Skrócona kwarantanna

Skracamy okres przebywania na kwarantannie do siedmiu dni - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki. "Chcemy też utrzymać możliwie wszystkie inne usługi medyczne, tak, by nie było sytuacji, że ze względu na koronawirusa pozostała część służby zdrowia w dużym stopniu jest zakłócona" - zaznaczył.

Reklama

"Skracamy okres przebywania na kwarantannie do siedmiu dni. Korzystamy tutaj z doświadczenia innych krajów" - powiedział szef rządu na briefingu prasowym w Warszawie, wskazując, że podobne rozwiązania wprowadziły także Niemcy, Francja, Belgia, Włochy czy Grecja.

Zaznaczył, że jest to także zgodne z zaleceniami europejskich agencji.

"Przy tym wszystkim chcemy utrzymać możliwie wszystkie inne usługi medyczne, świadczenia medyczne, tak, by nie było sytuacji takiej, że ze względu na koronawirusa pozostała część służby zdrowia: onkologia, ortopedia i wszystkie inne - po prostu w dużym stopniu są zakłócone. Postaramy się zrobić wszystko, żeby uruchomić dodatkowe mechanizmy, które będą utrzymywały także aktywną, pozostałą część służby zdrowia" - oświadczył Morawiecki.

"Powołałem Radę ds. walki z COVID-19; w jej składzie znajdą się eksperci także z innych dziedzin niż medyczne" - dodał.

Darmowe testy antygenowe w aptekach

"Od 27 stycznia darmowe testy antygenowe w każdej aptece, duża powszechność testowania, jak najszersza powszechność testowania" - powiedział premier.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że w aptekach uruchomione zostanie powszechne testowanie w kierunku SARS-CoV-2. Testy w aptekach mają być wykonywane od 27 stycznia – będą one opłacane przez Narodowy Fundusz Zdrowia i nie będzie na nie wymagane skierowanie.

"Każdy, kto jest zainteresowany, wypełniając formularz bądź w domu, bądź na miejscu w aptece, będzie mógł poddać się testowi i bardzo szybko zweryfikować testem antygenowym, czy jest zakażony, czy nie" – powiedział Niedzielski.

Wskazał, że testy będą prowadzone w aptekach, które "są odpowiednio przygotowane infrastrukturalnie".

"Mówimy tutaj o sytuacji, w której musi być wydzielone pomieszczenie, muszą być zachowane pewne standardy bezpieczeństwa, ale te apteki, które w tej chwili prowadzą szczepienia – a jest ich ponad tysiąc – takie standardy spełniają, więc to są potencjalni kandydaci na przeprowadzanie właśnie tego testowania" – powiedział.

Morawiecki poinformował, że po dyskusji na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego zaproponuje kilka zmian w systemie walki z koronawirusem.

"Po pierwsze będziemy przygotowywać kolejne łóżka covidowe, po to, żeby służba zdrowia mogła rzeczywiście zaabsorbować ewentualne dodatkowe zachorowania" - powiedział Morawiecki.

Stwierdził, że dziś "tendencja nie jest zła", ponieważ zmniejsza się liczba zajętych łóżek. "Ale spodziewamy się i tak nam mówią eksperci, że już za 7-10 dni ten trend się bardzo szybko odwróci i może się gwałtownie zmienić, będzie kilkaset, może nawet ponad tysiąc łóżek dziennie wypełnianych przez osoby chore na koronawirusa" - powiedział Morawiecki.

Podkreślił, że trzeba też "postawić duży akcent" w kwestii ograniczenia kontaktów jako sposobu na ograniczanie liczby zakażeń i "stąd zalecenie pracy zdalnej".

"Poleciłem administracji publicznej i zalecam administracji samorządowej jak najszybsze przejście w tryb zdalny, hybrydowy, tam gdzie tylko można. Również apeluję do przedsiębiorców, aby tych kilka najbliższych tygodni przepracowali w trybie zdalnym" - powiedział Morawiecki.

Pacjenci powyżej 60 lat będą mieli prawo do wizyty u lekarza POZ w ciągu 48 godzin

Pacjenci powyżej 60 lat, którzy otrzymają pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, będą mieli prawo do bycia bezpośrednio zbadani przez lekarza POZ w ciągu 48 godzin – powiedział w piątek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Niedzielski zaznaczył, że "według tego co obserwujemy w Europie Zachodniej, gdzie jest zdecydowanie mniej hospitalizacji, a zdecydowanie bardziej wymagana jest opieka pozaszpitalna nad pacjentem, przyjęliśmy założenie, że w tej fali opieka pozaszpitalna musi być zdecydowanie silniejsza, zadecydowanie bardziej zintensyfikowana".

"To oznacza wzmożony wysiłek podstawowej opieki zdrowotnej w opiece nad pacjentem, który jeszcze nie trafił do szpitala" – podkreślił.

Wyjaśnił, że chodzi o nowy standard prowadzenia pacjenta w grupie wiekowej powyżej 60 lat. "Ta grupa jest wskazana dlatego, że tam mamy ryzyko ciężkiego przebiegu choroby i przede wszystkim ryzyko zgonu" – stwierdził.

Poinformował, że pacjenci z tej grupy wiekowej będą mieli prawo bycia bezpośrednio zbadani przez lekarza POZ w ciągu 48 godzin.

"Tak, żeby pacjenta osłuchać, żeby zdecydować o ewentualnym wskazaniach lekowych i żeby zaopiekować się tą proporcjonalnie większą grupą pacjentów, którzy będą takiej opieki wymagali" – zastrzegł Niedzielski.

Piąta fala stała się faktem

Jak podało w piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że badania wykazały 36 665 nowych zakażeń koronawirusem, a z powodu COVID-19 zmarło 248 osób z COVID-19. Łącznie od 4 marca 2020 r., gdy wykryto w Polsce pierwsze zakażenie SARS-CoV-2, potwierdzono 4 443 217 zakażeń. Zmarło 103 626 osób z COVID-19.

Premier w piątek podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim odnosząc się do sytuacji epidemicznej podkreślił, że "piąta fala stała się faktem". Jak dodał, różni się ona od poprzednich. "Różni się tym, że dzisiaj mamy do czynienia z wirusem nazywanym omikron, który jest dużo bardziej zaraźliwy od wcześniejszych wersji" - zauważył Morawiecki. "To dlatego notujemy rekordy zakażeń i to dlatego musimy zmierzyć się z sytuacją nową, sytuacją inną, której do tej pory nie było" - wskazał.

Morawiecki zaznaczył, że "wszystkie kraje dotknięte mutacją wirusa omikron notują rekordowe fale zakażeń". "Część krajów Europy Zachodniej notowała te zakażenia już przed nami, np. we Francji było to kilkaset tysięcy zakażeń dziennie, w innych dużych krajach też między 100 a 200 tysięcy zakażeń dziennie" - dodał premier.

"Nie chcę spekulować, czy u nas będzie to 50 czy 100 tysięcy. Widziałem analizy i takie, i nawet sięgające 140 tysięcy dziennych zakażeń, ale będzie to na pewno bardzo dużo. Dlatego musimy się przygotować na to najlepiej jak potrafimy" - oświadczył szef rządu.

Scenariusze rozwoju epidemii

Scenariusze rozwoju pandemii wskazują na wzrost liczby nowych zakażeń dziennie na poziomie od 60 do 140 tys. z apogeum w połowie lutego lub na początku marca, wynika z wypowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

"Te scenariusze wszystkie praktycznie zakładają, że będziemy mieli w najlepszej sytuacji apogeum na poziomie rzędu 60-70 tys., a w najgorszym scenariuszu 140 tys. zakażeń dziennie" – powiedział Niedzielski podczas konferencji prasowej.

"I w zależności od tego scenariusza, będziemy mieli do czynienia albo z apogeum mniej więcej w połowie lutego, albo z przesuniętym apogeum na koniec lutego czy w tym okresie początku marca" – dodał.

Morawiecki: Rada Medyczna wzywała do bardzo radykalnych działań

Rada Medyczna wzywała do bardzo radykalnych działań. Proponowane przez nią działania z medycznego punktu widzenia były uzasadnione, jednak trzeba wyważyć różne racje – powiedział premier.

Trzynastu z siedemnastu członków Rady Medycznej 14 stycznia br. zrezygnowało z doradzania rządowi w sprawie epidemii. W oświadczeniu członków Rady Medycznej, którzy złożyli rezygnację, napisano m.in., że ich decyzja zapadła z uwagi na "brak wpływu rekomendacji na realne działania" i "wyczerpanie się dotychczasowej współpracy".

Premier pytany na konferencji o to, dlaczego zapadła taka decyzja Rady wyjaśnił, że "Rada Medyczna wzywała do bardzo radykalnych działań; łącznie z obowiązkowością szczepień, np. powyżej pewnego progu wiekowego; a także dalej idące restrykcje".

Podkreślił, że proponowane przez Radę działania z medycznego punktu widzenia były "jak najbardziej uzasadnione", jednak rząd przy podejmowaniu decyzji w sprawie SARS-CoV-2 uwzględnia również to, co jest w społeczeństwie "możliwe do zastosowania". "Musimy wyważyć różne racje" – dodał.

Morawiecki wyraził wdzięczność członkom Rady Medycznej za ich pomoc w ostatnich kilkunastu miesiącach walki z COVID-19.

"Liczba zajętych łóżek covidowych spada, a więc od tej strony sytuacja jest lepsza. Coraz mniej respiratorów jest zajętych, coraz mniej łóżek. Ale my staramy się przewidywać to, co może być za dwa tygodnie, za cztery czy za sześć" – powiedział.

"Stąd te nasze działania, które dzisiaj rzeczywiście mają charakter z jednej strony akceptowalny dla większości społeczeństwa, a z drugiej strony taki, który poprawi walkę z COVID-19" – zaznaczył.

Minister zdrowia Adam Niedzielski w odpowiedzi na pytanie o rezygnacje członków Rady Medycznej wyjaśnił, że "od początku pandemii grupa ekspertów była dla nas bardzo pomocna. W zasadzie na początku wszystkie rekomendacje, które były przedstawiane, były dla nas bardzo ważnym punktem odniesienia i praktycznie automatycznie zmieniały regulacje prawne".

"Natomiast warto zwrócić uwagę, że wraz z czasem, mówię tu o kolejnych falach, my coraz bardziej mieliśmy świadomość, z jakim zjawiskiem mamy do czynienia" – podkreślił.

"Zaczynały działać już pewne instrumenty ochronne w postaci szczepień, w postaci organizacji działań, powołania szpitali tymczasowych. To wszystko powodowało, że w coraz większym stopniu przesłanki społeczno-gospodarcze również zaczęły się pojawiać przy podejmowaniu decyzji" – dodał.

Niedzielski przyznał, że właśnie z tego powodu wynikła rozbieżność i dyskusja, która była prowadzona z Radą Medyczną.