Przewodniczący komisji Dariusz Joński (KO) w jednej z wypowiedzi dla dziennikarzy przypomniał, że chociaż Jarosław Kaczyński nie był w rządzie, to podejmował decyzje ws. wyborów korespondencyjnych. Jak dodał, zeznania kolejnych świadków świadczą o roli politycznej Kaczyńskiego w tej sprawie. "My dlatego zbieramy te wszystkie opinie, żeby zapraszając Jarosława Kaczyńskiego mieć konkretne pytania do niego" - mówił Joński. "Dlatego będzie on jednym z ostatnich świadków".

Kaczyński może być ostatnim przesłuchanym świadkiem

Kaczyński pojawiał się w zeznaniach świadków, m.in. jako uczestnik spotkania polityków PiS i Porozumienia w willi przy ul. Parkowej, gdzie dyskutowano o wyborach korespondencyjnych. Europoseł Adam Bielan zeznał przed komisją, że rozmawiał z Kaczyńskim na temat wyborów pod koniec marca 2020 r. i z ówczesnym wicepremierem Jarosławem Gowinem. Dopytywany o szczegóły rozmowy z prezesem PiS, Bielan powiedział, że rozmawiał z nim przez telefon w godzinach wieczornych. "Przekazałem szczegółowe informacje o tym, że odbyły się wybory (w sposób korespondencyjny) w Bawarii i powiedziałem, że po rozmowie z Jarosławem Gowinem uważam, że należy poważnie rozważyć możliwość przeprowadzenia wyborów w podobny sposób w Polsce" - podkreślił europoseł PiS.

Reklama

Z kolei Gowin zeznał, że Jarosław Kaczyński konsekwentnie dążył do przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. "Aż do momentu w którym doszedł do przekonania, że sprzeciw mój i części posłów Porozumienia spowoduje podtrzymanie senackiego weta do ustawy o wyborach kopertowych. Wtedy Jarosław Kaczyński w rozmowie ze mną przychylił się do wycofania się z pomysłu wyborów kopertowych" - podkreślił były wicepremier w rządzie PiS. Dodał, że było to "bodajże albo 5, albo 6 maja" 2020 roku.

Kaczyński może być ostatnim przesłuchanym świadkiem, chociaż Joński powiedział, że w razie potrzeby komisja może wezwać kolejnych świadków. Przed Kaczyńskim, w środę, komisja będzie kontynuowała przesłuchanie b. premiera Mateusza Morawieckiego.

Autor: Olga Łozińska