Zgodnie z prognozą rządu zawartą w jesiennej notyfikacji fiskalnej, deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w ujęciu ESA2010 w całym 2021 r. ma wynieść 5,3 proc. PKB.

"Biorąc pod uwagę bardzo niski deficyt sektora zanotowany w pierwszym półroczu br., utrzymującą się w III kwartale wysoką dynamikę dochodów podatkowych budżetu państwa, oraz sprzyjające sytuacji budżetowej uwarunkowania makroekonomiczne, można oczekiwać, że całoroczny wynik będzie wyraźnie lepszy, niż wskazuje wspomniana prognoza" - czytamy w "Opinii Rady Polityki Pieniężnej do projektu 'Ustawy budżetowej na rok 2022'".

Reklama

W I połowie 2021 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w ujęciu ESA2010 wyniósł 0,2% wartości PKB prognozowanego na 2021 r., co stanowiło jeden z najlepszych wyników wśród krajów Unii Europejskiej - średni deficyt w krajach UE wyniósł w tym okresie 3,3% PKB, podkreśliła RPP.

"Polityka gospodarcza, w tym polityka fiskalna, nadal funkcjonuje w warunkach podwyższonej niepewności, dotyczącej dalszego przebiegu pandemii COVID-19. W Uzasadnieniu do projektu, podobnie jak w listopadowej projekcji NBP, założono, że ewentualne wystąpienie kolejnych fal zachorowań będzie miało zdecydowanie łagodniejsze skutki dla działalności gospodarczej, niż miało to miejsce do połowy 2021 r." - czytamy dalej.

Według Rady, oznacza to, że w przyjętym w projekcie Ustawy scenariuszu rozwoju sytuacji pandemicznej oraz makroekonomicznej, nadzwyczajne działania fiskalne wspierające podmioty gospodarcze w warunkach obostrzeń administracyjnych, które w zdecydowanej większości wygasły w pierwszym półroczu 2021 r., nie będą wznawiane w 2022 r.

"Będzie to stanowiło czynnik istotnie obniżający poziom wydatków i deficytu sektora finansów publicznych. Według szacunków NBP, wartość wspomnianego wsparcia w 2020 r. wyniosła 4,1% PKB, w br. sięgnie ok. 1% PKB, zaś w 2022 r. będzie bliska zera (będzie obejmowała jedynie koszt bonu turystycznego)" - wskazano w materiale.

Wraz z wygaśnięciem instrumentów wsparcia antykryzysowego, najważniejszą zmianą w polityce fiskalnej w 2022 r. będzie istotna modyfikacja obciążeń dochodów osób fizycznych z tytułu podatku dochodowego oraz składki zdrowotnej w następstwie zmian wprowadzanych w ramach programu "Polski Ład", stwierdziła RPP.

"Dla większości podatników, przede wszystkim z niższych przedziałów dochodowych, zmiany te będą prowadziły do zwiększenia dochodu do dyspozycji, a tym samym będą wspierały wzrost popytu konsumpcyjnego. Na podstawie informacji zawartych w ocenie skutków regulacji projektu ustawy wprowadzającej te zmiany, można szacować, że zmiany skali podatkowej oraz zasad odliczania składki zdrowotnej będą łącznie skutkowały ubytkiem dochodów sektora finansów publicznych w wysokości 0,6% PKB" - czytamy dalej.

Aktualne prognozy Narodowego Banku Polskiego (NBP) wskazują, że wydatki publiczne w relacji do PKB w 2022 r. istotnie spadną, co będzie wynikało w głównej mierze ze wspomnianego wygasania działań antykryzysowych. Jednak również po skorygowaniu o te działania, wydatki publiczne będą rosły w 2022 r. w tempie wolniejszym od nominalnego PKB, wskazano dalej.

"W kierunku obniżenia dynamiki wydatków publicznych ogółem będzie oddziaływało w szczególności relatywnie niskie tempo wzrostu wydatków na świadczenia społeczne pieniężne, które według prognoz NBP wyniesie w przyszłym roku 4,8%. Wpłynie na to oczekiwany spadek liczby beneficjentów zasiłków dla bezrobotnych oraz zasiłków rodzinnych w warunkach ożywienia gospodarczego. Ponadto, w przypadku większości świadczeń społecznych, wskaźnik waloryzacji będzie niższy od prognozowanej dynamiki nominalnego PKB. Dodatkowym czynnikiem obniżającym tempo wzrostu wydatków na świadczenia w 2022 r. będzie wygaśnięcie tzw. 14. emerytury, wypłacanej jednorazowo w 2021 r. Spadek wydatków z tego tytułu zostanie częściowo zrekompensowany wypłatą nowego świadczenia dla rodzin z dziećmi (tzw. Rodzinny Kapitał Opiekuńczy) oraz zwiększeniem wydatków na dodatki energetyczne" - napisano w "Opinii".

Według RPP, po dużym wzroście nierównowagi finansów publicznych w 2020 r., w latach 2021-2022 można oczekiwać znaczącej poprawy sytuacji finansów publicznych.

"Pomimo kosztów realizacji programu 'Polski Ład', aktualne prognozy NBP wskazują, że w 2022 r. deficyt sektora finansów publicznych znajdzie się na poziomie znacząco niższym od unijnej wartości referencyjnej 3% PKB. Dotyczy to zarówno deficytu w ujęciu nominalnym, jak i deficytu strukturalnego finansów publicznych" - czytamy dalej.

Rada zwraca też uwagę, że pomimo znaczącego wzrostu zadłużenia sektora finansów publicznych w I półroczu br., wysokie tempo nominalnego wzrostu PKB sprawi, że relacja długu publicznego do PKB w bieżącym roku obniży się.

Zgodnie ze "Strategią zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2022-2025", dołączoną do projektu Ustawy - relacja państwowego długu publicznego (PDP) do PKB obniży się z 47,8% na koniec 2020 r. do 45,4% na koniec 2021 r., zaś relacja długu sektora instytucji rządowych i samorządowych (ESA2010) do PKB - z 57,5% na koniec 2020 r. do 57% w 2021 r. W 2022 r. oczekiwany jest dalszy spadek wspomnianych relacji – długu PDP do 43,8%, zaś zadłużenia w ujęciu ESA2010 - do 56,6%. W ocenie NBP, prognozy te mają ostrożny charakter, analogicznie do prognozy deficytu sektora na 2022 r., wskazano także.

"W ocenie NBP, w średnim okresie można oczekiwać dalszego spadku zadłużenia sektora finansów publicznych w relacji do PKB. Sprzyjać temu będzie utrzymywanie się znaczącej korzystnej różnicy pomiędzy nominalnym tempem wzrostu gospodarczego, a oprocentowaniem długu publicznego. Średnie oprocentowanie długu w ujęciu ESA obniżyło się z 3% w 2019 r. do 2,4% w 2020 r. oraz 2% w 2021 r. (według aktualnych szacunków NBP)" - czytamy w "Opinii".

"Na skutek odnotowanego od początku bieżącego roku wzrostu rentowności obligacji skarbowych, który zgodnie z oczekiwaniami rynków finansowych będzie kontynuowany również w 2022 r., w nadchodzących latach można oczekiwać wzrostu wartości średniego oprocentowania długu publicznego. Jednak ze względu na relatywnie długi okres zapadalności długu - na koniec sierpnia br. średnia zapadalność długu Skarbu Państwa wynosiła 4,86 roku - proces ten będzie następował stopniowo. W konsekwencji, można oczekiwać, że w horyzoncie projekcji NBP, tj. do 2023 r., średnie oprocentowanie długu publicznego utrzyma się poniżej poziomu obserwowanego przed pandemią COVID-19" - czytamy dalej w dokumencie.