Jak informuje dziennik, "największa pod względem liczby użytkowników platforma płatnego wideo na żądanie na świecie – Netflix – rozczarowała inwestorów prognozą wzrostu liczby abonentów w trwającym trzecim kwartale br.". "Gigant VoD kierowany przez Reeda Hastingsa zapowiedział bowiem, że zdobędzie w tym czasie dodatkowych 3,5 mln abonentów, czyli o 2 mln mniej, niż mówiły szacunki analityków. Nie pomogło, że dane za drugi, podsumowany, kwartał okazały się nieco lepsze od oczekiwań – kurs akcji Netflixa tracił we wtorek wieczorem na wartości. Po półroczu platforma obsługiwała 209 mln klientów: ich grono urosło od marca o 1,54 mln" - czytamy.

Według gazety, "to i zapowiedź wejścia w gry internetowe jest dowodem, że po pandemicznym wzroście nie ma już śladu". "Rok temu w tym samym czasie Netflix powiększył bazę abonentów o 10,1 mln. Spowolnienie to z jednej strony brak efektu pandemii, z drugiej rezultat słabszej biblioteki filmowej i większej konkurencji ze strony Disney+ i HBO Max" - wyjaśniono w artykule.

Reklama

"W Europie Środkowo-Wschodniej i w Polsce jesteśmy na innym etapie rozwoju serwisów subskrypcyjnych (SVoD) niż nasycone, rozwinięte rynki" – ocenia w rozmowie z "Rz" Joanna Nowakowska, ekspertka z agencji Wavemaker. Dlatego, dodaje, "choć po pandemicznym 2020 r. u nas też widać wolniejszy wzrost, to nie ma mowy o takich trudnościach, z jakimi mierzą się dojrzałe rynki streamingu".

"Szacujemy, że w 2020 r. przybyło blisko 900 tys. nowych subskrypcji, podczas gdy rok wcześniej ok. 500 tys." – podaje Katarzyna Sacha, starsza analityk rynku ICT w PMR.

Dziennik podaje, że "w sumie, według wyliczeń tej firmy, w grudniu ub.r. w Polsce 9 mln gospodarstw domowych korzystało z VoD". "Około połowy to abonenci serwisów z reklamami (AVoD), drugie tyle – użytkownicy serwisów i AVoD, i SVoD. Natomiast 1 mln gospodarstw może korzystać tylko z serwisów wideo bez reklam. Z kolei wartość rynku VoD w Polsce w ub.r. urosła silnie, bo o 25 proc., do 1,3 mld zł" - czytamy. (PAP)