przekonuje, że Unia musi działać proporcjonalnie do skali zagrożenia. Przypomina, że Ukraina potrzebuje 135 mld euro w ciągu dwóch lat, a Unia powinna zapewnić większość tej kwoty. Jej zdaniem potrzebne jest rozwiązanie systemowe i solidarność wszystkich państw członkowskich, także tych, które obawiają się konsekwencji prawnych.

- Nigdy nie będziemy w stanie dorównać poświęceniu narodu ukraińskiego, ale możemy dorównać jego determinacji i wytrwałości. Możemy wyposażyć Ukrainę w środki do obrony i prowadzenia negocjacji pokojowych z pozycji siły - argumentowała szefowa KE.

Ryzyko, które Europa musi podjąć. Niemcy naciskają na Belgię

Naciski na odważniejsze decyzje płyną przede wszystkim z Niemiec. Kanclerz Friedrich Merz w tekście opublikowanym w "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wskazał na Rosję jako państwo, które konsekwentnie militarizuje społeczeństwo i przygotowuje się do konfliktu z Zachodem. Podkreślił również obawy państw bałtyckich i Polski, wskazując, że Europa nie może ignorować narastającego zagrożenia.

Merz argumentuje, że zamrożone aktywa Rosji to nie tylko kwestia finansowa, ale również strategiczna. Ich wykorzystanie mogłoby wzmocnić Ukrainę na tyle, aby ta utrzymała zdolność obrony i prowadziła ewentualne rozmowy pokojowe z pozycji siły. Jego zdaniem "Zachód musi podjąć ryzyko", bo alternatywa oznaczałaby dalszą erozję europejskiego bezpieczeństwa.

"The Telegraph" wskazuje, że rosyjskie środki stanowią potężną kartę przetargową w rękach UE. Ich wykorzystanie mogłoby przywrócić Europie realną rolę w kształtowaniu regionalnej polityki bezpieczeństwa, zwłaszcza w obliczu słabnącej pozycji militarnej wielu państw członkowskich. Jednocześnie ostrzegają, że brak jednomyślności w Unii może spowodować długotrwały impas, którego konsekwencje odczuje przede wszystkim Ukraina.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj