Niemcy komentują polski program atomowy. "Ma słabe strony"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 listopada 2025, 15:26
Elektrownia jądrowa w Grohnde koło Hameln w Dolnej Saksonii
Niemcy komentują polski program atomowy. "Ma słabe strony"/shutterstock
Dwie elektrownie atomowe mają zapewnić Polsce stabilne dostawy energii i klimatyczną neutralność. Niemiecka prasa wskazuje mankamenty tego projektu, które jak zaznacza dziennik, polski rząd pomija. O co chodzi?

Dziennik „Berliner Morgenpost” zauważa, że planowana budowa dwóch elektrowni atomowych, ma pozwolić Polsce na rezygnację z węgla oraz ma zapewnić stabilne, neutralne klimatycznie bezpieczeństwo energetyczne. Berliński dziennik ocenia jednak, że choć z politycznego punktu widzenia budowa elektrowni jądrowych brzmi to całkiem rozsądnie, to pod względem gospodarczym ten plan nie został do końca przemyślany.

Wysokie koszty i długi termin realizacji

Bjoern Hartmann, autor komentarza w berlińskim dzienniku zauważa, że budowa elektrowni atomowych jest „skrajnie kosztowna” i dodaje, że koszt budowy zwykle jest znacznie większy od pierwotnych założeń. Na potwierdzenie tej tezy Hartmann przytacza przykłady trzech ostatnio wybudowanych w Europie elektrowni, które kosztowała znacznie więcej i trwały znacznie dłużej niż wynikało to z pierwotnych szacunków. Tymczasem plany budowy elektrowni atomowych w Polsce są bardzo napięte.

Atom droższy od innych źródeł. Kto za to zapłaci?

Według Hartmanna Polska ma obecnie problem z finansowaniem projektu elektrowni jądrowych i przypomina, że 70 proc. kosztów inwestycji ma być sfinansowane za pomocą kredytów, które ma gwarantować państwo. W ocenie autora ostatecznie koszty te poniosą polscy podatnicy.

Dodatkowo Polacy zapłacą też za droższy prąd, bo jak pisze autor energia elektryczna z atomu jest droższa niż z innych źródeł.

Najważniejszy problem? Radioaktywne odpady

Hartmann zwrócił też uwagę na inny poważny problem, który wypłynie dopiero za kilkanaście lat. Komentator berlińskiego dziennika zauważa, że Polska, podobnie jak inne kraje, nie ma planu składowania odpadów atomowych. Na razie odpady mają być składowane w pobliżu elektrowni, co oznacza, że na razie problem składowania i utylizacji radioaktywnych odpadów przerzucany jest na następne pokolenia.

Źródło: "Berliner Morgenpost", "Deutsche Welle"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj